• <
PZT_980x120_gif_2020

Statek do przewozu żywych zwierząt zaginął w rejonie tajfunu. Na pokładzie 42 osoby i kilka tysięcy sztuk bydła

Strona główna Porty, logistyka Statek do przewozu żywych zwierząt zaginął w rejonie tajfunu. Na pokładzie 42 osoby i kilka tysięcy sztuk bydła
Statek do przewozu żywych zwierząt zaginął w rejonie tajfunu. Na pokładzie 42 osoby i kilka tysięcy sztuk bydła - GospodarkaMorska.pl
fot. Brian W Scott / Marinetraffic

Jednostka Gulf Livestock 1 służąca do transportu bydła zaginęłą na Morzu Wschodniochińskim w czasie sztormu spowodowanego tajfunem Maysak. Japońscy ratownicy podjęli z wody jednego z marynarzy, który poinformował ich, że statek zatonął.

Prawie 6000 sztuk bydła i 43 członków załogi wypłynęło 14 sierpnia z Napier w Nowej Zelandii. Na pokładzie zbudowanego w 2002 roku statku do przewozu żywych zwierząt, kierowali się do portu Jingtang w Tangshan w Chinach. W trakcie podróży, na wysokości Morza Wschodniochińskiego, około 185 km na zachód od wyspy Amami Oshima, statek nadał sygnał S.O.S. Kontakt z jednostką jednak szybko się urwał.

Jak poinformował The Guardian, w środę wieczorem, japońska straż przybrzeżna zdołała uratować Eduarda Sareno, 45-letniego starszy oficera ze statku Gulf Livestock 1. Jak mówi rzeczniczka tamtejszej straży przybrzeżnej: "uratowany Filipińczyk przekazał nam informacje, że awarii uległ silnik a następnie w statek uderzyła ogromna fala i wywróciła go góry dnem".

Rozbitek uratował się dzięki założeniu w porę kamizelki ratunkowej i wyskoczeniu za burtę. Jak poinformował, nie widział się od tamtego czasu z żadnym innym członkiem załogi. Według jego obaw, nie wszyscy zdołali usłyszeć polecenie założenia kamizelek ze względu na trudne warunki pogodowe.

Załoga składa się z 39 Filipińczyków (w tym jednego uratowanego), dwóch Australijczyków i dwóch Nowozelandczyków - podała agencja informacyjna Kyodo.

Jednym z zaginionych Australijczyków jest 25-letni Lukas Orda z Queensland, który pracował na statku jako weterynarz. Pracę rozpoczął dopiero w czerwcu, po opuszczeniu gabinetu weterynaryjnego zajmującego się końmi na Gold Coast.

Australijski Departament Spraw Zagranicznych i Handlu (Dfat) poinformował, że utrzymuje kontakt z rodzinami dwóch Australijczyków na pokładzie: „Rząd Australii zapewnia pomoc konsularną rodzinom dwóch australijskich członków załogi na pokładzie statku, o którym doniesiono, że zaginął na wodach Japonii” - czytamy w oświadczeniu.

Nowozelandzka organizacja praw zwierząt SAFE zauważa, że tragedia "pokazała ryzyko związane z handlem żywymi zwierzętami na eksport":

"Te zwierzęta nigdy nie powinny się tam znaleźć! Nasze myśli są z rodzinami 43 członków załogi, którzy zaginęli na statku. Pozostają jednak liczne pytania, w tym i to, dlaczego tego typu handel jest kontynuowany" - powiedziała agencji Reuters kierowniczka kampanii SAFE, Marianne Macdonald.

Statek Gulf Livestock 1 zbudowany w 2002 roku jest własnością Hijazi & Ghosheh Group z Jordanii. Ma 139 m długości i 20 m szerokości. Co ciekawe, w maju ubiegłego roku był już zatrzymany w Australii z siedmioma uchybieniami dotyczącymi kodeksu ISM 

Trwają poszukiwania pozostałych członków załogi. Niestety, do tej pory nie natrafiono na jednostkę. Nie wiadomo także, czy ktoś jeszcze przeżył katastrofę.



japonska_straz.jpg
fot. Japońska straż przybrzeżna
port_gdynia_port_zewnętrzny_390x100_jpg_2020
port_gdańsk_390x100_2020
invest_gda_390x100_gif_2020
 Ropa brent 41,83 $ baryłka  0,00% 22:58
 Cyna 17375,00 $ tona -3,77% 24 wrz
 Cynk 2379,00 $ tona -1,78% 24 wrz
 Aluminium 1697,00 $ tona -1,22% 24 wrz
 Pallad 2230,20 $ uncja  0,00% 22:59
 Platyna 841,60 $ uncja  0,00% 22:59
 Srebro 22,98 $ uncja  0,00% 22:59
 Złoto 1864,15 $ uncja  0,00% 22:59
Bollore_390x100_2020

Dziękujemy za wysłane grafiki.