Port Ryga zanotował 6,7 proc. wzrost przeładunków w I kwartale 2015 roku. Ogółem w tym okresie obsłużono tam 10,58 mln ton towarów. Gorzej radziły sobie mniejsze łotewskie obiekty.
Ryga jest drugim, obok Kłajpedy, portem, który zanotował wzrost przeładunków w krajach bałtyckich. - Mimo niepewnej sytuacji geopolitycznej, która przekłada się na wciąż pogarszające się warunki handlu, nie mamy powodu do pesymizmu. Powodem naszego sukcesu są długoterminowe umowy oraz inwestycje portowe. Mamy zamiar powtórzyć dobry wynik z zeszłego roku – powiedział Andris Ameriks, dyrektor portu w Rydze.
Wśród przeładunków w stolicy Łotwy tradycyjnie dominują towary masowe, które stanowią 60 proc. wszystkich obsłużonych tam towarów. W samym I kwartale przewinęło się ich aż 6 mln ton, o 13,4 proc. więcej niż w zeszłym roku.
Gorsze wyniki miały mniejsze łotewskie porty, które obsłużyły 373 tys. ton towarów w I kwartale 2015 rok. To aż o 11,6 proc. mniej niż w zeszłym roku w tym samym okresie (422, tys. ton) – wynika z danych tamtejszego ministerstwa transportu.
Największe przeładunki zanotował port Skulte – 212,7 tys. ton, o 20,5 proc. mniej niż w 2014 roku. Jeszcze większy spadek, bo o 31,3 proc. zanotowano w porcie Salacgriva (ogółem 58,8 tys. ton). Większe obroty zanotowały za to porty w Mersrags (o 10 proc. do 132 tys.) i w Roji (195,5 proc., ogółem 13 tys. ton).
Kraje Bliskiego Wschodu rozwijają nowe szlaki kolejowe, by ominąć Cieśninę Ormuz
Logistyczne bajpasy Cieśniny Ormuz. Armatorzy, logistycy i operatorzy terminali zbudowali alternatywne kanały logistyczne [ANALIZA]
Czerwiec na T5: roboty palowe zakończone
Kolejny polski port do przebudowy. Tym razem Tolkmicko
Żegluga przez Cieśninę Malakka swobodna i bez opłat
Morska konsolidacja i dywersyfikacja przez fuzję Duńczyków z Norwegami