Porty morskie i linie żeglugowe i ogłaszają coraz większe obroty i zyski. Komisja Europejska ogłasza nowe programy odbudowy europejskiego przemysłu. A w tym czasie Unii Europejska coraz bardziej uzależnia się od dostaw chemikaliów z krajów azjatyckich.
Kolejne zakłady przemysłu chemicznego zamykają linie produkcyjne. W Europie od 2022 r. liczba zamknięć zakładów chemicznych wzrosła sześciokrotnie według najnowszego raportu Cefic z końca stycznia 2026 r.
Jeszcze w 2024 r. eksport chemikaliów i produktów pokrewnych z UE do krajów spoza UE wzrósł do 560 mld euro – informował EUROSTAT w 2025 r. Stanowiło to wzrost o 7% w porównaniu z 2023 r., kiedy wyeksportowano produkty chemiczne o wartości 523 mld euro.
Wartość importu spadła o 1% do 322 mld euro, w porównaniu z 326 mld euro w roku poprzednim. Spośród krajów UE, 5 największych eksporterów do krajów spoza UE to Niemcy z eksportem chemikaliów o wartości 134 mld euro.
Kolejnymi istotnymi eksporterami były Irlandia (82 mld euro), Belgia (62 mld euro), Francja (54 mld euro) i Holandia (50 mld euro). Przy czym statystyki dotyczące Belgii i Holandii podbijane są przez obroty portów morskich, bowiem głównymi kierunkami eksportu poza UE były transporty morzem, a odbiorcami Stany Zjednoczone (170 mld euro), Wielka Brytania (47 mld euro), Chiny (36 mld euro) i Japonia (18 mld euro).
Jednak pozycja przemysłów chemicznych krajów UE wyraźnie maleje i maleje też udział europejskiego przemysłu chemicznego w handlu światowym. Styczniowy raport „European chemical closures and investments radar 2022-2025” zawiera szokująca informację.
Liczba zamknięć zakładów chemicznych w Europie wzrosła sześciokrotnie od 2022 r. do 2025 r. – czytamy w pierwszych słowach opracowania Cefic – European Chemical Industry Council. Z rynku zniknął potencjał produkcyjny o mocy 37 mln t, czyli około 9% europejskich mocy produkcyjnych. Odpowiednio maleje też podaż chemikaliów w portach morskich w eksporcie, a rośnie w imporcie.
W efekcie w 2026 r. w europejskim biznesie chemicznym jest 20 tys. miejsc pracy mniej niż jeszcze w 2022 r. W raporcie wyraźnie stwierdza się, że nastąpiło również gwałtowne spowolnienie nowych inwestycji. W niektórych przypadkach planowane budowy nowych zakładów lub linii produkcyjnych wykreślono z programów inwestycyjnych. Są również obawy dotyczące konkurencyjności i przyszłej rentowności europejskiego sektora chemicznego. To główne wnioski raportu, który opracowała firma konsultingowa Roland Berger na zlecenie Cefic. Raport obejmuje zmiany europejskiej branży chemicznej w okresie od 1 stycznia 2022 r. do 8 grudnia 2025 r.
– Nie chodzi już o to, czy jest pięć minut przed, czy pięć minut po dwunastej. Sektor jest pod silną presją i załamuje się – powiedział szczerze Marco Mensink, Dyrektor Generalny Cefic. Tempo zamknięć podwoiło się w ciągu roku. Inwestycje w nowe instalacje zmniejszyły się o połowę lub bawet całkowicie wyhamowały w niektórych krajach.
Dynamicznie zwiększa się import komponentów i produktów chemicznych do krajów Unii Europejskiej. Przyspieszyło również tempo wyłączania zakładów chemicznych z produkcji. Marco Mensink nawołuje:
– Potrzebujemy zdecydowanych działań w tym roku, których skutki odczują fabryki.
Eksport i import krajów UE nadal rósł od początku 2025 r. w porównaniu z 2024 r. Chiny są wiodącym źródłem importu chemikaliów do UE (z wartością dostaw około 34 mld euro rocznie). Kolejnymi dostawcami są: przemysł chemiczny USA (około 31 mld euro) oraz Wielkiej Brytanii (około 19,5 mld euro rocznie). W portach morskich i na szlakach morskich daje się zauważyć, że Europa w coraz większym stopniu uzależniona jest od importu chemikaliów z Chin.
Cefic alarmuje, że „zależność Europy od chińskiego eksportu chemikaliów na rynek UE wzrosła ponad 4,7-krotnie w ciągu dwudziestu lat, z niecałego 1% w 2004 r. do 5,6% w 2024 r.” Stany Zjednoczone są największym rynkiem dla przemysłów chemicznych krajów UE z dostawami o wartości 23,1 mld euro w I połowie 2025 r. Wielka Brytania w tym samym czasie importowała wyroby chemiczne o wartości 12,7 mld euro, a Chiny za 8,8 mld euro.
