• <
CHIPOLBROK_2026_1100x200_75_LAT

Branża budowlana chce strategii inwestycyjnej [KONGRES POLSKIE PORTY 2030]

Strona główna Porty Morskie, Terminale, Logistyka Morska, Transport Morski Branża budowlana chce strategii inwestycyjnej [KONGRES POLSKIE PORTY 2030]
Fot.: materiały prasowe, Grupa NDI

Kolejna debata podczas Kongresu Polskie Porty 2030+ poświęcona była budownictwu infrastrukturalnemu. Zgodnie podkreślano, że polskie firmy mają potencjał i umiejętności pozwalające na realizowanie ambitnych projektów hydrotechnicznych czy energetycznych. Spółki z branży budownictwa infrastrukturalnego realizują z powodzeniem najtrudniejsze projekty rozwojowe. Do dalszego rozwoju potrzeba im głównie... wiedzy o planowanych inwestycjach. 

Polskie firmy realizowały w ostatnich latach ogromne projekty, w ogromnej większości realizując kontrakty na czas i utrzymując się w założonym budżecie. Prowadzono prace przy rozbudowie polskich portów, w tym np. budowę falochronów, polska firma NDI buduje obecnie terminal T5 w Baltic Hub, Doraco buduje bazę serwisową dla projektu Baltica 2. Listę realizowanych projektów można zresztą uzupełniać o kolejne realizacje. W żadnym przypadku nie doszło do takich opóźnień jak w przypadku nowego lotniska w Berlinie, które oddano z ok. 12-letnim poślizgiem.

Dziś kluczowe pytanie brzmi, jak wspierać branżę w dalszym rozwoju. 

Firmy działające w branży budownictwa infrastrukturalnego od lat podkreślają, że dla stabilnego rozwoju sektora kluczowe jest nie tylko poznanie planów inwestycyjnych na najbliższe dwa czy trzy lata, ale przede wszystkim uzyskanie długoterminowej perspektywy obejmującej 15–20 lat. Nie chodzi przy tym o szczegółowe harmonogramy ani precyzyjne kwoty wydatków, lecz o wskazanie kierunków rozwoju państwa oraz orientacyjnej skali nakładów przewidywanych w takich obszarach jak drogi, koleje, porty morskie czy lotniska. Tego rodzaju informacje pozwalają przedsiębiorstwom ocenić przyszły potencjał rynku i przygotować się na nadchodzące wyzwania inwestycyjne.

- Zależy nam, aby państwo określiło wieloletnie perspektywy inwestycyjne, nie jako twarde zobowiązanie co do miliona złotych, ale kierunkowe, pokazujące trendy, jakich można się spodziewać - to ułatwia przygotowanie firmy do przyszłych zadań, pozwala oszacować, kiedy trzeba inwestować w sprzęt i zatrudnienie, a kiedy można pomyśleć o stabilizacji - mówi Adam Mańka, dyrektor z Korporacji Doraco.  

Długookresowa przewidywalność wydatków publicznych ma bezpośredni wpływ na decyzje dotyczące zatrudnienia. Przedsiębiorstwa mogą planować rozwój kadr, inwestować w szkolenia specjalistów oraz budować kompetencje niezbędne do realizacji przyszłych projektów. W sektorze infrastrukturalnym proces pozyskiwania i przygotowania wykwalifikowanych pracowników trwa wiele lat, dlatego nagłe zmiany w skali zamówień publicznych prowadzą do niedoborów kadrowych lub przeciwnie – do utrzymywania niewykorzystanych zasobów. Perspektywa obejmująca kilkanaście lat pozwalałaby ograniczyć te ryzyka i zwiększyć efektywność całego rynku.

Krytycznie ważne planowanie

Łukasz Małkiewicz, dyrektor Hydrotechniki Morskiej w PORR, także podkreśla, że planowanie długoterminowe pozwala na stabilny rozwój spółek i ich potencjału. Obok kwestii zatrudnieniowych można opracować optymalny plan inwestycji i zakupów, które w tej branży bywają niezwykle drogie. Znając też harmonogram wydatków, można zaplanować np. leasing lub inną formę czasowego pozyskania specjalistycznego sprzętu. 

W przypadku gospodarki morskiej ma to szczególne znaczenie. Powstający obecnie terminal T5 w porcie Gdańsk ma żywotność obliczoną na 75 lat. Planowanie prac utrzymaniowych i związanych z nimi kosztów powinno być możliwe do zabudżetowania - choćby częściowo - już dziś. Niestety, nie można tego zrobić. 

Korzyści dla wszystkich

Równie istotne są decyzje inwestycyjne dotyczące sprzętu, zaplecza technicznego i rozwoju przedsiębiorstw. Zakup nowoczesnych maszyn, budowa baz logistycznych czy wdrażanie nowych technologii to przedsięwzięcia wymagające wieloletniego planowania i znacznych nakładów finansowych. Znajomość przewidywanego rzędu wielkości przyszłych inwestycji publicznych – nawet bez podawania dokładnych wartości – umożliwiłaby firmom bardziej racjonalne zarządzanie kapitałem oraz podejmowanie decyzji sprzyjających wzrostowi konkurencyjności. W efekcie zyskałyby nie tylko przedsiębiorstwa, ale również państwo, które mogłoby korzystać z potencjału silnego, stabilnego i dobrze przygotowanego sektora wykonawczego.

