• <
NAUTA_1100_200PX_100_LAT

Broń na wyzwania XXI wieku. Rozpoczęły się próby morskie nowego lotniskowca dla US Navy

29.01.2026 12:12 Źródło: HII
Strona główna Przemysł Stoczniowy, Przemysł Morski, Stocznie, Statki Broń na wyzwania XXI wieku. Rozpoczęły się próby morskie nowego lotniskowca dla US Navy
Fot. HII

Budowany w należącej do Huntington Ingalls Industries (HII) stoczni Newport News lotniskowiec z napędem jądrowym, przyszły USS John F. Kennedy (CVN-79), wyruszył na próby morskie. Okręt ten w przyszłości wzmocni potencjał morski USA, będąc kolejnym z nowej serii jednostek, jakie będą gotowe na wyzwania XXI wieku.

Nastąpił ważny moment w trwających od blisko dekady pracach nad amerykańskim lotniskowcem z nowej serii. Zwodowany w 2019 roku okręt wyruszył na swoje pierwsze próby morskie, poprzedzające przekazanie do służby, co ma nastąpić w przyszłym roku. Jest on drugim z nowej serii, rozpoczętej przez USS Gerald R. Ford (CVN-78), który w skład US Navy wszedł w 2017 roku. HII podkreśla, że Ten stanowi to dowód potencjału stoczni i pracującego tam zespołu.

Plan zakłada budowę i dostarczenie łącznie 10 lotniskowców tej serii, które zastąpią starsze typu Nimitz, biorąc pod uwagę określony czas ich służby, wynoszący 50 lat. Nowe jednostki będą stanowiły kluczowy element zespołów morskich, biorąc pod uwagę wyzwania i postęp technologiczny XXI wieku. Koszt jednej to ponad 11,3 mld dolarów.


Powstający lotniskowiec został zamówiony jeszcze w 2009 roku, a jego budowa ruszyła w 2015 roku. Biorąc pod uwagę skomplikowanie prac oraz pandemię COVID-19, nastąpiło opóźnienie o dwa lata, co wiązało się też z wzrostem kosztów. Ponadto dochodziła jeszcze certyfikacja systemów. W efekcie też pierwszy okręt z poprzedniej serii, USS Nimitz (CVN-68), w służbie od 1975 roku (ostatni z tej serii, USS George H. W. Bush, wszedł do niej w 2009 roku), już przekroczył planowany czas służby i dopiero teraz, ze względu na skalę przedsięwzięcia, jest poddawany złożonemu procesowi wycofywania.

Lotniskowce typu Gerard R. Ford stanowią najnowsze uzbrojenie tego rodzaju w arsenale amerykańskiej floty, jako nowa seria. Długość wynosi 332,8 metra, szerokość 40,8 metra (pokład lotniczy w najszerszym miejscu do 79 metrów). Osiąga prędkość do 30 węzłów. Napęd w postaci dwóch reaktorów jądrowych A1B zapewnia właściwie nieograniczony zasięg działania. Załoga liczy 4660 osób, w tym obsługi jednostek latających, których może przenosić 80-90. W skład wyposażenia wchodzą m.in. wielofunkcyjny radar ze skanowaniem fazowym AN/SPY-6(V)3 (AESA), radar poszukiwawczy powierzchni AN/SPQ-9B w paśmie X. Uzbrojenie tworzą dwie ośmiokomorowe wyrzutnie plot Mark 29 GMLS dla pocisków RIM-162D/G Evolved Sea Sparrow, dwie wyrzutnie Mark 49 GMLS mieszczące 21 pocisków RIM-116 Rolling Airframe każda, trzy systemy obrony bezpośredniej Phalanx 20 mm oraz cztery karabiny maszynowe 12,7 mm.

USS Gerard R. Ford, fot. US Navy


Nowe lotniskowce będą tworzyły rdzeń tzw. lotniskowcowych grup uderzeniowych, działającymi na akwenach całego świata, w tym często zapalnych rejonach świata. Już samo wysłanie jednego w asyście kilku okrętów bojowych stanowi potężną demonstrację siły, jak było ostatnio w przypadku napięć między USA a Wenezuelą czy też Iranem. Co warto dodać, kolejne lotniskowce typu Gerard R. Ford będą działały z przyszłymi niszczycielami serii określonej jako DD(X), która ma zastąpić stopniowo poprzednią typu Arleigh Burke, a potencjalnie też z planowanymi fregatami serii FF(X), opartej na dużych kutrach US Coast Guard typu Legend. Pojawia się też pytanie, jak będą działały z planowanymi, czterema pancernikami typu Trump, których budowę ogłoszono pod koniec ub.r., a jakie z racji na potężne uzbrojenie będą stanowiły także kluczowy element potencjału floty, wraz z powstającymi balistycznymi okrętami podwodnymi typu Columbia.

VEGA_790x140_2026
JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.