W panelu „Transformacja 2030+. Porty jako huby energii i dekarbonizacji polskiej gospodarki”, moderowanym przez Roberta Grzegorowskiego, doradcę zarządu Energa z Grupy Orlen, uczestnicy rozmawiali o tym, jaką rolę odgrywają porty jako huby energetyczne, czy ta rola się zmienia oraz czy jest ona narzucona wymaganiami legislacyjnymi UE.
W rozmowie udział wzięli Andrzej Chmielecki – wiceprezes zarządu ds. finansowo-ekonomicznych Zarządu Morskiego Portu Gdynia S.A., Marcin Osowski – prezes zarządu ASE Baltic - ASE Group, Katarzyna Szczycińska – kierownik Działu Rozwoju p.o. Dyrektor Departamentu Strategii i Rozwoju Zarządu Morskiego Portu Gdańsk S.A., Adam Kłos – dyrektor ds. rozwoju biznesu w El Professional, Ewa Gawryś-Osińska – prezes zarządu Gaspol, Krzysztof Sadowski – wiceprezes ds. infrastruktury w Zarządzie Morskich Portów Szczecin i Świnoujście i Dominika Milion - dyrektor Działu Sustainability w Baltic Hub.
To, co wybrzmiało na początku dyskusji to fakt, że współczesny port nie jest już wyłącznie punktem styku transportu morskiego i lądowego, ale staje się kluczowym elementem infrastruktury krytycznej.
Andrzej Chmielecki z Portu Gdynia zwrócił uwagę na strategiczne znaczenie bezpieczeństwa energetycznego portu. W obliczu możliwych przerw w dostawach energii oraz zmieniającej się sytuacji geopolitycznej port rozwija koncepcję własnych magazynów energii oraz inwestycji w OZE realizowanych we współpracy z partnerami. Nowoczesny port to dziś nie tylko odbiorca energii, ale kompleksowy węzeł logistyczny zdolny do jej wytwarzania i dystrybucji.
– Nie można sobie dziś wyobrazić portu, który funkcjonuje bez energii elektrycznej. Rolą portu jest zapewnienie dostępu do energii elektrycznej wszystkim interesariuszom – operatorom, terminalom i podmiotom korzystającym z infrastruktury portowej – mówił Andrzej Chmielecki, wiceprezes zarządu ds. finansowo-ekonomicznych Zarządu Morskiego Portu Gdynia S.A.
Przedstawiciel Portu Gdynia podkreślał, że rola portu w obszarze energii elektrycznej stale rośnie, a niezawodne zasilanie staje się warunkiem podstawowego funkcjonowania całego organizmu portowego.
– Musimy rozwijać rozwiązania oparte na własnych źródłach energii i magazynowaniu. Chcielibyśmy, aby możliwe było również wytwarzanie energii w granicach administracyjnych portu.
W dalszej części rozmowy podkreślono, że porty od początku swojego istnienia pełniły funkcję hubów energetycznych. Zmieniały się jedynie nośniki energii – od węgla i ropy po nowe paliwa alternatywne.
– Warto powiedzieć wprost: porty od samego początku były hubami energii. Zmieniały się tylko nośniki tej energii. Wystarczy przejechać się na terminale, żeby zobaczyć, że dekarbonizacja jest wciąż hasłem, a przeładunek węgla nadal idzie pełną parą – mówił Marcin Osowski, prezes zarządu, ASE Baltic - ASE Group.
W tym kontekście padła również krytyczna ocena tempa i sposobu wdrażania polityki dekarbonizacyjnej w Unii Europejskiej. Jak wskazywał, bezkrytyczne przyjmowanie celów dekarbonizacyjnych może ograniczać konkurencyjność polskiego przemysłu i portów, zwłaszcza w sytuacji, gdy koszty energii w Polsce należą do najwyższych w Europie.
– Borykamy się z ograniczaniem konkurencyjności m.in. w wyniku bezkrytycznego przyjęcia projektu dekarbonizacji. To jest specyfika Unii Europejskiej, choć nawet w samej UE poszczególne kraje podchodzą do tego bardzo różnie.
Jako przykład przywołano Litwę i realizowane tam projekty energetyczne, w tym szybkie wdrażanie infrastruktury w Kłajpedzie.