Europejski przemysł chemiczny wciąż kieruje znaczną ilość wyrobów na rynek amerykański. Podwyższenie ceł przez prezydenta Donalda Trumpa na europejskie produkty może sprawić, że rentowność produkcji znacznie spadnie. Odczują to nie tylko zakłady chemiczne, ale również terminale i atlantyckie połączenia żeglugowe. Eksport chemikaliów z krajów UE do USA stanowił 18% w ujęciu wartościowym w 2024 r. Jeszcze zanim USA wprowadziły cła na towary z UE, europejskie zakłady chemiczne odnotowały znaczny spadek popytu amerykańskiego. Przez Atlantyk dostarczano do USA w 2004 r. 22% produkcji chemicznej z krajów UE.
Raport podkreśla ludzki i ekonomiczny wpływ trwającej fali zamknięć. Oprócz utraconych prawie 110 tys. miejsc pracy, w tym 20 tys. bezpośrednich, szacuje się, że w całej Europie zagrożonych jest około 89 tys. miejsc w otoczeniu przemysłu chemicznego. Dotyczy to także logistyki, w tym transportu morskiego i portów. To wyraźnie odzwierciedla istotną rolę przemysłu chemicznego w utrzymaniu regionalnej aktywności. Likwidacja produkcji w zakładach chemicznych będzie miała wpływ na rozpad lokalnych i europejskich łańcuchów produkcji.
Roland Berger podkreśla, że „jednocześnie nastąpił drastyczny spadek nowych inwestycji. Roczne nakłady na moce inwestycyjne spadły z 2,7 mln ton w 2022 r. do zaledwie 0,3 mln ton na początku roku w 2025 r.” To sprawiło, że potencjał produkcyjny w badanym okresie zmalał łącznie o około 7 mln t.
Spadek aktywności europejskiego przemysłu chemicznego w latach 2022–2025 „odzwierciedla przejście od szeroko zakrojonych inwestycji w wiele ścieżek innowacji – takich jak elektryfikacja, produkcja wodoru i tworzywa sztuczne o obiegu zamkniętym – do zaledwie jednej inicjatywy pilotażowej” – informują autorzy raportu „European chemical closures and investments radar 2022-2025”.
Analitycy Roland Berger stwierdzają, że „w związku z tym, że liczba zamknięć zakładów znacznie przewyższa liczbę nowych inwestycji, europejski przemysł chemiczny kurczy się. Tendencja ta wskazuje na pogłębiającą się niepewność w sektorze i rodzi poważne pytania o zdolność Europy do utrzymania konkurencyjnej i odpornej bazy przemysłowej”.
„Europejski Radar Zamknięć i Inwestycji w Sektorze Chemicznym 2022–2025” podaje, że „największy odsetek zamknięć zakładów dotyczy wiodących krajów przemysłu chemicznego”. W przypadku Niemiec potencjał produkcyjny zmalał o 8,8 mln ton i 25%, w Holandii odpowiednio o 7,2 mln ton, 20%, a Wielkiej Brytanii 4,5 mln ton, 12%.
We Francji zakłady chemiczne zmniejszyły aktywność o 3,9 mln ton (10%), Włochy w wyniku wyłączenia linii produkcyjnych będą produkować rocznie 2,5 mln ton mniej (7%). W Belgii potencjał produkcyjny przemysłu chemicznego zmalał o 2,3 mln ton (6%), w Hiszpanii (1,6 mln ton, 4%) , a w pozostałych krajach Europy o 6 mln ton (16%).
Porty i linie żeglugowe muszą się przygotować do mniejszego eksportu produktów chemicznych z Europy – wynika z analizy planowanych inwestycji. Popyt trzeba będzie zastąpić prawdopodobnie morskimi dostawami z Chin, USA i Indii.
Główne inwestycje będę podejmowane w petrochemii. Dzięki nim produkcja zakładów petrochemicznych wzrosła w latach 2022–2025 o 3,8 Mt (59%) na podstawie potwierdzonych inwestycji – wynika z raportu Cefic.
To tylko częściowo kompensuje zamknięcia, które przyczyniły się do zmniejszenia potencjału produkcyjnego o 17,8 Mt. Największe potwierdzone inwestycje w moce produkcyjne odnotowano w klastrach portowych Belgii, które pozwolą na zwiększenie produkcji o 2,4 mln t (36%). W Niemczech ten przyrost wyniesie 0,8 mln t (12%),a we Francji 0,4 mln t (6%).
Jeszcze bardziej szokująca jest informacja, że „potwierdzone nakłady inwestycyjne CAPEX zmniejszyły się pięciokrotnie z 7,6 mld EUR w 2022 r. do 1,5 mld EUR w 2025”. Niemcy wydały na inwestycje 1,4 mld EUR, inwestorzy we Francji 1,7 mld EUR, a w Holandii 1,5 mld EUR. Nie są to dobre informacje dla całego łańcucha logistycznego, w tym portów morskich, transportu morskiego i jego otoczenia.
Raport po katastrofie MSC Elsa 3: awarie, zaniedbania i błędy w szkoleniu załogi
Port Gdańsk uczestnikiem Forum Portów Morskich w Chinach
Spędzili niemal rok na porzuconym statku. Wreszcie wrócą do domu
Baltic Hub dołącza do Baltic Ports Organization
Nowe połączenie kolejowe z Baltic Hub do Czech
Chiński ciężarowiec półzanurzalny pobił rekord podczas załadunku offshore