• <
PGZ_baner_2025

4 lata po pożarze samochodowca: nie ma dowodów, że to przez baterie elektrycznych aut

Strona główna Marynarka Wojenna, Bezpieczeństwo Morskie, Ratownictwo 4 lata po pożarze samochodowca: nie ma dowodów, że to przez baterie elektrycznych aut
Felicity Ace po pożarze, fot. MW Portugalii

Niemiecki koncern Porsche odnotował ważne sądowe zwycięstwo w procesie pośrednio dotyczącym przyczyny pożaru samochodowca Felicity Ace. Sąd oddalił roszczenia skierowane przeciwko Porsche bazujące na twierdzeniu, że to bateria w jednym z elektrycznych aut tej marki była przyczyną pożaru.

Do pożaru na samochodowcu Felicity Ace doszło 16 lutego 2022 roku. Statek płynął z niemieckiego Emden do USA z ładunkiem blisko 4 tys. aut marek Porsche, Audi, Bentley, Lamborghini i Volkswagen. Statek płonął na Atlantyku przez prawie dwa tygodnie. Załoga została ewakuowana, ale ładunku nie udało się uratować. Sam statek zatonął 1 marca. Katastrofa wpłynęła na zamieszanie w łańcuchach dostaw pojazdów do USA oraz spowodowała liczne oskarżenia w kierunku technologii stosowanych w samochodach elektrycznych akumulatorów litowo-jonowych jako łatwo wybuchających i niezwykle trudnych do ugaszenia.

Oficjalna przyczyna pożaru, którą ustaliła Administracja Morska Panamy - kraju, pod którego banderą pływał Felicity Ace - nie została nigdy ujawniona, choć odpowiedni raport na ten temat został przekazany Międzynarodowej Organizacji Morskiej jeszcze w 2022 roku. 

Duże problemy po pożarze mieli niemieccy eksporterzy aut. Ich wynikiem są liczne pozwy sądowe. W wielu z nich jako źródło pożaru wskazywane są akumulatory litowo-jonowe w samochodzie Porsche Taycan, których na Felicity Ace było około setki. Powodzi domagają się odszkodowania od Porsche za poniesione straty. Jeden z takich pozwów, wytyczony przez japońskiego właściciela statku (operatorem jednostki były linie Mitsui O.S.K., zaś właścicielem rejestrowym spółka Snowscape Car Carriers, powiązana z tą firmą) oraz pięciu ubezpieczycieli kadłuba jednostki. Jednakże sąd w Stuttgarcie oddalił pozew na ok. 30 mln euro uznając, że składający pozew nie byli w stanie poprzeć swojej tezy o przyczynie pożaru leżącej w akumulatorze Taycana w wystarczający sposób. 

To ważna decyzja dla Porsche, ale spółka wciąż ma problemy - niemiecka marka została także pociągnięta do sądu przez firmy logistyczne powiązane z Grupą Volkswagen na setki milionów euro. Postępowanie toczy się przed sądem w Brunszwiku.

 


JOTUN_2026

Dziękujemy za wysłane grafiki.