• <
CHIPOLBROK_2026_1100x200_75_LAT

Prezes DP World ustępuje. Był w aktach Epsteina

Fot. Komisja Nadzoru Izby Reprezentantów (Demokraci) via Reuters

Ze stanowiska prezesa międzynarodowego operatora portowego DP World zrezygnował Sultan Ahmed bin Sulayem. To pokłosie reakcji rynku na obecność jego nazwiska w tzw. "aktach Epsteina" – korespondencji głośnego przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina. 

Sultan Ahmed bin Sulayem nieoczekiwanie odszedł ze stanowisk prezesa oraz dyrektora generalnego grupy DP World. Stało się to po opublikowaniu informacji o jego związkach z głośnym przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem. 

Logistyczny gigant DP World w lakonicznym komunikacie podał jedynie, że nowym prezesem grupy został Essa Kazim, zaś dyrektorem generalnym – Yuvraj Narayan. Cała grupa DP World jest własnością rodziny królewskiej emiratu.

Powiązania między Epsteinem i bin Sulayem ujawniły opublikowane przez amerykański Departament Sprawiedliwości e-maile i inne dokumenty zmarłego biznesmena, oskarżonego o liczne przestępstwa seksualne. W ujawnionej korespondencji z 2015 roku Sulayem pisał do Epsteina, że dwa lata wcześniej poznał dziewczynę studiującą w Dubaju. Stwierdził, że uprawiał z nią „najlepszy seks w życiu” i ma „niesamowite ciało”. Dodał też, że dziewczyna się zaręczyła, ale obecnie ponownie jest z nim. Jednak bardziej bulwersująca była inna korespondencja. Epstein wysłał wiadomość o treści „kocham to nagranie z tortur”. Choć jego odbiorca w opublikowanych na stronie Departamentu Sprawiedliwości był ukryty, to członkowie amerykańskiego Kongresu otrzymali nieocenzurowane akta. Na ich podstawie kongresmen Thomas Massie ujawnił, że adresatem tej wiadomości był bin Sulayem. 

Bin Sulayem i Epstein mieli utrzymywać relacje przez wiele lat. Tytułowali się nawzajem bliskimi przyjaciółmi, często korespondowali o seksie i luksusowych prostytutkach. Bin Sulayem w jednym z maili dziękował Epsteinowi za możliwość skorzystania z jego samolotu i za „bardzo miły czas” na jego wyspie. 

Wspomnianą wyspę Great St. James na Wyspach Dziewiczych Stanów Zjednoczonych bin Sulayem powinien zresztą bardzo dobrze znać. „Miami Herald” ujawnił, że to właśnie bin Sulayem pomagał Epsteinowi kupić wyspę i figurował jako beneficjent rzeczywisty w umowie. Epstein miał problemy z zakupem ze względu na swoją kryminalną przeszłość, ale transakcję o wartości 22,5 mln dolarów zrealizował poprzez spółki powiązane z emirackim przedsiębiorcą. W momencie transakcji Epstein był już właścicielem sąsiedniej wyspy Little St. James, zwanej obecnie Wyspą Epsteina.

W ujawnionych aktach pojawia się także wątek związany z branżą morską. Według dokumentów Jeffrey Epstein nieoficjalnie pośredniczył między bin Sulayem i brytyjskim rządem w sprawie uzyskania wsparcia dla inwestycji w terminal kontenerowy London Gateway. Epstein miał przekazać bin Sulayemowi prywatny adres mailowy Petera Mandelsona, ówczesnego brytyjskiego ministra ds. biznesu. Z kolei Mandelsona Epstein poprosił, by "był miły dla Sultana". Dubajski biznesmen chciał uzyskać rządowe gwarancje kredytowe dla inwestycji w port nad Tamizą. Ostatecznie projekt doszedł do skutku. 

Do rezygnacji bin Sulayema z zajmowanych w DP World stanowisk zmusiły prawdopodobnie działania partnerów i inwestorów. Wstrzymanie nowych projektów realizowanych z grupą zapowiedziały po publikacji dokumentów kanadyjski fundusz La Caisse i British International Investment. Po ogłoszeniu zmian na czele firmy BII uznało, że jest usatysfakcjonowane i wróci do współpracy z DP World. „Z zadowoleniem przyjmujemy dzisiejszą decyzję DP World i liczymy na kontynuację partnerstwa na rzecz rozwoju kluczowych afrykańskich portów handlowych, aby odblokować globalny potencjał handlowy kontynentu” – podał fundusz w komunikacie.

Sultan Ahmed bin Sulayem nie usłyszał w związku z powiązaniami z Epsteinem żadnych zarzutów. 

Bin Sulayem należy do umocowanej na Bliskim Wchodzie rodziny. Jego brat Mohammeed kieruje FIA, organizacją zarządzającą światowymi mistrzostwami sportów motorowych, w tym Formułą Jeden. Sam Sultan Ahmed odnosił duże sukcesy u kierownictwa DP World. Za jego rządów spółka wyewoluowała z operatora portu Jebel Ali w Dubaju do jednej z najważniejszych grup logistycznych na planecie. W portfelu DP World znajduje się m.in. sześć portów w Kanadzie, terminal kontenerowy London Gateway oraz spółka P&O, będąca operatorem portowym i promowym. Bin Sulayem potrafił prowadzić biznes twardą ręką, co nie zawsze spotykało się z uznaniem szczególnie ze strony związków pracowniczych i lokalnych rządów. Do jednego z szerzej opisywanych sporów doszło w związku ze zwolnieniem z P&O Ferries 800 pracowników, którzy zostali zastąpieni tanią siłą roboczą z agencji pracy. Ówczesna minister transportu Wielkiej Brytanii Louise Haigh ostro skrytykowała kierownictwo spółki i wezwała do bojkotu przewoźnika, poleciła resortowi zerwać wszystkie kontakty z DP World. W odpowiedzi grupa wstrzymała ogłoszenie inwestycji w wysokości 1 mld funtów w rozbudowę London Gateway, co miało wydarzyć się podczas tej samej konferencji, na której swój bojkot ogłosiła Haigh. Finalnie jednak DP World przystąpiło do inwestycji. 

71-letni dziś bin Sulayem kierował DP World od 2016 roku. Według niepotwierdzonych doniesień grupa pod jego rządami odpowiadała nawet za jedną trzecią PKB Dubaju i 12% PKB całych Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Bin Sulayem jest też powiązany biznesowo z Donaldem Trumpem. Zarządzał wcześniej państwowym deweloperem Nakheel, który w 2008 podpisał z Trumpem umowę licencyjną na budowę nieruchomości pod jego marką. Inne spółki powiązane z dubajskim przedsiębiorcą wielokrotnie przecinały się z prywatnymi biznesami Trumpa, m.in. poprzez organizację turniejów golfowych DP World Tour w ośrodkach należących do prezydenta USA. 

Wątek Donalda Trumpa pojawia się zresztą w korespondencji byłego CEO DP World z Jeffreyem Epsteinem. Bin Sulayem w 2017 roku radził się zmarłego przedsiębiorcy, czy powinien przyjąć zaproszenie na inaugurację Trumpa, rozmawiali także o jego byłym doradcy, Steve'ie Bannonie. 

SOLID PORT_790_140_2024
JOTUN_2026
MORSKA_AGENCJA_GDYNIA_75LAT_PORTY, LOGISTYKA

Dziękujemy za wysłane grafiki.