Zawirowania polityczne i nagłe zwroty akcji w relacjach USA z wiodącymi gospodarkami nie zmieniły statystyki wymiany towarowej. Widać to po imporcie kontenerów do portów amerykańskich. Zmiany na rynku amerykańskim mogą stanowić przykład dla rynku europejskiego. Okazuje się, że restrykcje taryfowe i pozataryfowe nie hamują w istotny sposób wymiany gospodarczej. Cła zaporowe i ograniczenia administracyjne okazują się mało skuteczne w polityce gospodarczej.
Nieskuteczność restrykcyjnej polityki celnej dało się zauważyć w portach kontenerowych i bilansach handlowych w 2025 r. W styczniu 2026 roku gospodarka amerykańska ożywiła się po określenie świątecznym. W efekcie import kontenerów USA był wyższy niż w grudniu 2025 r. o 4,1% i osiągnął 2,32 mln TEU – informuje w najnowszym raporcie Jackson Wood, Director, Industry Strategy, Global Trade Intelligence, Descartes.
Unia Europejska ostatnio podpisała dwa ważne porozumienia o wolnym handlu. Kraje UE muszą być przygotowane na to, że nawet w przypadku zawirowań na rynku amerykańskim dostawcy z Azji nie przestawią się natychmiast na rynek europejski. Ale doświadczenie z działaniami na rynku amerykańskim przeniosą na rynek europejski.
Importerzy amerykańscy byli w 2026 r. ostrożniejsi w sprowadzaniu towarów z zagranicy, z których wiele obciążonych było dodatkowymi cłami. Dlatego w amerykańskich terminalach kontenerowych rozładowano o 6,8% mniej kontenerów z towarami niż w styczniu 2025 r. I na ten wynik nie miały wpływu wojny celne z Chinami.
W 2026 r. import z Chin umocnił się w ujęciu miesiąc do miesiąca, bowiem wzrósł o 9,3%. Importerzy towarów z Chin odbudowali udział w rynku po spadku dostaw pod koniec 2025 roku. Nawet restrykcje celne i ograniczenia pozataryfowe nie zmieniły istotnie deficytu w handlu między wiodącymi dostawcami a gospodarką Stanów Zjednoczonych.
W portach amerykańskich było w styczniu mniej kontenerów niż w poprzednim roku, ale więcej niż w 2023 i 2024 r., kiedy wymiana handlowa między USA i innymi krajami nie podlegała restrykcjom celnym i pozataryfowym. Dały się jednocześnie zauważyć zmiany w strumieniach dostaw. W 2025 r. nastąpiły przetasowania na głównych szlakach morskich. Spedytorzy sprawili, że połączenia liniowe skorygowały serwisy i harmonogramy, a jednocześnie się wzmocniły, głównie na Pacyfiku. Wzrost amerykańskiego importu z Azji Południowo-Wschodniej częściowo zrównoważył spadki dostaw towarów z Chin – twierdzi Jackson Wood.
Styczeń 2026 r. jest czwartym styczniem w ostatnim okresie, w którym zanotowano wzrost podaży kontenerów w terminalach amerykańskich po spadkach w grudniu. To wydatnie dowodzi, że amerykański rynek konsumpcyjny oraz przemysł nie mogą obyć się bez importu. W efekcie dostawy towarów w kontenerach poprzez 10 największych portów USA wzrosły o ponad 92 tys. TEU w styczniu 2026 r. To oznacza wzrost o 4,9% w stosunku do poprzedniego miesiąca.
W zależności od aktywności rynków na kontynencie amerykańskim, wyniki poszczególnych portów były zróżnicowane. Rekordowy wzrost przeładunków kontenerów o 28,5% odnotowały terminale usytuowane w porcie Houston. Tutaj zanotowano wzrost o ponad 39,3 TEU. O połowę mniejszy zarejestrowano w Oakland (o 15,2%, około 11,3 tys. TEU). Wyraźnie widoczny był również wzrost po stronie Atlantyku. Nowy Jork/Newark - zanotowano zwiększoną podaż kontenerów o 8,3%, do około 25 tys. TEU.
Więcej kontenerów było również w Tacoma (10,8%), Savannah (2,5%), Norfolk (3,7%) i Long Beach (2%). Stabilna sytuacja była w Filadelfii, gdzie zanotowano wzrost zaledwie o 0,1%. Styczeń był gorszy dla terminali kontenerowych w Los Angeles, gdzie odnotowano spadek dostaw o 1% do 4162 TEU. W Charleston było tylko ponad 3 tys. TEU (spadek o 3,2%). Łącznie, wzrost w styczniu ilustruje, że podaż kontenerów w imporcie w 10 największych portach amerykańskich był na początku 2026 roku względnie stabilny.
