• <
Kongres Polskie Porty 2030 edycja 2024

Publiczny transport wodny alternatywą dla ruchu drogowego. Ale nie w Polsce

Strona główna Porty Morskie, Terminale, Logistyka Morska, Transport Morski Publiczny transport wodny alternatywą dla ruchu drogowego. Ale nie w Polsce

Partnerzy portalu

Fot. Marek Grzybowski

Marzenia o niskoemisyjnych statkach i unikaniu korków mogą się spełnić w miastach nadbrzeżnych i położonych nad rzekami. W wielu krajach pracuje się nad wodnym transportem publicznym. W Polsce musimy jeszcze poczekać na tak innowacyjne rozwiązania.

W połowie lutego 2022 r. biała flota Kilonii, partnerskiego miasta Gdyni, wzbogaciła się o kolejną jednostkę elektryczną. Niemiecki operator Schlepp- und Fährgesellschaft Kiel (SFK Kiel) przejął swój drugi w pełni elektryczny prom, MS Wellingdorf. Statek rozpoczął regularne rejsy na początku września 2022 r.

Jest to mały statek do przewozu pasażerów po wodach Kilonii. Zbudowany został przez holenderskie przedsiębiorstwo Holland Shipyards Group Wellingdorf. Jednostka ma długość 24,7 i szerokość 7,2 metra. Jest siostrzanym statkiem Düsternbrook, który został wprowadzony do eksploatacji w 2021 roku. 

Koszty budowy wyniosły prawie 3,2 mln EUR. Statek został dotowany przez niemieckie Federalne Ministerstwo Transportu i Infrastruktury Cyfrowej (BMDV), które wsparło miasto kwotą około 480 tys. EUR w ramach programu „Czyste powietrze”.

Statek jest całkowicie bezemisyjny i w całości zasilany energią z akumulatorów o mocy zainstalowanej 1092 kWh. Oprócz zestawu akumulatorów statek ma na dachu 20 paneli słonecznych zapewniających dodatkowe zasilanie.

Trzeci prom elektryczny SFK MS Dietrichsdorf przybył do Kilonii z Rotterdamu 29 lutego 2024 r. i pływa na rzece Kieler Hörn. Flota promów elektrycznych kielońskiego przewoźnika powiększyła się w 2024 r. o kolejny prom pasażerski. Nowy prom jest promem całkowicie elektrycznym. Dołączył do dwóch eksploatowanych promów elektrycznych Düsternbrook i Wellingdorf. 

Prom z drukarki 3D na Sekwanie

W czasie Igrzysk Olimpijskich w Paryżu w 2024 r. po Sekwanie będzie pływał autonomiczny prom elektryczny. Jego kadłub zostanie wydrukowany w 3D – zapowiedzieli Holland Shipyards Group oraz Sequana Développement and Roboat. To firmy, które wygrały przetarg ogłoszony przez francuski zarząd dróg śródlądowych Voies Navigables de France.

Prom zwycięskiego konsorcjum zostanie wydrukowany w 3D przy użyciu materiałów pochodzących z recyklingu. Będzie to największy dotychczas wyprodukowany autonomiczny prom. Jednostka o wymiarach 9 na 3,9 m będzie przewozić pasażerów. Oprócz autonomicznego poruszania się po rzece, statek będzie cumował automatycznie. Również automatycznie będzie odbywało się ładowanie baterii w czasie cumowania jednostki. 

- Metoda budowania za pomocą druku 3D otwiera nowy, ekscytujący rozdział w przemyśle stoczniowym - powiedział Leendert Hoogendoorn, dyrektor Holland Shipyards Group, po ogłoszeniu informacji o zamówieniu jednostki. Prom wypłynie na Sekwanę latem 2024 r. Będzie pływać w pobliżu najważniejszych wydarzeń sportowych. 

Projektanci Roboat już przeprowadzili pierwsze udane badania eksploatacji autonomicznych statków pływających w obszarach metropolitalnych. Pięcioletni program Roboat koncentrował się na opracowywaniu i testowaniu elektrycznych łodzi autonomicznych na miejskich połączeniach wodnych. - Autonomiczne promy utworzą nowe połączenia na istniejących drogach wodnych w miastach na całym świecie – zapowiada Ynse Deinema, dyrektor generalny Roboat. 

Twórcy projektu przekonują, że „Sekwana o długości 777 km, w Paryżu oferuje idealną lokalizację do dalszego wdrażania autonomicznych łodzi elektrycznych na obszarach miejskich”. Na początku tego roku miasto Paryż i RiverCat France ogłosiły również, że w kwietniu 2024 r. na Sekwanie zostanie uruchomiona autonomiczna usługa pasażerskiego transportu rzecznego statkami elektrycznymi. 

