ew
Skroplony gaz przypłynie do Polski z Norwegii 21 marca 2019 roku. To dwunasta dostawa typu spot do Terminalu LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu od rozpoczęcia jego działalności.
Ładunek został zakupiony od firmy Equinor (dawniej Statoil). Metanowiec o nazwie Arctic Discoverer transportuje ok. 63 tys. ton LNG, co po regazyfikacji odpowiada ok. 84 mln m³ gazu ziemnego. Gaz skroplony został załadowany w terminalu skraplającym Snohvit położonym w Norwegii nad Morzem Barentsa. W odróżnieniu od kontraktów długo- i średnioterminowych, dostawy typu spot są dostawami jednorazowymi, realizowanymi w ramach umów krótkoterminowych.
– Specyfika transakcji spotowych polega na wyszukiwaniu atrakcyjnych okazji zakupowych spośród ładunków pojawiających się na globalnym rynku. Pomagają w tym dobre relacje handlowe z partnerami, jakie wypracowało nasze biuro LNG w Londynie. PGNiG jest już rozpoznawalne na rynku globalnym LNG jako wiarygodna marka i coraz bardziej aktywny handlowiec – mówi Maciej Woźniak, wiceprezes Zarządu PGNiG SA ds. handlowych.
W ostatnim czasie dostawy spotowe dla PGNiG SA pochodziły głównie z USA i Norwegii. Najbliższa dostawa od Equinor będzie czwartą dostawą typu spot i siódmą ogółem do Polski w roku 2019. W sumie będzie to 54. dostawa od początku działania terminalu w Świnoujściu.
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
00:04:15
Największe kontenerowce świata - przegląd
Polski masowiec zderzył się z suwnicą i żurawiami
Bangladesz odmawia przyjęcia rosyjskiego statku z elementami elektrowni jądrowej
Zarząd portów odpowiada na krytykę ws. finansowania Przylądka Pomerania. "Środki są zabezpieczone"
Nowy kontenerowiec pod francuską banderą dołącza do floty CMA CGM
Polferries tajemniczo tłumaczy zwolnienie prezesa: rozdzielenie odpowiedzialności
Port w Kołobrzegu na razie bez przebudowy wejścia. Czy MON przekaże miastu swoje nabrzeża?
Zawarto kluczową umowę w związku z planowaną budową tunelu pod Odrą
Kraje Bliskiego Wschodu rozwijają nowe szlaki kolejowe, by ominąć Cieśninę Ormuz