Statki przekierowane z Morza Czerwonego opływają praktycznie cały kontynent afrykański. Z tego powodu w wielu tamtejszych portach zaroiło się od oceanicznych jednostek. Zanotowano także wzmożone zapotrzebowanie na operacje bunkrowania.
Jak pisze Bloomberg, afrykańskie porty, szczególnie w środkowej części zachodniego wybrzeża kontynentu, są coraz częściej odwiedzane przez statki płynące między Europą i Azją. Z tego też powodu niektóre z nich stają się coraz popularniejszymi hubami do bunkrowania.
Maersk poinformował, że najlepszymi portami do bunkrowania na trasie są Walvis Bay w Namibii i Port Louis na Mauritiusie. Pierwszy z tych portów jest położony niemalże na trasie – zawinięcie do niego nie powoduje dużego nadrabiania tras. Niemniej jednak, zarówno Maersk, jak i wiele innych firm, które obecnie przekierowują swoje statki wokół Przylądka Dobrej Nadziei, woli bunkrować na początku i na końcu trasy – w Azji i w Europie.
Opłynięcie Afryki nie zawsze jest jednak możliwe bez tankowania po drodze. Wydłużenie tras statków o około 5 tys. mil nie uszło uwadze międzynarodowych koncernów, które mogą dostarczyć bunkier na terenie Afryki. Swój biznes rozkręca dzięki temu m.in. spółka TFG Marine należąca do Trafigury – podaje Bloomberg. TFG Marine oferuje dostarczenie bunkru „wszystkim statkom zawróconym z Kanału Sueskiego”, m.in. w Walvis Bay i Algoa Bay w RPA. Reprezentant firmy odmówił agencji jednak komentarza dotyczącego predykcji wzrostu sprzedaży na kontynencie afrykańskim.
fot. Depositphotos
Kongres Polskie Porty 2030+. Relacja LIVE dzień 2.
IMO ewakuuje marynarzy, którzy utknęli w cieśninie Ormuz
Prezesi portów: inwestycje pod kątem militarnym szansą na dodatkowy budżet
Eksperci: skutki gospodarcze brexitu były negatywne, ale bez załamania
10 lat od pierwszej komercyjnej dostawy do Terminala LNG w Świnoujściu
Ocean Network Express uruchamia połączenie kontenerowe z zawinięciami do Gdańska i Gdyni