A potrzeby sprzętowe są ogromne. Dzięki nowoczesnym technologiom można przygotować i prowadzić prace budowlane szybciej niż do tej pory, bezpieczniej i taniej. - Nie wyobrażam sobie obecnie dużej budowy bez inspekcji z drona. To technologia, która umożliwia obserwację różnych procesów, kontrolę jakości prac. A jednocześnie jest to metoda, która podnosi efektywność prac i bezpieczeństwo pracowników, którzy mogą skupiać się na ważniejszych wyzwaniach niż prosty monitoring - podkreśla Łukasz Jagalski z NDI. Ale jednocześnie podkreśla, że użyteczne narzędzia cyfrowe i technologiczne są pomocą dla wykwalifikowanych pracowników, wspierają ich pracę, ale nie zastępują ludzi. 

Szukanie optymalnej strategii

Przedstawiciele branży podkreślali również, że polskie firmy osiągnęły sukces w branży infrastruktury, gdyż potrafiły zdefiniować najważniejsze kierunki rozwojowe. Jakub Długoszek (Budimex) podkreślał, że spółka w pewnym momencie zrezygnowała ze znacznej części aktywności w zakresie budownictwa mieszkaniowego, żeby skoncentrować się na kompetencjach w zakresie infrastruktury, w tym infrastruktury krytycznej. Jednocześnie nie wykluczył, że Budimex będzie szukał przychodów poza krajem, choć głównym rynkiem zdecydowanie pozostaje Polska. Wyjście eksportowe łączy się bowiem ze znacznymi kosztami wynikającymi m.in. z odmiennych przepisów prawa. Więc nie wykluczając poszukiwania nowych rynków, Budimex skupia się na Polsce, licząc - jak i reszta branży - na długoterminowe planowanie strategicznych inwestycji. - Nie chcemy opierać się na "domyślaniu się", jak będzie wyglądać rynek, zależy nam na kierunkowych danych - mówił w czasie debaty.

W przypadku gdańskiej spółki PRCiP jest podobnie, eksport usług nie jest priorytetem. - Najważniejszy jest rozwój usług w Polsce. Poszerzamy powoli nasze umiejętności i kompetencje, do robót czerpalnych dokładając np. usługi w zakresie układania rurociągów podmorskich i inne wysokowyspecjalizowane usługi w tym zakresie. To jest nasza odpowiedź na oczekiwania rynku, na skalę inwestycji, jakie są realizowane np. w polskich portach - podkreśla Hubert Sidorowicz, dyrektor ds. Produkcji w PRCiP.

Administracja chce pomagać

Część debaty poświęcona była jakości i szybkości pracy administracji. - Sprawność działania administracji publicznej zależy nie tylko od liczby urzędników czy obowiązujących procedur, ale również od jakości dokumentacji trafiającej do urzędów. Dobrze przygotowane opracowania, kompletne analizy oraz jednoznacznie przedstawione informacje pozwalają na szybszą ocenę wniosków - przekonuje Andrzej Ryński, dyrektor z oddziału Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie w Gdańsku. Różnice, zdaniem dyrektora Ryńskiego, bywają znaczące. W przypadku błędnej dokumentacji czy niepełnych opracowań, cały proces postępowania administracyjnego trwa nawet 6-7 miesięcy. Gdy dokumentacja jest kompletna, decyzja jest wydawana w okresie 30-60 dni. 

Z kolei Wojciech Zdanowicz, dyrektor Urzędu Morskiego w Szczecinie, podkreślał, że w ostatnich latach wzrosła jakość dialogu związanego ze współpracą administracji z biznesem w ramach realizacji zamówień publicznych. Jak podkreśla dyrektor Zdanowicz, urzędnicy mają obecnie świadomość, że odpowiednia jakość dialogu jest dobrym rozwiązaniem dla obu stron, zamawiającego i potencjalnego wykonawcy. - Jeśli potencjalny wykonawca zadaje merytoryczne pytanie i nie uzyskuje odpowiedzi, albo jest to odpowiedź niepełna, to założy odpowiednią rezerwę finansową na ewentualne niejasności czy niedopowiedzenia. To podnosi ceny. A jeśli uzyska kompetentną odpowiedź, to może zracjonalizować wydatki, z pożytkiem i dla wykonawcy, i dla zamawiającego - mówi dyrektor Zdanowicz. 

Dyrektor Zdanowicz i dyrektor Ryński podkreślają też, że administracja boryka się obecnie z niedoborami specjalistów, którzy muszą wykazywać się wysoką wiedzą fachową, przy zarobkach, które są niższe niż w prywatnym biznesie. 

SOLID PORT_790_140_2024
JOTUN_2026
MORSKA_AGENCJA_GDYNIA_75LAT_PORTY, LOGISTYKA

Dziękujemy za wysłane grafiki.