• <
port_rezerwa_mega_1100_200

Spadek przeładunków węgla w polskich portach

Paweł Kuś

04.05.2015 01:26 Źródło: własne
Strona główna Porty Morskie, Logistyka Morska, Transport Morski Spadek przeładunków węgla w polskich portach
Spadek przeładunków węgla w polskich portach - GospodarkaMorska.pl

Trzy największe polskie porty – Gdynia, Gdańsk, Szczecin-Świnoujście, zanotowały na początku tego roku spadek w przeładunkach węgla. Przyczyną takiej sytuacji są między innymi niskie stawki frachtu morskiego, konkurencyjna cena węgla rosyjskiego oraz wyjątkowa łagodna zima w Europie.

W Porcie Gdynia przeładowano w I kwartale tego roku tylko 486 tys. ton węgla (626 tys. w zeszłym roku). W tym samym okresie w Porcie Gdańsk przeładowano 703 tys. ton tego surowca – o 8 proc. mniej niż w 2014 roku. Także w Szczecinie i Świnoujściu obroty węglem utrzymały się na minusie (-38,3 proc.). Ogółem drastycznie w tych portach zmniejszył się głównie eksport.

Węgiel rosyjski wypiera polski

- W porównaniu do I kw. ub. roku o połowę spadł nam eksport węgla, w przypadku importu odnotowaliśmy spadek tylko o 10 proc. - mówi  Monika Woźniak-Lewandowska z Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście. - Jako główne przyczyny spadku eksportu węgla diagnozujemy mały fracht związany z wysokimi kosztami transportu węgla oraz ekspansywne wkraczanie taniego węgla rosyjskiego w miejscach dotychczasowego zbytu węgla polskiego.

Podobnie powody złych wyników przeładunkowych diagnozuje Sonia Toporek z Morskiego Terminalu Masowego Gdynia.

- Prawdą jest, że w ostatnim okresie odnotowujemy znaczny spadek w przeładunkach węgla przeznaczonego na eksport. Przyczyną jest głównie wyższa cena polskiego węgla w stosunku do cen rynkowych jak również łagodne zimy w ostatnich latach – tłumaczy. - Mniejszy eksport jest jednak równoważony przez rosnący import, głównie węgla koksującego sprowadzanego do Polski dużymi jednostkami m.in. z Australii i Kanady i wykorzystywanego głównie do produkcji stali.

Spadek zarówno importu jak i eksportu węgla w Polsce to pokłosie między innymi zawirowań na rynku tego surowca, spowodowanych słabnącym rublem i umacniającym się dolarem amerykańskim. Wskutek tego rosyjski węgiel opałowy jest obecnie sprzedawany na szlakach handlowych na całym świecie, ale w szczególności zdominował rynek europejski. Polscy eksporterzy nie są w stanie konkurować z firmami z Rosji, które oferują jedne z najniższych na świecie cen węgla.

Niskie ceny frachtu

Z tych samych powodów spada także import węgla drogą morską, gdyż do polskich portów trafia on w dużej mierze ze Stanów Zjednoczonych. A tam węgiel osiągnął niedawno najwyższą cenę w historii. Transporty na linii USA – Europa stały się więc zupełnie nieopłacalne dla armatorów frachtowców. Przykładem mogą być stawki frachtu na szlaku do Wielkiej Brytanii, które spadły z 12,2 dolarów w zeszłym roku do 7,7 dolarów za tonę.

Spadek przeładunków węgla w polskich portach można tłumaczyć również tragicznymi stawkami frachtu na całym świecie. W przypadku masowców śledzi je Baltic Dry Index, który na początku obecnego roku spadł do najniższego poziomu (590 punktów) od prawie 30 lat. Dla porównania, na początku ub. roku temu jego wartość wynosiła 2000 pkt., a tuż przed załamaniem światowej gospodarki w połowie 2008 roku - 11700 pkt., wynika z danych Bloomberg Finance. Przypomnijmy, że obecny kryzys spowodowany głównie zbyt dużą liczbą coraz nowszych okrętów, na które nie ma popytu.

Zapotrzebowanie na węgiel wciąż maleje

W przypadku węgla jest to o tyle bardziej widoczne, że na całym świecie spada zapotrzebowanie na ten surowiec opałowy. Rewidowane w dół prognozy wzrostu gospodarczego na całym świecie oznaczają, że zapotrzebowanie zarówno na węgiel, jak i na ropę naftową jest niskie. Do tego rośnie produkcja energii z alternatywnych źródeł.

‒ Na świecie produkuje się coraz więcej biopaliwa, rośnie także zużycie energii z niekonwencjonalnych źródeł energii. Pierwszy kwartał tego roku był dodatkowo nieszczęśliwy dla eksporterów węgla do Europy, gdyż panowała tam wyjątkowo łagodna zima – tłumaczy Agnieszka Słomska z Agencja Rozwoju Przemysłu S.A.

W Polsce i reszcie Europy Zachodniej dodatkowym czynnik zmniejszającym import i eksport węgla jest polityka Unii Europejskiej. Z tego powodu jej członkowie muszą stale zmniejszać swój popyt na węgiel, a rozwijać odnawialne źródła energii (OZE). UE w ten sposób realizuje swą restrykcyjna politykę klimatyczną. To uderza w szczególności w polskich eksporterów tego surowca, którzy i tak mają ciężką sytuację ze względu na kryzys w Kompanii Węglowej. Władzie KW zdecydowały bowiem na sprzedaż węgla po cenie ok. 150 zł za tonę, czyli połowę niższą od rynkowej. A to psuje rynek w całej Polsce.

Przyszłość węgla nie zapowiada się więc dobrze i trudno liczyć na gwałtowny wzrost przeładunków węgla, w szczególności eksportowanego na inne rynki. - W najbliższym kwartale jak i w kolejnych miesiącach przewidujemy utrzymanie tendencji spadkowej w przeładunkach węgla eksportowanego – przyznaje Sonia Toporek. - Ale równocześnie liczymy na podtrzymanie wysokiego poziomu węgla w imporcie.

Bollore Logistics
port_gdańsk_bezpieczny_port_dla_biznesu_black_390x100_2020
port_gdynia_port_zewnętrzny_390x100_jpg_2020

Surowce

 Ropa brent 64,38 $ baryłka  0,00% 21:58
 Cyna 38925,00 $ tona 2,81% 15 paź
 Cynk 3794,00 $ tona 6,84% 15 paź
 Aluminium 3162,00 $ tona 0,35% 15 paź
 Pallad 2680,00 $ uncja  0,00% 21:57
 Platyna 1191,10 $ uncja  0,00% 21:59
 Srebro 25,11 $ uncja  0,00% 21:59
 Złoto 1731,30 $ uncja  0,00% 21:59

Dziękujemy za wysłane grafiki.