Holenderskie firmy zajmujące się inżynierią morską a także instytucje naukowe mają otrzymać gwarancję pracy i zdobycia transferu technologii zarówno przy produkcji, jak i konserwacji czterech nowych okrętów podwodnych dla Królewskiej Holenderskiej Marynarki Wojennej (Koninklijke Marine). W umowie o współpracy przemysłowej (Industrial Cooperation Agreement, ICA) między rządem holenderskim a stocznią Naval Group wartość finansowa kończąca się w Holandii w fazie produkcji wynosi blisko miliard euro.
Około 95% wartości finansowej ICA składa się z zamówień złożonych przez Naval Group w różnych holenderskich firmach. Umowa przemysłową, którą podpisali w Hadze 10 września minister Dirk Beljaarts (sprawy gospodarcze) i Pierre Éric Pommellet (prezes zarządu Naval Group), obejmuje 10 holenderskich firm, jakie będą zaangażowane w przedsięwzięcie budowy okrętów podwodnych typu Orka (tak będzie nazywać się pierwsza jednostka z serii). Negocjacje kontraktowe z tymi podmiotami rozpoczną się wkrótce. Są to Royal IHC (konstrukcja modułowa i stalowa), RH Marine (automatyzacja platformy i zarządzanie energią), Bolidt (okładziny akustyczne), Van Halteren Technologies (systemy hydrauliczne), Optics 11 (wykrywanie zagrożeń), Solico (struktury kompozytowe), Combimac (sygnatura akustyczna), Hatenboer (zaopatrzenie w wodę), Heinen & Hopman (klimatyzacja) i Verebus (wsparcie techniczne). Holenderskie instytuty wiedzy MARIN i TNO są również zaangażowane w budowę nowych okrętów podwodnych za pośrednictwem ICA, zapewniając transfer wiedzy i technologii.
Koncern Naval Group wskazywał po ogłoszeniu wyników przetargu, że od ponad 30 lat aktywnie angażuje się i buduje solidne partnerstwo z holenderską bazą technologiczno-przemysłową (DTIB, Defence Technological and Industrial Base), która obecnie plasuje się wśród trzech największych dostawców firmy. To partnerstwo ma stale się rozwijać, a w ciągu ostatnich pięciu lat DTIB miała wygenerować 250 milionów euro przychodów, co stanowi podwojenie w porównaniu z poprzednim okresem. Łącznie ok. 40 holenderskich firm dostarcza sprzęt i usługi na różnych etapach programów morskich. W 2017 roku powstał Naval Group Nederland, będący spółką zależną z siedzibą w Hadze, w której posiada 100% udziałów, dążąc do wzmocnienia swojej obecności w kraju.
– Jako rząd musimy zrobić maksimum, aby holenderskie firmy, od małych do dużych, rozkwitały. Ta umowa przemysłowa jest tego dobrym przykładem. W końcu nasz własny przemysł morski, jego dostawcy i instytuty wiedzy mogą budować doskonałe okręty nawodne. Niestety, od ponad ćwierć wieku nie mamy holenderskiej stoczni morskiej samodzielnie projektującej i budującej okręty podwodne. Musimy więc zapewnić, że jak najszersza grupa holenderskich dużych firm, MŚP, innowacyjnych startupów i instytutów wiedzy może uczestniczyć w tym zamówieniu za znaczną kwotę. Udało nam się to zrobić. Tak więc sami odbudowujemy zdolności w dziedzinie technologicznych okrętów podwodnych. Wraz z firmami będę czuwał nad tym, aby umowy kontraktowe były realizowane od A do Z – wskazał Dirk Beljaarts.
Oprócz zaangażowania holenderskiego przemysłu w produkcję okrętów podwodnych, Naval Group będzie również składać zamówienia holenderskim firmom w ramach umowy o współpracy przemysłowej na podsystemy i komponenty do okrętów nawodnych, które stocznia buduje dla różnych klientów. Obejmują one szeroką grupę firm z sektora obrony morskiej, takich jak Thales Netherlands, DBR, MAFO, Kwant Controls, Rubber Design i Holland Marine Lifts. Holenderskie firmy są już drugą co do wielkości międzynarodową grupą dostawców Naval Group.
