Napięcia geopolityczne, zmiany tras handlowych oraz duży popyt na transport surowców energetycznych i ładunków kontenerowych doprowadziły do sytuacji, w której stawki za priorytetowy tranzyt przez Kanał Panamski sięgają nawet 4 mln dolarów za statek.
Kanał, ze względu na ograniczoną przepustowość wynikającą m.in. z systemu śluzowania, może przyjąć określoną liczbę jednostek dziennie. Statki, które nie chcą czekać w kolejce – czasem trwającej kilkanaście, kilkadziesiąt dni, a w obecnych warunkach nawet ponad miesiąc – mogą wziąć udział w aukcji o pierwszeństwo przejścia. W praktyce oznacza to rywalizację o to, kto zapłaci najwięcej za szybszy dostęp do śluz.
Warto podkreślić, że nie jest to stała opłata ani oficjalna taryfa. Jej wysokość zależy wyłącznie od mechanizmu rynkowego – czyli tego, ile w danym momencie są gotowi zapłacić armatorzy, a także od aktualnej sytuacji w globalnym handlu i poziomu zakłóceń w łańcuchach dostaw. W okresach stabilnych kwoty są znacznie niższe, natomiast w czasie kryzysów potrafią gwałtownie rosnąć.
Obecnie wysokie stawki są efektem napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie, które zaburzają globalne szlaki handlowe i jednocześnie zmuszają armatorów do szukania alternatywnych tras transportu. W wielu przypadkach jednak takie objazdy okazują się jeszcze droższe niż opłacenie szybszego tranzytu przez kanał, co skłania część operatorów do udziału w aukcjach.
Według informacji przekazywanych przez brokerów morskich i cytowanych przez media branżowe, jedna z ostatnich aukcji dla jednostki typu neopanamax zakończyła się wynikiem około 4 mln dolarów. To poziom wyższy niż podczas poważnych ograniczeń przepustowości wywołanych suszą pod koniec 2023 roku, kiedy rekord sięgnął 3,97 mln dolarów – zapłaconych przez japoński koncern petrochemiczny ENEOS.
Dla porównania, przed eskalacją obecnych napięć stawki aukcyjne wynosiły zwykle około 135–140 tys. dolarów. W kwietniu i maju wzrosły do poziomu 385-425 tys. dolarów, a w przypadku ładunków energetycznych sięgały nawet kilku milionów dolarów.
Jak informuje serwis Splash247.com, obecnie największy popyt generuje sektor energetyczny. „Azjatyccy odbiorcy, szukając alternatyw dla dostaw z Bliskiego Wschodu, zwiększyli import ropy i paliw ze Stanów Zjednoczonych, co przełożyło się na większy ruch tankowców, gazowców LNG i LPG w kierunku Panamy” – czytamy.
Zarząd kanału podkreśla, że wzrost cen nie wynika z oficjalnych podwyżek ani przeciążenia infrastruktury, lecz z presji rynkowej i rosnącej skłonności armatorów do płacenia wysokich kwot w zamian za uniknięcie kosztownych opóźnień.
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
„Logistyka lubi ciszę”. Czy przepisy stoją na przeszkodzie rozwoju branży logistycznej? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
Polska bramą do Europy Środkowo-Wschodniej [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
Aż 420 dzieci biegało po terminalu kontenerowym. VI ONE Terminal Run Gdynia Hutchison Ports wspiera szkoły i fundacje
Kongsberg dostarcza zaawansowany system VTS dla Wielkiego Bełtu
Kongres Polskie Porty 2030+. Relacja LIVE dzień 2.
IMO ewakuuje marynarzy, którzy utknęli w cieśninie Ormuz