• <
UNIWERSYTET_MORSKI_GDYNIA_1100x200

Offshore wind napędza przemysł i porty. „Największe korzyści dopiero przed nami” [KONGRES POLSKIE PORTY]

Strona główna Energetyka Morska, Wiatrowa, Offshore Wind, Offshore Oil&Gas Offshore wind napędza przemysł i porty. „Największe korzyści dopiero przed nami” [KONGRES POLSKIE PORTY]
GospodarkaMorska.pl

Morska energetyka wiatrowa przestaje być wyłącznie projektem przyszłości. Jak podkreślali uczestnicy panelu „Offshore Wind. Czy morska energetyka wiatrowa stała się kołem zamachowym dla polskich portów i przemysłu?” podczas Kongresu Polskie Porty 2030+, pierwsze efekty inwestycji są już widoczne w portach, stoczniach i zakładach produkcyjnych. Jednocześnie wszyscy zgodnie wskazywali, że region stoi dopiero u progu znacznie głębszych zmian gospodarczych.

-  Jesteśmy na początku procesu budowania kompetencji przemysłowych. Często wydaje nam się, że trwa to bardzo długo, a efekty są niewielkie. To nieprawda. Znajdujemy się właśnie w momencie, gdy te inwestycje zaczynają przynosić realne rezultaty - powiedział moderator debaty, Jakub Budzyński, prezes Polskiej Izby Morskiej Energetyki Wiatrowej.

Własny przemysł gwarancją bezpieczeństwa energetycznego

O znaczeniu budowy krajowego zaplecza produkcyjnego mówił Jakub Wnuczyński, prezes Baltic Towers. Jak przypomniał, rozwój offshore wind w Europie przez lata wyprzedzał możliwości przemysłowe kontynentu. - W pewnym momencie trwał wyścig o to, kto zainstaluje więcej mocy. Tymczasem potencjał przemysłowy Europy był ograniczony, a w wielu segmentach występował deficyt zdolności produkcyjnych. Bez odpowiednio rozwiniętego łańcucha dostaw takie projekty obarczone są ogromnym ryzykiem - podkreślał.

Zdaniem prezesa Baltic Towers rozwój europejskiej produkcji dla offshore wind ma znaczenie nie tylko gospodarcze, ale także strategiczne. - Jeżeli nie będziemy produkować kluczowych komponentów w Europie, oddamy kontrolę nad częścią naszego systemu energetycznego dostawcom spoza kontynentu - zaznaczył.

Baltic Towers zatrudnia obecnie około 500 osób, a zdolności produkcyjne zakładu pozwalają na wytwarzanie 150 wież rocznie, co odpowiada projektom o mocy około 2,2 GW. Wnuczyński wskazał również, że dla przemysłu kluczowa jest przewidywalność harmonogramów inwestycyjnych.

- Nic nie szkodzi bardziej niż nieprzewidywalność projektów – podkreślił.

Offshore już buduje pozycję pomorskich firm

Korzyści dla lokalnego przemysłu są już wyraźnie widoczne. Jak mówił Tomasz Szymczak, prezes Grupy Przemysłowej Baltic, sektor energetyki wiatrowej stał się jednym z fundamentów działalności firmy działającej m.in. na terenach dawnej Stoczni Gdańskiej.

– Dziś projekty onshore i offshore odpowiadają za około 70 proc. naszych obrotów. To właśnie ten segment może trwale zbudować pozycję Grupy Przemysłowej Baltic, tym bardziej że rentowność produkcji dla offshore jest wyższa niż w wielu innych obszarach działalności - wskazał.

Porty przygotowują się na długoterminowy boom

Uczestnicy debaty zwracali uwagę, że rozwój offshore wind wymaga nie tylko nowych fabryk, ale również odpowiedniej infrastruktury portowej.

Sebastian Wionczek, dyrektor zarządzający Świnoujście Offshore Terminal, przyznał, że już dziś analizowane są możliwości dalszej rozbudowy terminala. - Ciągłość przeładunków jest kluczowa dla opłacalności takich inwestycji. Wielką szansą dla Polski jest powstawanie kolejnych zakładów produkcyjnych dla sektora offshore. Po zakończeniu krajowych projektów ich produkcja będzie mogła trafiać na rynki europejskie, a infrastruktura portowa pozostanie niezbędna - mówił.

Jego zdaniem tereny przeznaczone dla offshore powinny być wykorzystywane elastycznie – nie tylko do przeładunków, ale również działalności produkcyjnej.

O budowie terminala T5 w Gdańsku mówił Lech Paszkowski, prezes Istrany, spółki-inwestora. - Powstająca infrastruktura musi być przygotowana na różne scenariusze i wykorzystywana wielofunkcyjnie, również w okresach słabszej koniunktury w offshore wind – podkreślał.

