• <
siemens_gamesa_2022

Raport wypadków i zdarzeń morskich – październik 2022 rok

02.11.2022 23:22
Strona główna Porty Morskie, Logistyka Morska, Transport Morski Raport wypadków i zdarzeń morskich – październik 2022 rok

Partnerzy portalu

Raport wypadków i zdarzeń morskich – październik 2022 rok - GospodarkaMorska.pl
100-metrowy feeder Ragna (5200 dwt, 508 teu) ugrzązł na mieliźnie zaledwie godzinę po tym, jak 28 października nocą wypłynął z portu Fredericia.

Z serii naszych cyklicznych analiz dotyczących wypadków i awarii morskich kolejny raz w telegraficznym skrócie w formie raportu przekazujemy najważniejsze zdarzenia, które miały miejsce w miesiącu październiku.

Zatonięcie kontenerowca na Morzu Czerwonym

6 października doszło do bardzo groźnego pożaru na kontenerowcu „TSS Pearl”, który znajdował się na Morzu Czerwonym. Jednostka należała i była zarządzana przez firmy z Dubaju. Cała 25 osobowa załoga statku opuściła go i została podjęta przez inne jednostki znajdujące się w okolicy. 

W dniu 7 października na skutek zniszczeń dokonanych przez pożar w ładowni statek zatonął. Było to około 186 mil morskich (300 km) na południowy – wschód od portu Sudan. 

Wiele z kontenerów znajdujących się na pokładzie statku pozostało na powierzchni, zagrażając bezpiecznej żegludze. 

Awaria w cieśninach Canakkale w Turcji

17 października doszło do awarii statku „Aurelia” (IMO nr 9121895)  podczas jego przejścia przez tureckie cieśniny. Statek był w podróży z  portu Noworosyjsk do Jeddah. Po awarii statek pozostał na kotwicowisku Karanlik, gdzie załoga podjęła niezbędne prace naprawcze.

Kolizja z kutrem

19 października statek drobnicowy „Mika” (Nr IMO: 8321656) podróżujący z portu Rasa w Chorwacji do włoskiego portu Ravenna zderzył się z lokalną jednostką rybacką. Do zdarzenia doszło w odległości około 11 mil morskich od portu w Ravennie. 

Na skutek kolizji statek rybacki zatonął. Załoga „Mika” podjęła z wody 5 z poszkodowanych rybaków. Po dotarciu do Ravenny statek został poddany inspekcji i rozpoczęto dochodzenie w sprawie kolizji.

Drobnicowiec „Mika” to wybudowany w 1983 roku pływający pod duńską banderą niewielki statek żelgugi bliskiego zasięgu o wielkości GT 1,660. Statek ubezpieczony jest w londyńskim klubie P&I – West of England.

Przewrócony statek w Turcji

19 października w indonezyjskim porcie Kumai wybudowany w 1989 roku prom o nazwie „Satya Kencana” (Nr IMO 8904563)  utracił stateczność i przewrócił się.

Moment tego zdarzenia został ujęty na filmie:

289 pasażerów znajdujących się na pokładzie opuściło prom wcześniej, tj. przed wyładunkiem pojazdów. Jeszcze przed wywrotką statku, załoga za pomocą operacji balastowych starała się wyprostować statek z przechyłu, ale niestety nieskutecznie.

Do pomocy skierowano również znajdujące się w okolicy holowniki, ale i te nie sprostały zadaniu i statek ostatecznie wywrócił się. Tuż przed przewrotką również i cała załoga bezpiecznie opuściła pokład i udała się na ląd.

Polski masowiec uderzył w portową suwnicę

W dniu 20 paźdzernika w kostarykańskim porcie Puerto Moin statek Polskiej Żeglugi Morskiej m/s „Irma” zderzył się poprzez podniesione dźwigi pokładowe z portową suwnicą bramową. 

Problemy w Bosforze

22 października wybudowany w 2019 roku statek „Pola Anfisa” (Nr IMO: 9851115) pływający pod flagą Federacji Rosyjskiej i zarządzany przez firmę Pola Rise Ltd. z Sankt Petersburga doznał poważnej awarii technicznej podczas tranzytu przez Bosfor. 

