Chiny zdejmują cła na towary importowane z 53 państw Afryki, podnosząc na wyższy poziom relacje handlowe kontynentem informuje "China Daily", organ prasowy Chińskiej Partii Komunistycznej. Pekin realizuje w ten sposób zapowiedź z czerwca 2025, wpisując swoją politykę w rozwój gospodarczej Inicjatywy Pasa i Szlaku. To także ruch polityczny i geopolityczny, ponieważ oficjalnie ma pogłębić współpracę pomiędzy państwami "globalnego południa".
Chińczycy przez wiele lat inwestowali w państwach afrykańskich. Na zaproszenie tamtejszych rządów, jako alternatywa dla wpływów zachodnich rozbudowywali infrastrukturę transportową, energetyczną i cyfrową. Oficjalnie chcą teraz pogłębiać dwustronną wymianę handlową, pozwalając Afryce na wzmacnianie swojej konkurencyjności, w obliczu "rosnącego protekcjonizmu" i "zacieśniania polityki handlowej" na świecie. Chiny przedstawiają się w ten sposób jako strażnik wolnego handlu bez barier, który chce, aby Afrykanie mieli stabilnego, inkluzywnego partnera, na którym mogą polegać, rozwijając swoją gospodarkę.
Cytowany przez "China Daily" egipski think-tank GIT-ZONE International, stwierdził w swojej analizie, że Afryka cierpi z powodu ceł, nakładanych na jej towary, a decyzja Chin pozwoli na szczególny rozwój tamtejszemu rolnictwu, przemysłowi tekstylnemu, produkcji i górnictwu.
Nowa polityka Chin jest wprowadzana w atmosferze wojny handlowej z USA i drastycznie spadającej wymiany handlowej z tym państwem. W zeszłym roku prezydent Donald Trump groził nałożeniem 100% ceł na Chiny, a w tym roku chce wprowadzić 25% cła na mikrochipy, które z Tajwanu przez Stany Zjednoczone trafiają do Chin. Jednocześnie, pomimo słabnącej wymiany z Amerykanami, militarnych napięć wokół Tajwanu i spowalniającej dynamiki rozwoju handlu morskiego, Chiny odnotowały w zeszłym roku rekordową nadwyżkę w handlu zagranicznym (niemal 1,2 biliona USD – 20% więcej niż w roku 2024). Chociaż Chiny dotyka deflacja, kryzys na rynku mieszkaniowym i nadal nie dość mocny popyt wewnętrzny, port w Szanghaju po raz 16. został najruchliwszym portem na świecie. Niedawno Chiny ogłosiły również, że cała wyspa Hajnan staje się największą na świecie strefą wolnego handlu.
Chińczycy decydują się na otwarcie rynku na 53 państwa Afryki w czasie, kiedy Amerykanie pracują nad przedłużeniem Africa Growth and Opportunity Act, który pozwala na bezcłowy wjazd do USA kilku tysięcy towarów. Ustawa nie dotyczy jednak wszystkich państw na kontynencie. Ostatnio, jak przekazywały media i źródła dyplomatyczne, z powodu obawy o wykluczenie z ustawy, Republika Południowej Afryki wymusiła na Iranie rezygnację z udziału we wspólnych manewrach morskich Grypy BRICS, które odbywają się u południowych wybrzeży USA.
Jedną z gałęzi gospodarki, w której Afrykanie mogą zyskać po decyzji Pekinu są plantacje herbaty. Prezes Tea Board of Kenya, Willy Mutai stwierdził, że zlikwidowanie ceł pomoże zaspokoić rosnącą potrzebę chińskich konsumentów na czarną herbatę. Kenijczycy liczą, że uda im się zwiększyć eksport do Państwa Środka z 4 do 20 milionów kilogramów do 2027 roku, aby w 2030 roku dojść do 50 milionów kilogramów. To natomiast pomogłoby w osiągnięciu lepszych zarobków na kilogramie surowca. Również producenci awokado w Kenii cieszą się z nowej polityki celnej Pekinu.
Zerowe cła dotyczą 53 z 54 państw Afryki. Wyjątkiem jest Królestwo Eswatini, które uznaje Republikę Chińską – Tajwan i utrzymuje z tym państwem więzy gospodarcze. Eswatini związało się z Tajwanem, by otrzymywać od niego pomoc bez potrzeby wpadania w pułapkę chińskiego długu i zależności politycznej.
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
Kongres Polskie Porty 2030+. Relacja LIVE dzień 2.
IMO ewakuuje marynarzy, którzy utknęli w cieśninie Ormuz
Prezesi portów: inwestycje pod kątem militarnym szansą na dodatkowy budżet
Eksperci: skutki gospodarcze brexitu były negatywne, ale bez załamania
10 lat od pierwszej komercyjnej dostawy do Terminala LNG w Świnoujściu
Ocean Network Express uruchamia połączenie kontenerowe z zawinięciami do Gdańska i Gdyni