Zawirowania związane z amerykańską polityką wobec towarów nie dały się zauważyć na początku br. W styczniu 2026 r. amerykański import kontenerów z Chin wzrósł o 9,3% w ujęciu miesięcznym i przekroczył 771 tys. TEU. Należy jednak zauważyć, że był to wyraźny spadek o 22,7% w ujęciu rok do roku i spadek o 24,6% w porównaniu z lipcowym szczytem osiągniętym w 2024 r. A jednak restrykcje celne nie zmniejszyły apetytu Amerykanów na produkty z ChRL.
Dlatego udział Chin w całkowitym imporcie kontenerów do USA wzrósł w pierwszym miesiącu 2026 r. do 33,3%. W styczniu br. odwrócił się trend spadkowy obserwowany w ciągu dwóch poprzednich miesięcy (grudzień 2025 r.: 31,7%, listopad 2025 r.: 32,7%). To ważna informacja dla zwolenników obrony rynku UE przed towarami z Chin i wykonywania nagłych zwrotów w łańcuchach produkcji i połączeniach logistycznych.
Rynek amerykański wciąż nie może obyć się i nie chce rezygnować z chińskich dóbr konsumpcyjnych. Dlatego warto przyjrzeć się strukturze importu amerykańskiego z popytem generowanym przez konsumentów z Europy. Do dłuższego czasu struktura popytu amerykańskich konsumentów się nie zmienia.
Dlatego w styczniu 2026 r. nadal dominowały takie dobra konsumpcyjne jak meble i pościel. Na początku roku w portach z tymi artykułami rozładowano ponad 126 tys. TEU. Te artykuły stanowiły 16,4% importu z Chin. Tuż za nimi w kontenerach sprowadzono tworzywa sztuczne (15,4%). Odzież, obuwie i inne tekstylia łącznie wypełniły 6,5% kontenerów, a zabawki i artykuły sportowe stanowiły 5,8% importu.
Utrzymuje się popyt na pochodzące z ChRL środki produkcji. Przemysł amerykański sprowadził w styczniu br. maszyny urządzenia elektryczne, które łącznie wypełniły 18,3% kontenerów sprowadzonych na rynek amerykański. Wydaje się, że w tych kategoriach sytuacja w krajach Unii Europejskiej nie wygląda lepiej.
Analitycy Descartes ustalili jednoznacznie, że „Ogólnie rzecz biorąc, styczniowy rozkład kategorii wskazuje na niezmienną strukturę importu”. Mimo utrzymującej się niepewności w handlu międzynarodowym, zarówno rynek dóbr konsumpcyjnych jak wyrobów przemysłowych nie może obyć się bez dostaw z Chin.
Dlatego w styczniu 2026 r. wolumen kontenerów pochodzących z Chin w 10 największych portach USA wzrósł o 9,1% (prawie 60,3 tys. TEU). Po słabym grudniu ubr. było to wyraźne odbicie. W lutym tradycyjnie nastąpił spadek podaży kontenerów z towarami spowodowany Nowym Rokiem Księżycowym.
Ale Rok Konia Ognistego Konia będzie również zauważalny w amerykańskich terminalach kontenerowych. Po dobrym styczniu i słabszym lutym można spodziewać się w 2026 r. dominacji kontenerów z Chin lub towarów chińskich dostarczanych tranzytem przez porty kontenerowe Azji albo Ameryki Łacińskiej. W 2026 r. będą również płynęły szerokim strumieniem towary w kontenerach na połączeniach liniowych z Indii i Wietnamu. Dostawy będą uzupełniać transporty z Tajlandii, Hongkongu oraz Indonezji.
Fot. Depositphotos
00:01:54
8
Gigantyczne suwnice STS dotarły do terminalu BCT w Gdyni
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
Chiński ciężarowiec półzanurzalny pobił rekord podczas załadunku offshore
Do floty Maersk dołącza nowy, dwupaliwowy kontenerowiec, Tema Maersk
Port Gdańsk ogłasza przetarg na opracowanie koncepcji zwiększenia głębokości wewnątrzportowego toru wodnego
Z Gdańska towary trafią na Słowację. Uruchomiono połączenie kolejowe
Transport i logistyka hamują. Barometr EFL najniższy od lat
Podsumowanie projektu LIMIT. Port Gdynia zapowiada konferencję