Francuska firma spedycyjna CMA CGM wycofuje się z wcześniejszych deklaracji i zawraca z kursi na Kanał Sueski. Niedawno jako pierwsza na świecie ogłosiła pełen powrót do szlaku sueskiego przez Morze Czerwone, a teraz z obawy o bezpieczeństwo, przekierowuje swoje statki.
– W świetle skomplikowanej i niepewnej sytuacji na Świecie, CMA CGM Group z bliska przygląda się temu, co może zakłócać jej działalność. Z tego powodu zdecydowano o tymczasowym przekierowaniu, przez Przylądek Dobrej Nadziei, płynących już jednostek na naszych trasach FAL 1, FAL 3 i MEX [...] Jesteśmy w pełni oddani utrzymaniu naszej siatki połączeń. Wszystkie najnowsze informacje, w tym zmiany w trasach i rozkładach połączeń będą publikowane na naszej stronie internetowej – informuje w komunikacie CMA CGM.
W grudniu francuska spółka przeprowadziła przez Kanał Sueski dwa kilkusetmetrowe kontenerowce i jako pierwsza wielka firma spedycyjna ogłosiła pełen powrót na tę trasę. Za tą decyzją poszedł Maersk, który najpierw wysłał tamtędy dwa kontenerowce na trasie MECL (USA-Bliski Wschód i Indie), a w zeszłym tygodniu sam ogłosił powrót do szlaku jako domyślnego na tej trasie.
Wydawało się, że po ponad dwóch latach, podczas których największe przedsiębiorstwa logistyczne omijały Kanał Sueski i Morze Czerwone, sytuacja kanału poprawi się, a połączenie zachodu ze wschodem przyspieszy. Okazuje się jednak, że napięta sytuacja w regionie i niebezpieczeństwo ataków na cywilną żeglugę przez jemeńskich Huti, wspieranych przez Iran, pozostaje wysokie. Właśnie z tego powodu w 2023, po rozpoczęciu wojny Izraela z Hamasem w Strefie Gazy, firmy wycofały się z tego regionu.
Decyzja CMA CGM może mieć bardzo negatywny wpływ na łańcuchy dostaw, które znowu okazują się nieprzewidywalne. Powrót do okrążania Afryki, nawet z powodów bezpieczeństwa, zdecydowania wpływa na wiarygodność i czasowość dostaw i połączeń. Obecnie kluczowe połączenie INDAMEX pomiędzy USA a Indiami ma nadal przechodził w obu kierunkach przez Kanał Sueski, ale nie wiadomo, czy ta decyzja się utrzyma. Powrót do krótszej trasy skróci to połączenie z 40 do 36 dni.
Od października 2023 roku, kiedy Kanał Sueski obsługiwał 12% światowego frachtu, ruch na tym szlaku spadł o 60%. Jeszcze kilka tygodni temu zarząd kanału był pewny odbudowy swojej pozycji i powrotu tranzytu do poziomu sprzed pogorszenia się sytuacji na Bliskim Wschodzie. W budowaniu tej pewności pomogły decyzje CMA CGM i Mearska. Przecież jeszcze w grudniu CMA CGM wysłała tamtędy swój największy kontenerowiec, 400-metrowy Jacques Saade, mogący przewieźć 23 000 TEU. Od 5 do 11 stycznia przez Kanał Sueski przeprawiło się już 26 innych kontenerowców, najwięcej od czasu w jednym tygodniu od miesiąca.
Kryzys na Suezie i potrzeba omijania Przylądka Dobrej Nadziei zmniejszyła możliwości światowego frachtu o około 2 miliony TEU. Wolumen towarów przetransportowanych drogą morską spadł z tego powodu o 8%.
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
Kongres Polskie Porty 2030+. Relacja LIVE dzień 2.
IMO ewakuuje marynarzy, którzy utknęli w cieśninie Ormuz
Prezesi portów: inwestycje pod kątem militarnym szansą na dodatkowy budżet
Eksperci: skutki gospodarcze brexitu były negatywne, ale bez załamania
10 lat od pierwszej komercyjnej dostawy do Terminala LNG w Świnoujściu
Ocean Network Express uruchamia połączenie kontenerowe z zawinięciami do Gdańska i Gdyni