Tajlandia wraca do jednego z najbardziej ambitnych projektów logistycznych XXI wieku. Rząd w Bangkoku zapowiedział przygotowanie ustawy otwierającej drogę do realizacji gigantycznego projektu „Thailand Land Bridge”, czyli lądowego korytarza transportowego mającego połączyć Morze Andamańskie z Zatoką Tajlandzką. Projekt ustawy, który ma zostać opublikowany lada tydzień, ma stworzyć alternatywę dla strategicznej, lecz coraz bardziej przeciążonej cieśniny Malakka.
Według tajskiego Ministerstwa Transportu projekt ustawy ma trafić do rządu jeszcze w połowie 2026 roku, a proces wyboru inwestorów prywatnych może rozpocząć się już w kolejnych miesiącach. Cała inwestycja szacowana jest obecnie na około 31 mld USD.
Projekt nie zakłada budowy klasycznego kanału morskiego przecinającego Półwysep Malajski, jak planowano od dziesięcioleci w koncepcji Kanału Kra. Zamiast tego Tajlandia chce stworzyć tzw. „suchy kanał” – system dwóch nowoczesnych głębokowodnych portów połączonych infrastrukturą lądową o długości około 90 kilometrów. Zachodni terminal ma powstać w prowincji Ranong nad Morzem Andamańskim, natomiast wschodni w prowincji Chumphon nad Zatoką Tajlandzką. Oba porty mają zostać połączone nową dwutorową linią kolejową o wysokiej przepustowości, autostradą dla transportu ciężkiego, centrami logistycznymi, terminalami przeładunkowymi oraz siecią rurociągów energetycznych.
Według obecnych planów każdy z portów ma docelowo osiągnąć przepustowość nawet 20 mln TEU rocznie, co stawiałoby projekt wśród największych centrów przeładunkowych Azji.
Bangkok przedstawia inwestycję jako odpowiedź na rosnące ryzyko związane z cieśniną Malakka – jednym z najważniejszych i jednocześnie najbardziej wrażliwych punktów światowego handlu. To właśnie przez Malakkę przebiega główny morski szlak łączący Europę, Bliski Wschód i Afrykę z Chinami, Japonią oraz Koreą Południową. Szacuje się, że przez cieśninę przepływa około jedna czwarta światowego handlu morskiego oraz ogromna część transportów ropy i LNG do Azji Wschodniej. Problem polega jednak na tym, że Malakka jest bardzo wąska i zatłoczona – miejscami ma zaledwie kilka kilometrów szerokości toru żeglugowego. Każdego roku przechodzą tamtędy dziesiątki tysięcy statków, co powoduje ryzyko kolizji, zatorów i opóźnień. Region od lat uznawany jest również za potencjalnie niebezpieczny geopolitycznie.
W analizach bezpieczeństwa regularnie pojawiają się ostrzeżenia dotyczące piractwa, przemytu, cyberataków na infrastrukturę portową, a także możliwości zablokowania szlaku w razie konfliktu między Chinami a Stanami Zjednoczonymi. W najnowszym raorcie IMO dotyczącym piractwa, ten region został oceniony w 2025 r. jako najniebezpieczniejszy na świecie, wyprzedzając m.in. akwen wokół Somalii.
Dla Pekinu jest to szczególnie istotne, ponieważ ogromna część chińskiego importu energii zależy właśnie od Malakki – zjawisko to w strategii bezpieczeństwa Chin określane jest jako „Malacca Dilemma”.
W ostatnich miesiącach temat dodatkowo przyspieszył z powodu napięć wokół Bliskiego Wschodu i zagrożeń dla żeglugi w cieśninie Ormuz. Tajlandia próbuje wykorzystać sytuację, promując swój projekt jako nowy strategiczny korytarz handlowy dla całej Azji. Według władz w Bangkoku transport przez Land Bridge mógłby skrócić czas przewozu towarów nawet o cztery dni w porównaniu z trasą wokół Malakki. Projekt ma również wzmocnić pozycję Tajlandii w regionalnej rywalizacji infrastrukturalnej z Singapurem i Malezją. Singapur buduje obecnie gigantyczny port Tuas, który ma stać się największym zautomatyzowanym terminalem kontenerowym świata, natomiast Malezja rozwija nowe połączenia kolejowe i centra logistyczne na wschodnim wybrzeżu Półwyspu Malajskiego.
Mimo politycznego wsparcia i ogromnego zainteresowania mediów projekt nadal budzi sceptycyzm części branży logistycznej. Eksperci zwracają uwagę, że przeładunek kontenerów pomiędzy statkami, koleją i drugim portem generuje dodatkowe koszty oraz wydłuża operacje logistyczne. Nie ma także gwarancji, że najwięksi armatorzy zdecydują się masowo przenieść ruch z Malakki na nową trasę. Tajlandia liczy jednak, że rosnące napięcia geopolityczne oraz przeciążenie najważniejszych światowych szlaków morskich sprawią, że projekt stanie się jednym z kluczowych elementów nowej mapy globalnego handlu.
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
10 lat od pierwszej komercyjnej dostawy do Terminala LNG w Świnoujściu
Ocean Network Express uruchamia połączenie kontenerowe z zawinięciami do Gdańska i Gdyni
Indeks CPPI Banku Światowego: dominacja chińskich portów kontenerowych [RAPORT]
Przeładunki portowe a dbałość o Bałtyk. Premiera ważnej publikacji podczas Kongresu Polskie Porty 2030
Raport po katastrofie MSC Elsa 3: awarie, zaniedbania i błędy w szkoleniu załogi
Port Gdańsk uczestnikiem Forum Portów Morskich w Chinach