Zdjęcia przedziurawionego tankowca BRENTIX obiegły w środę internet. Jednostka została rzekomo trafiona przez rosyjskie siły zbrojne.
Zagraniczne portale branżowe donoszą o zniszczeniu ukraińskiego tankowca przeznaczonego do przewozu oleju i chemikaliów. Na zdjęciach widzimy dużą dziurę w kadłubie statku, tuż pod nazwą jednostki. Przyczyną szkody miał być pojedynczy pocisk kasetowy. Jak donosi portal Ukrainian Shipping Magazine, w czasie trafienia na pokładzie nie było załadunku ani załogi. Pożar ugasiła załoga, nie stwierdzono ofiar. Uszkodzeniu uległy wewnętrzne rurociągi i sprzęt.
Tankowiec przebywał w porcie w Oczakowie w obwodzie mikołajowskim. Przypłynął tam z Syrii jeszcze przed rozpoczęciem wojny w Ukrainie. Od tego czasu ukraińskie porty pozostają zamknięte.
Zbudowany dla tanzańskiej floty w Norwegii, od 2017 roku BRENTIX należy do Ukrainy. Jego wartość szacowana jest na 1,1 mln dolarów.
Jeśli informacja o źródle zniszczenia się potwierdzi, będzie to pierwszy od początku wojny przypadek zniszczenia zacumowanego tankowca z Ukrainy przez rosyjskie siły zbrojne.
Zaczynamy Kongres Polskie Porty 2030. Startujemy we wtorek!
Rozpoczyna się Forum Bezpieczeństwa Morskiego Państwa 2026
Kongres Polskie Porty 2030+. Relacja LIVE dzień 2.
Rosyjskie bombowce nad Morzem Barentsa. Interweniowali Norwegowie
Szwedzka delegacja przylatuje do Polski rozmawiać m.in. o okrętach podwodnych
IMO ewakuuje marynarzy, którzy utknęli w cieśninie Ormuz
USA znów uderzyły w łódź domniemanych przemytników na Karaibach - dwie ofiary