Zwiększy się bezpieczeństwo ruchu statków na torze wodnym Świnoujście-Szczecin oraz w basenach portowych obu portów. To za sprawą urządzenia trałowego zainstalowanego na pchaczu m/s Gepard.
Sprzęt kupiły szczecińskie spółki Infra-Port i Odra 3, ale głównie będą z niego korzystały Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście oraz Urząd Morski.
Urządzenie służy przede wszystkim do wyrównywania dna i usuwania tak zwanych wypłyceń, które powstają naturalnie oraz podczas pracy śrub i sterów strumieniowych, a co w znacznym stopniu wpływa na bezpieczeństwo ruchu statków.
Zamontowane na Gepardzie urządzenie ma 26 metrów długości i 9 metrów szerokości. Może pracować na głębokości do 15,5 metra, co ma kolosalne znaczenie w kontekście pogłębiania toru wodnego do Szczecina do głębokości 12,5 metra oraz obsługi terminalu LNG w Świnoujściu. Do tej pory podobne urządzenie było sprowadzane z Trójmiasta.
Logistyczne bajpasy Cieśniny Ormuz. Armatorzy, logistycy i operatorzy terminali zbudowali alternatywne kanały logistyczne [ANALIZA]
Czerwiec na T5: roboty palowe zakończone
Kolejny polski port do przebudowy. Tym razem Tolkmicko
Żegluga przez Cieśninę Malakka swobodna i bez opłat
Morska konsolidacja i dywersyfikacja przez fuzję Duńczyków z Norwegami
Bloomberg: Co najmniej osiem statków płynących omańskim torem cieśniny Ormuz zawróciło