• <
CHIPOLBROK_2026_1100x200_75_LAT

11% wzrost przeładunków w Bulk Cargo – Port Szczecin. Nowe inwestycje w drodze

Strona główna Porty Morskie, Terminale, Logistyka Morska, Transport Morski 11% wzrost przeładunków w Bulk Cargo – Port Szczecin. Nowe inwestycje w drodze
Statki Kati i Rix Eleonora w Bulk Cargo - Port Szczecin; fot. GospodarkaMorska.pl

Po zmianach właścicielskich w terminalu Bulk Cargo – Port Szczecin spółka zanotowała wyraźny wzrost przeładunków w 2025 roku. Rozpoczęły się także zapowiadane wcześniej inwestycje w infrastrukturę i sprzęt terminalowy.

2025 rok był punktem zwrotnym w historii szczecińskiego terminala przeładunkowego Bulk Cargo – Port Szczecin. Z początkiem roku jego większościowym udziałowcem została spółka Rhenus, która objęła 98% udziałów. Reszta znajduje się w posiadaniu akcjonariuszy mniejszościowych, w dużej mierze pracowników terminala. Zgodnie z zapowiedziami nowego właściciela, w spółce rozpoczęły się zmiany. Adam Czarnul, prezes Bulk Cargo – Port Szczecin relacjonuje, że cały poprzedni rok poświęcony był na restrukturyzację, reorganizację i podniesienie efektywności. 

Od strony operacyjnej jednak terminal borykał się ze stabilną, ale trudną sytuacją w sektorze przeładunków masowych. W Bulk Cargo – Port Szczecin ładunki te udało się z powodzeniem zastąpić innymi – drobnicowymi.

– Dzięki temu udało nam się zwiększyć przeładunki rok do roku o 11%, co też ma swój istotny wpływ na nasz rachunek wyników – mówi Adam Czarnul. Wzrost ten spowodowany jest głównie aktywnością właśnie w sektorze drobnicy. – Przejęliśmy trochę ładunków z portów południowej Europy, również z zachodu. Polska robi się atrakcyjnym miejscem do importu szczególnie blachy w kręgach i innych ładunków drobnicowych – tłumaczy Czarnul. 

Jak twierdzi prezes, stan rynku przeładunków masowych nie jest dla nikogo zaskoczeniem.

– My już się z tym pogodziliśmy. Wiemy, że węgla od dwóch lat nie ma i nie będzie, szczególnie jeśli chodzi o ten rejon Europy. W zamian za to wychodzimy na rynek z innymi grupami ładunkowymi, staramy się przyciągnąć innych klientów, żeby to w pełni zrekompensować. Ładunki drobnicowe mają to do siebie, że wymagają większego zaangażowania, większej ilości ludzi do przeładowania. To coś, co oczywiście inaczej wygląda z perspektywy naszego wyniku finansowego – opowiada Adam Czarnul.

Prezes szacuje obecny potencjał przeładunkowy terminalu na poziomie 3,5-4 mln ton rocznie. Dodaje, że w 2026 roku również spodziewa się wzrostu wolumenu. 


– Perspektywy mamy dość dobre. Rozmawiając ze spedytorami widzimy, że grupy ładunkowe, które w tej chwili rosną, rosną też u nas – mówi.

Plany na 2026 rok dotyczą przede wszystkim inwestycji. Prezes Czarnul podaje, że po reorganizacji spółki rozpoczęła ona już procesy inwestycyjne. Na nabrzeżu powstają dwa nowe magazyny.

– Jeden z nich będzie przeznaczony dla ładunków drobnicowych. Drugi będzie magazynem uniwersalnym. Zwiększamy swoją powierzchnię magazynową o 12 tys. m2. To około 22% naszych aktualnych zdolności magazynowych – mówi prezes.

Pierwszy z magazynów powinien być ukończony jeszcze w czwartym kwartale tego roku. Drugi, uniwersalny, o nieco bardziej skomplikowanej konstrukcji, ma być przekazany do eksploatacji około dwóch miesięcy później. 

W grudniu zeszłego roku spółka podpisała także kontrakt na dostawę nowego dźwigu, który będzie pracował na zmodernizowanym Nabrzeżu Katowickim. Dostarczy je firma Ardelt w kooperacji w polskimi dostawcami.

– To dla nas niezmiernie istotne, że surowce do produkcji dźwigu, który później stanie w Szczecinie, będą dostarczane z Polski. Dzięki temu mamy ten nasz local content – podkreśla Adam Czarnul. 

Fot. GospodarkaMorska.pl


Nowy dźwig ma zastąpić aż trzy obecnie eksploatowane w terminalu. Będzie to dźwig nabrzeżowy portalowy o udźwigu do 65 na haku. Nie będzie to jedyna nowość w Bulk Cargo – Port Szczecin.

– Zamówiliśmy nowy dźwig samojezdny, zamówiliśmy ciężką układarkę, zamówiliśmy nowe ciągniki siodłowe... Sprzętu z każdym miesiącem powinno nam tutaj przybywać, zgodnie z deklaracjami inwestora – wymienia prezes Czarnul. – W pierwszym etapie inwestycyjnym na dzień dzisiejszy wydajemy prawie 18 milionów euro. I to nie jest nasze ostatnie słowo – podkreśla. 

Ciekawym momentem dla terminalu była ostatnia ciężka zima. Adam Czarnul mówi, że bodajże po raz pierwszych od 30 lat zalodzenie akwenu skomplikowało operacje przeładunkowe. 

– Mieliśmy taki dzień, kiedy wszystko pokryło się w Szczecinie lodem, nie tylko ulice w mieście, ale również nasze ładunki – opowiada. – Wtedy przeładunki trzeba było przerwać, zabezpieczyć, bo bezpieczeństwo ludzi dla nas jest ważne.

Wstrzymane zostały też chwilowo wtedy załadunki wagonów, pojawiły się komplikacje z ich dostarczaniem do terminalu i obsługą lokomotyw. Problemy na kolei były zresztą odczuwalne w całym kraju. Prezes jednak podkreśla, że przerwa w pracach trwała krótko. Natomiast na kilka tygodni wstrzymane zostały przeładunki barek, które w Bulk Cargo – Port Szczecin są jednym z ważnych elementów obsługi serwisowej, szczególnie dla klientów z Niemiec. 

– Musieliśmy zastąpić wysyłki surowca dla naszego klienta, przeszliśmy z barek na wagony kolejowe i samochody ciężarowe. Teraz wracamy do normalnego trybu, czyli będziemy obsługiwać 2-3 zestawy dziennie – mówi Adam Czarnul. 

Sroga zima spowodowała także odczuwalny spadek poziomu wody. Czarnul podkreśla, że w Szczecinie fluktuacja lustra wody ma miejsce dość często i jest związana z wiatrami, a cofka nie jest niczym niespotykanym. Niedobór wody w korycie Odry sprawia, że obniża się wtedy poziom w basenach portowych zależnych od rzeki.

– Mamy na szczęście 12,5 metra głębokości, więc na naszych nabrzeżach jesteśmy w stanie obsługiwać największe statki, ale czasami rodzi to drobne komplikacje techniczne, szczególnie jeśli statki są załadowane na styk – mówi prezes terminalu. 

SOLID PORT_790_140_2024
JOTUN_2026
MORSKA_AGENCJA_GDYNIA_75LAT_PORTY, LOGISTYKA

Dziękujemy za wysłane grafiki.