Statki przekierowane z Morza Czerwonego opływają praktycznie cały kontynent afrykański. Z tego powodu w wielu tamtejszych portach zaroiło się od oceanicznych jednostek. Zanotowano także wzmożone zapotrzebowanie na operacje bunkrowania.
Jak pisze Bloomberg, afrykańskie porty, szczególnie w środkowej części zachodniego wybrzeża kontynentu, są coraz częściej odwiedzane przez statki płynące między Europą i Azją. Z tego też powodu niektóre z nich stają się coraz popularniejszymi hubami do bunkrowania.
Maersk poinformował, że najlepszymi portami do bunkrowania na trasie są Walvis Bay w Namibii i Port Louis na Mauritiusie. Pierwszy z tych portów jest położony niemalże na trasie – zawinięcie do niego nie powoduje dużego nadrabiania tras. Niemniej jednak, zarówno Maersk, jak i wiele innych firm, które obecnie przekierowują swoje statki wokół Przylądka Dobrej Nadziei, woli bunkrować na początku i na końcu trasy – w Azji i w Europie.
Opłynięcie Afryki nie zawsze jest jednak możliwe bez tankowania po drodze. Wydłużenie tras statków o około 5 tys. mil nie uszło uwadze międzynarodowych koncernów, które mogą dostarczyć bunkier na terenie Afryki. Swój biznes rozkręca dzięki temu m.in. spółka TFG Marine należąca do Trafigury – podaje Bloomberg. TFG Marine oferuje dostarczenie bunkru „wszystkim statkom zawróconym z Kanału Sueskiego”, m.in. w Walvis Bay i Algoa Bay w RPA. Reprezentant firmy odmówił agencji jednak komentarza dotyczącego predykcji wzrostu sprzedaży na kontynencie afrykańskim.
fot. Depositphotos
Kraje Bliskiego Wschodu rozwijają nowe szlaki kolejowe, by ominąć Cieśninę Ormuz
Logistyczne bajpasy Cieśniny Ormuz. Armatorzy, logistycy i operatorzy terminali zbudowali alternatywne kanały logistyczne [ANALIZA]
Czerwiec na T5: roboty palowe zakończone
Kolejny polski port do przebudowy. Tym razem Tolkmicko
Żegluga przez Cieśninę Malakka swobodna i bez opłat
Morska konsolidacja i dywersyfikacja przez fuzję Duńczyków z Norwegami