Zaproponowany Holandii projekt okrętu podwodnego typu Orka zakłada,
że jednostka będzie miała 3 300 ton wyporności i 82 metry długości.
Napęd ma stanowić diesel wspierany akumulatorami litowo-jonowymi, które
mają zapewniać wyższą autonomiczność niż dotychczasowe okręty podwodne z
takim napędem. Stąd też zasięg działania ma wynosić do 15 000 mil
morskich. Załoga ma liczyć ok. 35-43 marynarzy, z możliwością
zakwaterowania zespołu komandosów, zwiększając ilość osób na pokładzie
do 51-69. Do przenoszenia uzbrojenia będzie wykorzystywane sześć
wyrzutni torped 533 mm. Okręt ma być zdolny do użycia zarówno torped,
jak i pocisków manewrujących. Koszt czterech jednostek ma wynieść 4-6
mld euro. Zastąpią one wycofywane ze służby okręty podwodne typu Walrus.
Dodatkowe inwestycje w holenderski przemysł obronny i bezpieczeństwa będą realizowane na różne sposoby w nadchodzących latach nie tylko w zakresie okrętów podwodnych. Tak władze jak i przedstawiciele przemysłu morskiego mają wspólny program sektorowy obejmujący środki, których celem jest przyspieszenie transformacji energetycznej, zapewnienie bezpieczeństwa gospodarczego i militarnego. Rząd i sektor zgodzili się natychmiast rozpocząć aktywną politykę przemysłową, w związku z czym w latach 2024 i 2025 wspólnie zainwestują 60 milionów euro w rozwój przemysłu stoczniowego. Co istotne, w nadchodzących latach dla holenderskich firm z branży obronności i bezpieczeństwa będzie dostępne dodatkowe 1,1 mld euro. Istnieje również więcej funduszy na wsparcie wielu obiecujących firm technologicznych działających zarówno w sektorze obronnym, jak i cywilnym.
Dzięki ustawie o odporności przemysłu związanego z obronnością i bezpieczeństwem Ministerstwo Spraw Gospodarczych zapewnia, że holenderski przemysł może dalej się rozwijać, ograniczając niepożądaną ingerencję w niego poprzez testowanie inwestycji, fuzji i przejęć pod kątem zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego oraz poprawiając międzynarodową pozycję wyjściową tych firm. Władze Holandii planują zwiększyć wydatki zbrojeniowe o 10%, a po 2030 roku gruntownie zmodernizować swoje siły morskie, w tym poprzez wymianę okrętów na nowe. Oznacza to choćby budowę, we współpracy z Belgią, nowoczesnych fregat oraz niszczycieli min. Do tego kraj planuje zakup nowych patrolowców oraz okrętów desantowych-doków.
Gwarancje zaangażowania holenderskich firm w budowę nowych okrętów podwodnych były istotnym aspektem przyznania kontraktu Naval Group. Przypomnijmy, że wskazanie francuskiego koncernu jako zwycięzcy wywołało wiele kontrowersji, a pozostali uczestnicy przetargu, niemiecki TKMS i szwedzko-niderlandzkie konsorcjum Saab-Damen, groziły pozwami sądowymi. Choć zakulisowe batalie wciąż mają miejsce, francuska firma i holenderski resort obrony mają dążyć do dalszego procedowania umowy, czego wyrazem ma być zabezpieczenie zaangażowania firm z Holandii w ramach łańcucha dostaw.
Zaczynamy Kongres Polskie Porty 2030. Startujemy we wtorek!
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Nowa wielozadaniowa jednostka ratownicza dla MSPiR powstanie w Remontowej Shipbuilding S.A.
W Chinach ruszyła budowa statków offshore według projektu gdyńskiego biura MMC Ship Design
W Chile zwodowano duży okręt wsparcia logistycznego. Kraj ma ambicje rozwoju przemysłu okrętowego
Kanada wybiera okręty podwodne. Decyzja w czerwcu?
Największe samochodowce w historii Sallaum Lines
Położono stępkę pod pierwszy z serii kanadyjskich niszczycieli typu River