Enrique Díaz-Álvarez/Ebury
Ubiegły tydzień zastopował silną aprecjację euro, z jaką mieliśmy do czynienia do tej pory. Informacja o tym, iż przedstawiciele Europejskiego Banku Centralnego zaczynają niepokoić się w związku z siłą euro, sprawiła, że wspólna waluta po przebiciu psychologicznego poziomu 1,20 (we wtorek) przez resztę tygodnia kierowała się w dół. Słaby raport z amerykańskiego rynku pracy nie wystarczył, aby powstrzymać wyprzedaż wspólnej waluty, która zakończyła tydzień o 1,5% niżej (w porównaniu do ostatnich szczytów) w relacji do ważonego koszyka walut. Największym beneficjentem ruchu spadkowego na euro był funt. Brytyjską walutę wspierały również dobre dane z krajowego przemysłu.
Handel na rynku walutowym w tym tygodniu będzie zdominowany przez czwartkowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. Większość analityków spodziewa się, że program QE ulegnie przedłużeniu, jednak decyzja powinna zostać podjęta w październiku lub grudniu, co mogłoby przyczynić się do wzrostu presji wyprzedażowej na euro.
PLN
Ubiegły tydzień przyniósł osłabienie złotego w relacji do funta brytyjskiego oraz dolara. W parze z euro polska waluta notowała dosyć niewielką zmienność, a kurs EUR/PLN zawierał się w małym przedziale wahań, w okolicy 4,255. Z informacji krajowych z ostatniego tygodnia warto zwrócić uwagę na trzy: Po pierwsze, dynamika produktu krajowego brutto w Polsce w drugim kwartale zgodnie z oczekiwaniami wyniosła 3,9% w ujęciu rocznym. Dynamika na tak wysokim poziomie jest dobrym znakiem, martwić może struktura gospodarki – motorem wzrostu PKB pozostaje konsumpcja (która pokazała jeszcze lepszy wynik niż w pierwszym kwartale), inwestycje już nie ciążą na wzroście, natomiast niemal zupełnie ich nie widać – wzrost inwestycji odpowiadał zaledwie za 0,1 p.p. z 3,9-procentowego wzrostu PKB. Po drugie: dynamika cen powoli rośnie – inflacja w sierpniu podskoczyła o 0,1 p.p. do 1,8% r/r. Po trzecie: produkcja przemysłowa rozczarowuje – sierpniowy odczyt PMI dla polskiego przemysłu rozczarował ekonomistów i wyniósł 52,5, czyli minimalnie więcej niż w ubiegłym miesiącu. W weekend znów powrócił temat Korei Północnej, na której wrażenia zdaje się nie robić wzrost sankcji – przedstawiciele reżimu ogłosili, że ostatni test bomby wodorowej przebiegł „absolutnie pomyślnie”. Eskalacja działań – o ile będzie kontynuowana – może mieć negatywny wpływ na waluty emerging markets, takie jak polski złoty, które w przypadku wzrostu światowego ryzyka geopolitycznego zwyczajowo są wyprzedawane.
W bieżącym tygodniu warto będzie zwrócić uwagę na spotkanie decyzyjne Rady Polityki Pieniężnej, które odbędzie się w środę. Nikt nie spodziewa się żadnych zmian w parametrach prowadzonej przez bank centralny polityki monetarnej, w związku z czym ważniejsza od samej decyzji będzie konferencja po spotkaniu. Oprócz tego piątek przyniesie aktualizację ratingu Polski, której dokona agencja Moody’s. W kontekście ostatniej podwyżki prognoz wzrostu gospodarczego dla Polski przez agencję (z 3,2% do 4,3% r/r w 2017 r.) jesteśmy zdania, iż agencja prawdopodobnie utrzyma rating na niezmienionym poziomie, możliwy jest jednak wzrost perspektywy.
GBP
Nie poznaliśmy żadnych nowych, pozytywnych informacji dotyczących negocjacji w kwestii Brexitu. Mimo to – co widać po rekordowo niskim poziomie, na jakim w obecnej chwili znajduje się funt w relacji do ważonego koszyka walut – rynek zdaje się wyceniać najgorszy możliwy efekt owych rozmów. Pozytywny odczyt indeksu PMI dla brytyjskiego sektora produkcji oraz informacje o obawach członków EBC co do siły wspólnej waluty pozytywnie wpłynęły na kurs brytyjskiej waluty, dla której ubiegły tydzień był najlepszym od miesięcy.
EUR
Dane inflacyjne w ujęciu ogólnym potwierdzają naszą opinię, że siła gospodarek strefy euro ma jedynie niewielki wpływ na wzrost cen, a ich dynamika znajduje się znacznie poniżej prognoz oraz celu inflacyjnego EBC określonego jako “w okolicy, ale poniżej 2%”. Silna aprecjacja euro będzie jedynie wzmacniać związane z tym obawy. Większość ekonomistów nie spodziewa się, że Mario Draghi już za kilka dni ogłosi wygaszanie programu QE. Źródła z banku centralnego sugerują, że ta decyzja może być odsunięta w czasie nawet do grudnia, a nie października. Czwartkowa dyskusja powinna skupić się wokół projekcji inflacji. Spodziewamy się, że EBC zaktualizuje swoje prognozy w dół, realistyczne jest również, że przyczyną idącą za taką rewizją może być siła wspólnej waluty. Naszym zdaniem ryzyko deprecjacji euro w kontekście czwartkowego spotkania EBC jest wyższe niż tego, że euro się umocni.
USD
Gorszy odczyt z amerykańskiego rynku pracy może być argumentem wzmacniającym gołębie skrzydło Rezerwy Federalnej, które mogłoby opóźnić tempo podwyżek stóp procentowych. Dynamika zatrudnienia w sektorach pozarolniczych okazała się być niższa od oczekiwań i wyniosła 156 tys., mimo to nadal znajduje się na dosyć dobrym poziomie. Pozostałe dane szczegółowe jednak również rozczarowały. Dynamika płac w ujęciu rocznym wyniosła 2,5%, a bezrobocie niespodziewanie wzrosło z 4,3% do 4,4%. Dolar na publikację zareagował krótkotrwałą wyprzedażą, ostatecznie jednak zakończył dzień umocnieniem, sugerując, że inwestorzy zwrócili uwagę na informacje dotyczące planowanych zmian w amerykańskim systemie podatkowym, oraz na te dotyczące wspomnianych wcześniej obaw członków EBC co do aprecjacji euro.
00:01:54
8
Gigantyczne suwnice STS dotarły do terminalu BCT w Gdyni
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
Nowe połączenie kolejowe z Baltic Hub do Czech
Chiński ciężarowiec półzanurzalny pobił rekord podczas załadunku offshore
Do floty Maersk dołącza nowy, dwupaliwowy kontenerowiec, Tema Maersk
Port Gdańsk ogłasza przetarg na opracowanie koncepcji zwiększenia głębokości wewnątrzportowego toru wodnego
Z Gdańska towary trafią na Słowację. Uruchomiono połączenie kolejowe
Transport i logistyka hamują. Barometr EFL najniższy od lat