Prom Leonora Christina duńskiego armatora BornholmerFærgen nadal zmaga się z drobnymi problemami technicznymi.
Dwa tygodnie temu wystąpiła usterka systemie chłodzenia, w związku z czym wyłączono jeden z głównych silników. Zdarzenie spowodowało drobne opóźnienia na trasie Rønne- Køge.
Awarię spowodowało pęknięcie jednego z węży chłodniczych promu Leonora Christina - oznaczało to, że 100 pasażerów musiało czekać na pokładzie przez godzinę - na pełnym morzu. Przy prędkości wiatru od 17 do 18 węzłów na sekundę, falach o wysokości 2,5 metra i awarii silnika, kapitan zdecydował o nie zawijaniu do portu, aż do naprawienia usterki w głównym silniku. Komora silnika była wypełniona parą, więc zajęło to trochę czasu, aby usunąć powstałe szkody i dopłynąć do portu.
Całkowite opóźnienie wyniosło 2 godziny.
Kraje Bliskiego Wschodu rozwijają nowe szlaki kolejowe, by ominąć Cieśninę Ormuz
Logistyczne bajpasy Cieśniny Ormuz. Armatorzy, logistycy i operatorzy terminali zbudowali alternatywne kanały logistyczne [ANALIZA]
Czerwiec na T5: roboty palowe zakończone
Kolejny polski port do przebudowy. Tym razem Tolkmicko
Żegluga przez Cieśninę Malakka swobodna i bez opłat
Morska konsolidacja i dywersyfikacja przez fuzję Duńczyków z Norwegami