Na Tamizie promy z Gdańska i East Cowes (Isle of Wight)

Między brzegami Tamizy pływają elektryczne promy samochodowo-pasażerskie wyprodukowane w Polsce. Uber już wprowadził na Tamizę pierwszy statek elektryczny i będzie eksploatował następne. Pisaliśmy o tym na łamach GospodarkaMorska.pl. [https://www.gospodarkamorska.pl/elektryczne-statki-na-tamizie-ze-stoczni-wielkiej-brytanii-i-polski-74241]. 

Intensywnie nad zeroemisyjnymi jednostkami pracują Norwegowie. - Kiedy przedstawiamy naszą koncepcję głównym władzom miejskim na całym świecie, odpowiedzią prawie zawsze jest wersja: «dlaczego nie pomyśleliśmy o tym wcześniej?»” – mówi Erik Dyrkoren.

Jest on dyrektorem generalnym Zeabuz, norweskiej firmy rozwijającej zeroemisyjne autonomiczne promy do transportu publicznego w miastach. Uważa on, że istnieje oczywiste, choć niewykorzystane rozwiązanie wielu problemów związanych z transportem miejskim. O projekcie Zeabuz pisaliśmy szerzej tutaj [https://www.gospodarkamorska.pl/zeabuz-autonomicznym-minibusem-po-wodzie-a-moze-made-in-poland-59877

„Transport ludzi drogą – zwłaszcza samochodami – jest bardzo nieefektywny pod względem przestrzeni. Niemal każde miasto na świecie boryka się z problemem korków. To nie jest problem, który można rozwiązać budując większe drogi. Infrastruktura metra i tramwajów jest kosztowna w budowie. Ale choć drogi są przepełnione do granic możliwości, rzeki i drogi wodne są w znacznym stopniu niewykorzystane do celów transportowych”.

Właśnie to zmienia obecnie Zeabuz i wiele innych innowacyjnych norweskich firm. Ich wizja: flotylla elektrycznych, całkowicie autonomicznych promów przewożących ludzi wieloma miejskimi drogami wodnymi świata. Próby już trwają.

Norwegowie podkreślają, że bezemisyjny wodny transport publiczny również obniża koszty transportu i oszczędza czas transportu, bo unika się przemieszczania zatłoczonymi ulicami. Norweska firma Hydrolift Smart-City Ferries (w skrócie Hyke) opracowała całkowicie elektryczny prom pasażerski z miejscem dla 50 osób, który waży zaledwie dziesięć ton i może być produkowany seryjnie.

Z Norwegii na Igrzyska Olimpijskie

Hyke Shuttle 0001 o długości 15 m i szerokości 5,7 m ma moc wyjściową od 60 kW do 150 kW, w zależności od wersji. Statek jest wyposażony w akumulatory o pojemności od 95 kWh do 285 kWh. Prom elektryczny jest wyposażony w panele słoneczne na dachu i może być automatycznie ładowany bezprzewodowo. Hyke zapewnia pływanie z maksymalną prędkością do 15 węzłów (28 km/h). Obliczono, że przy prędkości ekonomicznej sześciu węzłów zużycie energii wynosi od 10 do 12 kWh na godzinę.

Paryż zamówił już cztery jednostki. Promy elektryczne norweskiego producenta będą wykorzystane do transportu pasażerów podczas igrzysk olimpijskich. Hyke spodziewa się, że będzie w stanie początkowo produkować około 15–20 statków rocznie. Ale zakłada się ambitnie, że w przyszłości może to być nawet 100 jednostek rocznie. 

Hyke poinformowało, że opracowuje także własną technologię autonomicznej nawigacji, w którą będą wyposażone wszystkie statki. W przyszłości e-promy będą mogły zatem pływać także bez kapitana. 

Norwegia jest niezwykle konsekwentna w elektryfikacji połączeń promowych. W ubr. ogłoszono, że najdłuższa trasa promowa w Norwegii ma zostać zelektryfikowana do 2025 r. Od kilku lat Norwegia wymienia promy na elektryczne. Strategię wymiany transportu wodnego przyjęto praktycznie we wszystkich większych aglomeracjach europejskich. 

Polska wciąż zbyt mało aktywnie wykorzystuje powszechną dekarbonizację w transporcie promowym. Trójmiasto, Szczecin i Świnoujście wciąż stawiają na transport autobusowy, trolejbusy lub tramwaje. Włodarze miast położonych nad Zatoką Gdańską, Zalewem Szczecińskim oraz Zalewem Wiślanym i polskimi rzekami nie dostrzegli jeszcze potencjału w transporcie śródlądowym. 

bulk_cargo_port_szczecin

Partnerzy portalu

port_gdańsk_390x100_2023

Dziękujemy za wysłane grafiki.