Hiszpański holownik opuścił port, pomimo obowiązującego od grudnia zakazu - poinformowała administracja morska Wysp Kanaryjskich. Jednostka o nazwie Sylvia M podczas "ucieczki" ponownie uległa awarii i musiała zostać odholowana do portu. Załodze grozi teraz wysoka kara finansowa.
Holownik wyszedł z portu w Las Palmas w poniedziałek, 2 marca około godz. 19 czasu lokalnego bez obowiązującej go inspekcji. Dodatkowo, jak określają urzędnicy, sytuacja miała miejsce w czasie silnego sztormu.
Załoga holownika otrzymała polecenie natychmiastowego powrotu do portu, ale zignorowała je i odmówiła dalszej współpracy. Wysłano więc łódź patrolową Rio Ara oraz inny holownik, które ruszyły w pościg za oddalającą się jednostką.
Powodem wcześniejszego zatrzymania holownika Sylvia M były problemy z napędem. W grudniu ubiegłego roku załoga zgłosiła problemy z napędem, gdy znajdowała się około 3 mile od brzegu. Jednostka holowała wówczas niemal 36-metrowy statek zaopatrzeniowy K-Marine IV, pływający pod banderą USA. Holownik odeskortowano do nabrzeża w Las Palmas, gdzie inspekcja portowa wykazała szereg usterek, w tym niesprawną wciągarkę holowniczą.
Jednostka, po wykonaniu napraw, posiada już odpowiednie certyfikaty, ale nie przeszła ponownej inspekcji. Po nielegalnym wyjściu z portu Sylvia M ponownie zaczęła mieć problemy z napędem. Wysłane przed administrację jednostki zdołały sprowadzić holownik. Wobec nieposłusznej załogi wszczęto postępowanie administracyjne. Może im grozić kara finansowa nawet do 180 tys. euro.
FRS Windcat odebrał nowy statek z kadłubem z Polski
Prawie 2,7 tys. kandydatów chce studiować na Politechnice Morskiej w Szczecinie
PGE Baltica buduje łańcuch dostaw dla kolejnych projektów morskich farm wiatrowych
Logistyczne bajpasy Cieśniny Ormuz. Armatorzy, logistycy i operatorzy terminali zbudowali alternatywne kanały logistyczne [ANALIZA]
Marynarski Paragraf 22 - definicja transportu międzynarodowego
7. edycja POLBOAT YACHTING FESTIVAL - 23-26 lipca 2026 r.