W ramach programu „Ratownik” PGZ Stocznia Wojenna podpisała kontrakt z polską firmą Ecoexhaust Sp. z o.o. na projekt, produkcję i dostawę kompletnych układów oczyszczania i schładzania spalin dla budowanego okrętu. Umowa ma podkreślać rozwój krajowego łańcucha dostaw w oparciu o współpracę z rodzimymi podmiotami.
W zakres dostawy wchodzą cztery układy wydechowe z chłodzeniem spalin wodą morską dla silników głównych oraz suchy układ wydechowy dla agregatu awaryjnego. Wszystko to w zwartej, lekkiej konstrukcji z materiałów odpornych na korozję.
– Ratownika budujemy z założeniem, że tam, gdzie istnieje polska kompetencja inżynierska na wymaganym poziomie, sięgamy po krajowego dostawcę. EcoExhaust udowodniło, że polskie firmy technologiczne są gotowe realizować wyspecjalizowane zadania w projektach obronnych - bez kompromisów jakościowych – przekazał Marcin Ryngwelski, prezes zarządu PGZ Stocznia Wojenna.
Jak zaznacza stocznia, wymagania techniczne są tu wyjątkowo restrykcyjne. Temperatura spalin na wylocie silnika przekracza 400°C - na wyrzucie za burtę musi wynosić nie więcej niż 60°C, w całym zakresie obciążeń silnika i nawet przy bardzo dużym przechyle jednostki. Okręty muszą jednocześnie minimalizować sygnaturę termiczną (widoczność w podczerwieni) i tłumić hałas przenoszony przez układ wydechowy, który generuje podwodną akustyczną sygnaturę własną.
Okręt ratowniczy programu „Ratownik” jest w budowie od grudnia ub.r., natomiast stępkę położono w lutym br. Jednostka wejdzie w skład Dywizjonu Okrętów Wsparcia 3. Flotylli Okrętów. Przekazanie ma nastąpić w 2029 roku. Długość przyszłej jednostki ma wynosić 95 metrów, szerokość 18,8 metra, natomiast zanurzenie sięgać 5 metrów. Maksymalna wyporność to 6000 ton. Załoga ma liczyć ok. 110 osób. W skład wyposażenia okrętu wejdą m.in. kompleks hiperbaryczny z komorami dekompresyjnymi, dzwon nurkowy oraz systemy umożliwiające współpracę z NATO Submarine Rescue System (NSRS). Dzięki temu sprzętowi okręt będzie mógł prowadzić operacje ratownicze na głębokościach do 300 metrów oraz działać przez kilkadziesiąt dni bez konieczności uzupełniania zapasów. Na pokładzie znajdą się też systemy nawigacyjne i podwodne, a także spuszczane na wodę szybkie łodzie płaskodenne oraz bezzałogowe pojazdy podwodne, tak zdalne jak i autonomiczne, przeznaczone do monitorowania i inspekcji dna morskiego.
Oprócz wspierania załóg okrętów podwodnych, w tym gotowości do ich ratowania, ”Ratownik” ma być zdolny m.in. do prowadzenia działań ratowniczych w ramach SAR, zwalczania pożarów na wodzie (tak wycieków jak i na pokładach jednostek nawodnych), a także wspierania prowadzenia prac podwodnych i monitorowania infrastruktury krytycznej (np. gazociągów oraz kabli przesyłowych) znajdującej się pod wodą.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Włoska stocznia rozpoczyna budowę kolejnego wycieczkowca dla Crystal
Offshore pod żaglami. MAG zdobywa złoto w regatach PIMEW Offshore Wind Energy Cup
Grand Nord w Gdańsku. Statek, który pomógł odnaleźć Titanica czeka na „drugie życie”
VARD zrealizuje największe w swojej historii zlecenie na statek badawczy do badań głębinowych
OSI Maritime Systems kończy test swojego systemu dla fregaty programu „Miecznik”
Recykling statków źródłem złomu i metali kolorowych w UE. Stocznie i huty bez wspólnej strategii [ANALIZA]