Jedna z największych firm transportu morskiego, duński Maersk, ogłosiła w piątek tymczasowe zawieszenie dwóch linii żeglugowych, łączących Bliski Wschód z Europą i Dalekim Wschodem. Zaznaczyła, że to środek ostrożności, mający chronić personel i statki przed trwającym konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Zawieszono linię FM1 łączącą Chiny z portem Dżebel Ali w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i linię ME11 wiodącą z Hiszpanii i Maroka do portu w Dżeddzie w Arabii Saudyjskiej.
28 lutego USA i Izrael zaatakowały Iran, który odpowiedział uderzeniami na Izrael i państwa Zatoki Perskiej. Władze Iranu ogłosiły zamknięcie cieśniny Ormuz, ważnego dla światowego handlu szlaku łączącego Zatokę Perską z Morzem Arabskim i dalej - Oceanem Indyjskim.
Maersk już na początku marca ogłosił, że wstrzymuje kursy przez cieśninę Ormuz, podobnie jak wielu innych przewoźników.
Zamknięcie cieśniny Ormuz ma istotny wpływ na światowy handel ropą i gazem - zablokowało setki tankowców. Na wodach Zatoki Perskiej utknęło również blisko 150 kontenerowców - w operowaniu których specjalizuje się Maersk. (PAP)
adj/ mal/
Fot. Depositphotos
Logistyczne bajpasy Cieśniny Ormuz. Armatorzy, logistycy i operatorzy terminali zbudowali alternatywne kanały logistyczne [ANALIZA]
Czerwiec na T5: roboty palowe zakończone
Kolejny polski port do przebudowy. Tym razem Tolkmicko
Żegluga przez Cieśninę Malakka swobodna i bez opłat
Morska konsolidacja i dywersyfikacja przez fuzję Duńczyków z Norwegami
Bloomberg: Co najmniej osiem statków płynących omańskim torem cieśniny Ormuz zawróciło