Niemiecka stocznia Meyer Werft, specjalizująca się w budowie luksusowych wycieczkowców, która ostatnio popadła w problemy finansowe, najpewniej otrzyma pomoc od rządu federalnego Niemiec oraz Dolnej Saksonii. Potrzebne są tylko ostatnie zgody.
Niemiecki rząd potwierdził plan ratunkowy dla stoczni Meyer Werft. 80% udziałów w spółce zmieni właścicieli.
40% udziałów w Meyer Werft za kwotę około 200 mln euro przejmie rząd federalny Niemiec. Kolejne 40% stanie się własnością rządu Dolnej Saksonii. Trwają także rozmowy o pożyczkach, których suma ma wynieść 2,6 mld euro. 80% wartości tych kredytów mają pokryć rząd i Dolna Saksonia, banki muszą przejąć pozostałe 20% na własne ryzyko. Według szacunków, dziura budżetowa w Meyer Werft wynosi obecnie około 2,7 mld euro.
Plan nie wejdzie w życie jednak bez uzyskania niezbędnych zgód: wciąż brakuje zatwierdzenia umowy ze strony Bundestagu i Komisji Europejskiej.
Problemy finansowe stoczni nie wynikają z braku zamówień. Meyer Werft, specjalizująca się w budowie wycieczkowców, informowała już wcześniej, że ma portfel zamówień zapełniony do 2028 roku, a niedawno podpisała jeszcze umowę na kolejne cztery jednostki dla Disney Cruise Line (co oznacza, że wybuduje ich łącznie osiem). Budżet firmy został jednak mocno nadszarpnięty w czasie pandemii, kiedy zainteresowanie nowymi budowami chwilowo spadło, za to wzrosły koszty pracy i materiałów. Tymczasem 80% budowy finansowane jest przez samą stocznię, a pokrywane przez odbiorcę końcowego dopiero post factum, po odebraniu statku. To oznacza, że producenci muszą mieć odpowiedni zapas środków, by w ogóle przyjąć umowę do realizacji.
Według niemieckich źródeł Meyer Werft musi zorganizować około 2,3 mld euro kapitału obrotowego i 400 mln euro kapitału własnego na pokrycie strat i kosztów restrukturyzacji. Jak informowaliśmy wcześniej, plan, który miał pomóc w zbilansowaniu budżetu uwzględniał znaczną redukcję zatrudnienia. Z zakładu w Papenburgu zwolnionych miało być ok. 440 osób, po rozmowach ze związkiem zawodowym zmniejszono tę liczbę do 340. Ma to jednak nastąpić dopiero po kwietniu 2025 roku. To właśnie informacje o potencjalnych zwolnieniach dużej ilości pracowników zaktywizowały władze federalne oraz landu do opracowania planu pomocy stoczni.
W zeszłym miesiącu stocznię odwiedzili kanclerz Olaf Scholz i premier Dolnej Saksonii Stephan Weil. Rozmawiali o problemach stoczni z jej CEO Berndem Eikensem oraz ekspertem ds. restrukturyzacji zatrudnionym przez firmę, Ralfem Schmitzem. Komunikat spółki dodaje, że „gotowość wsparcia firmy została dostrzeżona przez zarząd i rodzinę właścicieli”.
Meyer Werft jest ważny dla niemieckiej gospodarki nie tylko ze względu na wielkość zatrudnienia i wagę dla przemysłu stoczniowego. Firma jest też zaangażowana w proces dekarbonizacji niemieckiej gospodarki. Jest częścią łańcucha dostaw dla morskiej energetyki wiatrowej – bierze udział w budowie trafostacji na potrzeby farm wiatrowych.
Zaczynamy Kongres Polskie Porty 2030. Startujemy we wtorek!
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Nowa wielozadaniowa jednostka ratownicza dla MSPiR powstanie w Remontowej Shipbuilding S.A.
W Chinach ruszyła budowa statków offshore według projektu gdyńskiego biura MMC Ship Design
W Chile zwodowano duży okręt wsparcia logistycznego. Kraj ma ambicje rozwoju przemysłu okrętowego
Kanada wybiera okręty podwodne. Decyzja w czerwcu?
Największe samochodowce w historii Sallaum Lines
Położono stępkę pod pierwszy z serii kanadyjskich niszczycieli typu River