Stocznia Blohm+Voss w Hamburgu była miejscem chrztu nowej korwety dla Marynarki Wojennej Niemiec (Deutsche Marine). Przyszły FGS Lübeck jest ostatnią jednostką z serii dziesięciu, które mają stanowić istotne uzupełnienie potencjału floty. Wydarzenie służy też podkreśleniu mocniejszego wejścia koncernu Rheinmetall w branżę morską po tym, jak przejął segment militarny, w tym stocznie, od Lürssen.
Ceremonia chrztu odbyła się 29 kwietnia, w obecności przedstawicieli niemieckich władz federalnych i lokalnych, w tym też reprezentantów miast Hamburg i Lubecka. Oprócz nich pojawili się członkowie kadry dowódczej sił morskich z wiceadm. Axelem Deertzem, zastępcą inspektora marynarki wojennej, na czele, a także Jürgen Giefer, dyrektor Federalnego Urzędu ds. Wyposażenia, Technologii Informacyjnych i Wsparcia Niemieckich Sił Zbrojnych (BAAINBw). Nie zabrakło też osób związanych ze stocznią Blohm+Voss i koncernu Rheinmetall, który jest pod koniec roku przeprowadził procedurę zakupu zakładu. Matką chrzestną okrętu została Huong Nguyen, partnerka członka rady miejskiej Lubecki, Henninga Schumanna. Oprawę zapewniła orkiestra i warta honorowa marynarki wojennej.
– Chrzest tego okrętu to dla nas i dla mnie osobiście szczególny kamień milowy. To w końcu pierwsza tego typu ceremonia dla Rheinmetall. Wraz z naszym nowym oddziałem Naval Systems i dzięki wiodącej roli w tym i innych ważnych projektach stoczniowych, bierzemy odpowiedzialność za wzmocnienie zdolności obronnych naszego kraju i naszych partnerów z NATO. Składam serdeczne podziękowania wszystkim pracownikom i partnerom, których zaangażowanie przyczynia się do ukończenia tych zaawansowanych technologicznie jednostek morskich – przekazał Armin Papperger, prezes Rheinmetall.
– Wraz z chrztem ostatniej korwety z drugiej partii osiągnęliśmy ważny etap całego projektu. Teraz skupiamy się na nadchodzących kamieniach milowych, których kulminacją będzie w tym roku dostawa do naszego klienta dwóch korwet Emden i Köln – zaznaczył Tim Wagner, dyrektor generalny działu systemów morskich Rheinmetall.
– To, że korweta nosi nazwę naszego miasta, jest zarówno zaszczytem, jak i wyrazem bliskich więzi z naszymi siłami zbrojnymi, które pełnią kluczową służbę dla bezpieczeństwa naszego kraju i pokoju na świecie. Cieszę się, że Marynarka Wojenna reprezentuje nazwę naszego hanzeatyckiego miasta, a tym samym pełni rolę ambasadora historycznego i kosmopolitycznego miasta portowego – powiedział Jan Lindenau, burmistrz Lubeki.
Jak przekazał koncern Rheinmetall, nowa korweta zostanie oddana do służby po zakończeniu doposażania i przejściu testów, prób morskich i procedur zdawczo-odbiorczych, w ścisłej współpracy z BAAINBw i kadrą sił morskich.
Przyszły FGS Lübeck jest dziesiątą i ostatnią korwetą serii K130, znanej też jako typ typ Braunschweig. Pięć bliźniaczych jednostek zbudowano w latach budowane w zakładach Blohm+Voss, Lürssen-Werft i Nordseewerke, wchodziło do służby w latach 2008-2013. Po tym jak Rheinmetall przejął zakłady stoczniowe odpowiedzialne za budowę okrętów od Lürssen, za przedsięwzięcie odpowiada konsorcjum K130 (ARGE K130), pod przewodnictwem działu Naval Systems firmy Rheinmetall, we współpracy z TKMS i jego stocznią w Kolonii. Lübeck powstaje w ramach drugiej podserii, liczącej też pięć jednostek, dostarczanych do służby od ub.r. Banderę jak dotąd podniesiono na FGS Köln (F265). Co warto podkreślić, do służby miał wejść FGS Emden (266), zwodowany w 2023 roku, lecz uległ on… sabotażowi, w lutym ub.r. Jak podały wtedy niemieckie media, w napędzie głównym znaleziono kilka kilogramów opiłków metalowych. Miało to miejsce notabene przed planowanym pierwszym wyjściem jednostki na próby morskie. Wpłynęło to na opóźnienie przekazania okrętu do służby,
Nowa korweta ma 89,12 metry długości, 13,28 metra szerokości, zanurzenie 3,4 metra i wyporność wynoszącą 1840 ton. Załoga jest nieduża, licząca zaledwie 65 osób, co świadczy o dużym stopniu automatyzacji wyposażenia okrętu. Osiąga prędkość 26 węzłów i a przy 15 ma zasięg 4000 mil morskich, zapewniane przez dwa silniki wysokoprężne MTU 20V 1163 TB 93 o mocy 14,8 MW, napędzające dwie śruby napędowe o regulowanym skoku.
Wyposażenie tworzą również wielofunkcyjny pasywny radar Cassidian TRS-4D ze skanowaniem elektronicznym i anteną pasma C, dwa radary nawigacyjne, system MSSR 2000 i IFF, czujniki elektrooptyczne MIRADOR, zestaw UL 5000 K ESM i systemy komunikacji Link 11 i Link 16. W skład uzbrojenia wchodzą armata morska OTO Melara 76 mm, dwa systemy automatyczne Mauser BK-27, cztery wyrzutnie pocisków przeciwokrętowych RBS-15 Mk.3, dwie wyrzutnie przeciwlotnicze RAM Block II (po 21 pocisków każda), dwie wyrzutnie wabików TKWA/MASS a także 34 miny morskie Mk 12. FGS Augsburg posiada również lądowisko i hangar do obsługi śmigłowca i/lub dwóch latających bezzałogowców UMS Skeldar V-200.
Korwety tej serii zostały zaprojektowane specjalnie do operacji przybrzeżnych i mają być szczególnie odpowiednie do rozpoznania i zwalczania okrętów nawodnych, zwłaszcza na Morzu Północnym i Bałtyckim, niemniej jednostki tej serii wysyłano także na dalsze misje, w tym na Morze Śródziemne.
Okręty te wielokrotnie pojawiały się w polskich portach. Przypomnijmy, w lipcu ub.r. był to FGS Braunschweig (F260), który zawitał do Portu Szczecin. Wcześniej, bo w lutym, w Porcie Gdańsk wraz z holenderską fregatą HNLMS Tromp, zatrzymał się FGS Magdeburg (F261).
Zaczynamy Kongres Polskie Porty 2030. Startujemy we wtorek!
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Nowa wielozadaniowa jednostka ratownicza dla MSPiR powstanie w Remontowej Shipbuilding S.A.
W Chinach ruszyła budowa statków offshore według projektu gdyńskiego biura MMC Ship Design
W Chile zwodowano duży okręt wsparcia logistycznego. Kraj ma ambicje rozwoju przemysłu okrętowego
Kanada wybiera okręty podwodne. Decyzja w czerwcu?
Największe samochodowce w historii Sallaum Lines
Położono stępkę pod pierwszy z serii kanadyjskich niszczycieli typu River