Jak poinformował, inwestycja jest zaawansowana w około 85 proc. Miesiąc temu zakończono prace żelbetowe, obecnie realizowane są roboty wyposażeniowe i infrastrukturalne. Przekazanie terminala PGE Baltica planowane jest na listopad.

Przez co najmniej dekadę obiekt ma służyć potrzebom sektora offshore, jednak już dziś analizowane są również możliwości jego wykorzystania w kolejnych latach. Sprawa w tym wypadku wymaga jednak uzgodnień z Komisją Europejską, która zdecydowała o wsparciu projektu T5 jako inwestycji offshore i ma wpływ na wykorzystanie tej infrastruktury. 

Polskie firmy i trwałe zmiany

Rosnący udział krajowych przedsiębiorstw w inwestycjach offshore podkreślał Paweł Dąbrowski, dyrektor Departamentu Rozwoju i Doradztwa Biznesowego PGE Baltica.

- Przy budowie bazy operacyjno-serwisowej w Ustce udział polskich firm sięga 95 proc. Zarówno na etapie projektowania, jak i realizacji uczestniczą przedsiębiorstwa z całego kraju – powiedział.

Dąbrowski zwrócił uwagę, że podobnie jak w Europie Zachodniej, także w Polsce niewielkie nadmorskie miejscowości mogą stać się ważnymi centrami obsługi projektów offshore. - To całkowicie zmienia sposób funkcjonowania takich miejscowości i tworzy nowe możliwości rozwoju gospodarczego – zaznaczył.

Pierwsze efekty rozwoju sektora odczuwają również mniejsze porty. Artur Lijewski, prezes Zarządu Portu Morskiego Kołobrzeg, podkreślał, że obecnie są to głównie wizyty jednostek badawczych, jednak port przygotowuje się do znacznie większej roli. - Mamy podpisaną umowę rezerwacyjną z Orlenem dotyczącą budowy bazy serwisowej w kolejnej fazie inwestycji - przypomniał.

Zdaniem Lijewskiego doświadczenia innych portów pokazują, że o sukcesie nie decydują wyłącznie dokumenty strategiczne, ale przede wszystkim sprawność działania i zdolność szybkiego reagowania na potrzeby rynku. Prezes wskazał również na rosnące zainteresowanie inwestorów terenami położonymi w sąsiedztwie portu i dobrze skomunikowanymi z jego infrastrukturą.

Jeszcze dalej proces transformacji zaszedł we Władysławowie. - Kiedyś ponad 100 spośród 120 jednostek stacjonujących w porcie stanowiły kutry rybackie. Dziś offshore jest we Władysławowie branżą numer jeden – mówił Witold Wawrzonkowski, prezes Portu Władysławowo Szkuner.

Jak podkreślił, port jest już dziś intensywnie wykorzystywany przez sektor offshore, choć został pominięty w podziale środków z KPO. Jednocześnie rośnie jego znaczenie w kontekście budowy elektrowni jądrowej w Choczewie.

– Już dziś trafiają do nas transporty wielkogabarytowe, a miejscowa stocznia coraz częściej obsługuje jednostki pracujące przy projektach offshore – dodał.

Offshore zmienia gospodarczy krajobraz Pomorza

Według Dominika Dadosa, O&M Senior Managera w Ocean Winds, skutki rozwoju morskiej energetyki wiatrowej wykraczają daleko poza sam sektor energetyczny. - Offshore wind zmienia nie tylko polski system energetyczny, ale również model gospodarczy Pomorza. Powiat pucki przestaje być postrzegany wyłącznie jako region turystyczny. Staje się miejscem rozwoju usług dla energetyki, przesyłu i magazynowania energii – powiedział. Jak podkreślił, oznacza to także zmianę charakteru lokalnego rynku pracy.

- To nie będą już wyłącznie sezonowe miejsca pracy związane z turystyką, ale całoroczne zatrudnienie w nowoczesnym przemyśle i usługach – zaznaczył.

Ocean Winds korzysta obecnie z portu we Władysławowie, bazę serwisową buduje polski Przembud, a stację transformatorową zamówiono w stoczni Crist. Dados podkreślał, że wspieranie lokalnych firm jest elementem strategii spółki. - Krótkie łańcuchy dostaw są bardziej efektywne, łatwiejsze do kontroli, a w dłuższej perspektywie również tańsze – podsumował.

Wnioski z debaty były jednoznaczne: offshore wind już dziś napędza rozwój pomorskich portów i przedsiębiorstw, jednak najważniejsze skutki gospodarcze dopiero nadejdą. Powstające fabryki, bazy serwisowe, terminale i nowe kompetencje przemysłowe mogą w najbliższych latach zasadniczo zmienić strukturę gospodarczą całego regionu.

JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.