Statek był w drodze z Noworosyjska do portu Ambarli w Turcji. Załoga podjęła się napraw statku, który pozostawał w tym czasie w bezruchu. 

Kontenery za burtą

23 października w jednym z terminali kontenerowych w porcie Wenecji za burtę statku „MSC Nita” (Nr IMO: 9084607) wypadły cztery 40 – to stopowe kontnery (FEU). Do wypadku doszło podczas prowadzonych operacji załadunkowych. Wszystkie z czterech kontenerów były puste. Dwa z nich zostały dopchane do nabrzeża przez jedną ze znajdujących się w pobliżu łodzi roboczych. Dwa pozostałe kontenery zatonęły, jednak później zostały podniesione z dna przez jedną z lokalnych firm. Statek na następny dzień opuścił bez przeszkód port i udał się do Triestu a następnie do portu Koper i Izmir.

Według raportów do wypadku doszło na skutek błędów popełnionych przez operatora dźwigu. 

Blackout na morzu

Tego samego dnia, tj. 23 października doszło do zaniku prądu na drobnicowcu „Angon” (Nr IMO: 9320635). Statek był wtedy w trakcie podróży morskiej z Amsterdamu do hiszpańskiego portu Algeciras z ładunkiem 4,822 ton złomu. 

Na pokładzie statku znajdowało się 8 członków załogi, która podjęła się naprawy tak, że statek już dzień później ponownie udał się w dalszą podróż.

Wybuch na kontenerowcu

W dniu 24 paźdzernika doszło do wybuchu w maszynowni kontenerowca „EF Ava” (IMO 9389306) w momencie, kiedy jednostka znajdowała się około 25 mil morskich na południowy zachód od Islandii. Statek płynął z portu Immingham w Wielkiej Brytanii, a jego celem była stolica Islandii, Rejkiawik. Właścicielem jak i firmą zarządzającą był podmiot z Niemiec, natomiast sam statek zarejestrowany jest pod banderą portugalską.

W wyniku wybuchu cała maszynownia wypełniła się gryzącym i niebezpiecznym dla załogi dymem. Nadano komunikat o niebezpieczeństwie dzięki czemu do asysty bardzo szybko udała się jednostka islandzkiej straży przybrzeżnej - „Thor” wraz z helikopterem i gotowymi do akcji strażakami. Jednakże załoga w międzyczasie sama uporała się z pożarem, więc ekipa ta okazała się niepotrzebna. Nikt z załogi nie ucierpiał. 

Przybyła na miejsce jednostka „Thor” wzięła na hol lub też według innych źródeł asystowała uszkodzonej jednostce w bezpiecznym dotarciu w dniu 25 października do portu schronienia – Rejkiawiku, gdzie statek miał być poddany inspekcji klasy i ubezpieczyciela (Steamship Mutual).

Kontenerowiec na mieliźnie

W piątek 28 października niewielki kontenerowiec „Ragna” o pojemności 508 TEU wszedł na mieliznę na wodach terytorialnych Danii tuż po opuszczeniu portu Fredericia. Statek należy do niemieckiego armatora Jurgena Ohle i jest operowany przez znaną firmę Unifeeder.

Jak się okazało 33–letni niemiecki kapitan był pijany, w czym upatruje się główną przyczynę tego wypadku. Kapitan statku został aresztowany przez lokalną policję i odwieziony motorówką na ląd.

O tym zdarzeniu informujemy również w artykule Kapitan na bani, kontenerowiec na mieliźnie. Według wstępnych raportów jednostka nie została uszkodzona i nie odnotowano żadnych wycieków. Niemniej jednak każde wejście na mieliznę wiąże się z poważnymi konsekwencjami w zakresie ważności klasy i wymaga wykonania dokładnej inspekcji kadłuba.

Partnerzy portalu

port_gdańsk_bezpieczny_port_dla_biznesu_black_390x100_2020
Bollore_390x100_2020

Dziękujemy za wysłane grafiki.