– Sąsiednia Litwa realizuje projekty energetyczne dużo szybciej. Tam FSRU powstało w trzy lata, u nas po ośmiu latach powstał projekt. Mamy jeszcze bardzo dużo do zrobienia.
W jego wypowiedzi mocno wybrzmiało to, że polskie porty powinny już teraz przygotowywać infrastrukturę pod OPS (Onshore Power Supply – zasilanie statków z lądu), elektryfikację oraz nowe paliwa, takie jak zielony metanol, amoniak czy wodór.
W tym kontekście istotny głos w dyskusji zabrała także Katarzyna Szczycińska z Portu Gdańsk S.A.
– Czeka nas dywersyfikacja grup ładunkowych i związana z tym modernizacja infrastruktury portowej. To proces, w który zaangażowani będą nie tylko zarządzający portem, ale również operatorzy i klienci. Dziś około połowy przeładunków – blisko 40 mln ton – stanowi ropa naftowa, a niemal 7 mln ton to węgiel. Transformacja energetyczna będzie stopniowo ograniczać udział tych surowców na rzecz zielonej energii – z farm wiatrowych i fotowoltaicznych.
Wsparciem będą także terminal LNG typu FSRU budowany na wodach Zatoki Gdańskiej oraz rozwój energetyki jądrowej. Coraz większą rolę odegrają również paliwa alternatywne, takie jak metanol, amoniak czy wodór – choć dziś jeszcze nie wiemy, które z nich okaże się dominujące. Armatorzy już przygotowują flotę dostosowaną do nowych paliw, a porty będą musiały stworzyć odpowiednią infrastrukturę do ich obsługi.
Port Gdańsk to jednak nie tylko hub przeładunkowy, ale także nowoczesne przedsiębiorstwo zarządzające własnym zużyciem energii i rozwijające model biznesowy oparty na zasadach ESG (Environmental, Social, and Governance).
Zgodnie z wymogami Komisji Europejskiej, do końca 2029 roku porty będą musiały posiadać działającą infrastrukturę OPS. Port Gdańsk jest już na zaawansowanym etapie prac koncepcyjnych i przygotowuje się do realizacji kolejnych etapów inwestycji.
W planach są m.in.: budowa drugiego połączenia kolejowego i rozwój transportu intermodalnego, wdrożenie wspomnianych systemów OPS, budowa drugiego Głównego Punktu Zasilania oraz rozwój magazynów energii na potrzeby własne portu.
Jak podkreślała Katarzyna Szczycińska, transformacja nie ogranicza się wyłącznie do kwestii energetycznych, lecz obejmuje również szeroko rozumianą modernizację infrastruktury przeładunkowej, postępującą elektryfikację urządzeń oraz automatyzację procesów logistycznych.
W końcowej części dyskusji przedstawiono koncepcję portu jako lokalnego systemu energetycznego – swoistej mikrosieci, zdolnej do częściowej autonomii w zakresie zasilania. W tym ujęciu port mógłby pełnić jednocześnie funkcje produkcji energii na własnym terenie, jej magazynowania, dystrybucji do odbiorców przemysłowych oraz świadczenia usług energetycznych na rzecz miasta i regionu. Podkreślono również, że w sytuacjach kryzysowych port może odgrywać istotną rolę stabilizującą dla lokalnego systemu energetycznego, wspierając funkcjonowanie infrastruktury krytycznej, takiej jak szpitale, transport publiczny czy systemy miejskie.
Zaznaczono także, że transformacja energetyczna portów jest procesem już trwającym, a nie odległą perspektywą. Wymaga ona równoczesnego działania na poziomie strategicznym, regulacyjnym i operacyjnym oraz ścisłej współpracy wszystkich uczestników rynku.
Polska bramą do Europy Środkowo-Wschodniej [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
Aż 420 dzieci biegało po terminalu kontenerowym. VI ONE Terminal Run Gdynia Hutchison Ports wspiera szkoły i fundacje
Kongsberg dostarcza zaawansowany system VTS dla Wielkiego Bełtu
Kongres Polskie Porty 2030+. Relacja LIVE dzień 2.
IMO ewakuuje marynarzy, którzy utknęli w cieśninie Ormuz
Prezesi portów: inwestycje pod kątem militarnym szansą na dodatkowy budżet