W jednym z parków przemysłowych na Florydzie powstaje niezwykły morski projekt. 34-letni inżynier John Ramsay pracuje nad projektem łodzi podwodnej, dzięki której możliwe będzie dotarcie w pięć najgłębszych punktów na światowych wodach. Takie cacko zamówił jeden z multimiliarderów.
- Ten pojazd zmieni oblicze całej branży – zapewnia Ramsay. - Nikt przed nami nie wybudował prywatnej jednostki podwodnej, która mogłaby dowolną liczbę razy schodzić na takie głębokości – tłumaczy Ramsay. Jego dzieło ma kosztować 25 mln dolarów. Projektowanie zajmie jeszcze sześć miesięcy, a sama budowa przez firmę Triton Submarines potrwa dwa lata.
Większość obecnych prywatnych łodzi podwodnych może zejść na głębokość maksymalnie jednego kilometra. Największym wyzwaniem jest wciąż budowa komory dla pasażerów w ten sposób, by wytrzymała ogromne naciski ciśnienia. Obecne jednostki Triton Submarines zawierają bańkę skonstruowaną z grubego na 6,5 cm tworzywa akrylowego. Jej wytworzenie kosztuje ok. 1 mln dolarów. By jednak zejść na największe głębokości, bańka musi być zbudowana z dużo grubszego szkła, które kosztuje od 4 do 5 razy więcej.
Stworzenie takiej łodzi podwodnej będzie miało duży wpływ także na naukę. Wciąż nie odkryliśmy wielu zwierząt i roślin żyjących w oceanach. Na Kostaryce można wypożyczyć łódź podwodną Deep See, którą używają głównie naukowcy. Często dzięki temu znajdują nowe, nieznane wcześniej formy życia.
Na całym świecie znajdziemy od 20-30 łodzi podwodnych, które stały się nowym hitem wśród miliarderów na całym świecie. To nie tylko zabawka, bo dzięki swoim jednostkom krezusi wybierają się też na misje naukowe, chcąc powtórzyć wyczyn między innymi Paula Allena, współzałożyciela Microsoftu. Amerykanin w marcu tego roku, dzięki swojej łodzi odnalazł japoński okręt wojenny Musashi – największy w historii marynarki wojennej.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Gdańska Giełda Zboża ponownie połączyła najważniejszych przedstawicieli branży
FRS Windcat odebrał nowy statek z kadłubem z Polski
Rośnie potencjał podażowy LNG. Inwestycje na rynku amerykańskim ustabilizują rynek [ANALIZA]
Na masowcach marynarze pracują bezpieczniej. Statki jednak wciąż toną i są przedmiotem zbrojnych ataków
TT-Line zamówiło kolejny prom nowej generacji
Oświadczenie prezesa PŻB S.A. w sprawie przedstawionych mu zarzutów