jk
Po wielu miesiącach udało się wreszcie rozwiązać patową sytuację z udziałem imigrantów, jaka rozwinęła się na pokładzie promu Kaunas Seaways. Sposób zażegnania kryzysu z pewnością nie był satysfakcjonujący dla pasażerów na gapę.
O przedziwnych losach nielegalnych imigrantów, którzy dostali się na pokład promu należącego do DFDS, pisaliśmy na łamach PromySkat wielokrotnie. 12 osób przedostało się na statek w Turcji, ukrywając się w jednym z pojazdów. Kiedy ich wykryto, okazało się, że ich usunięcie z pokładu jednostki wcale nie jest takim łatwym zadaniem. Imigrantów nie chciano bowiem przyjąć ani na Ukrainie, ani z powrotem w Turcji. W związku z tym imigranci od końca lipca aż do teraz pływali bez przerwy na trasie Czarnomorsk-Stambuł, która obsługiwana jest przez jednostkę Kaunas Seaways.
Przez długi czas istniał problem z ustaleniem tożsamości imigrantów oraz ich pochodzenia. W związku z tym, że nikt nie chciał ich przyjąć, a statek musiał realizować zaplanowane kursy, pasażerowie na gapę pływali na okrągło wraz z załogą oraz pasażerami. Problem był poważny ze względu na to, że stawali się oni coraz bardziej agresywni - regularnie pojawiały się z ich strony pogróżki. Nie tylko stwarzali oni zagrożenie pożarowe, ale również grozili, że sami wyskoczą z pokładu jednostki. W końcu armator został zmuszony do zatrudnienia dodatkowej ochrony, a gapowicze zostali odseparowani w pomieszczeniu zamkniętym. Przez cały czas dostarczano im posiłki, napoje oraz lekarstwa.
Po wielu nieudanych rozmowach, w których uczestniczyli przedstawiciele różnych krajów związanych ze sprawą, w końcu udało się rozwiązać spór. Imigranci na przełomie października i listopada – po trzech miesiącach - zostali usunięci ze statku. Wszystkich odesłano do Algierii. Zgodnie z ustaleniami, wszyscy mieli pochodzić właśnie stamtąd, choć wcześniej podawali oni inne informacje na temat swojego pochodzenia. Sześć osób odesłano samolotem pod koniec października, a kolejnych sześć na początku listopada.
„Jestem zadowolony z faktu, że w końcu znalezione zostało rozwiązanie. To niemożliwe do obrony i nieakceptowalne, by trzymać ludzi na pokładzie przez tak długi czas. Dlatego chcę wyrazić swoją szczerą wdzięczność wobec tych wszystkich, którzy wyrażali swoje zaniepokojenie w Danii, na Litwie, Ukrainie, w Turcji, Algierii i Maroku, dziękując im za pomoc w rozwiązaniu problemu” - powiedział Niels Smedegaard z DFDS.
Prom Kaunas Seaways to należąca do duńskiego DFDS jednostka pływająca pod litewską banderą. Statek został wyczarterowany ukraińskiemu przewoźnikowi Ukrferry, który obsługuje połączenia na Morzu Czarnym.
Port Gdynia ze wzrostem przeładunków po pierwszym półroczu
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
Zarząd portów odpowiada na krytykę ws. finansowania Przylądka Pomerania. "Środki są zabezpieczone"
Nowy kontenerowiec pod francuską banderą dołącza do floty CMA CGM
Polferries tajemniczo tłumaczy zwolnienie prezesa: rozdzielenie odpowiedzialności
Port w Kołobrzegu na razie bez przebudowy wejścia. Czy MON przekaże miastu swoje nabrzeża?
Zawarto kluczową umowę w związku z planowaną budową tunelu pod Odrą
Kraje Bliskiego Wschodu rozwijają nowe szlaki kolejowe, by ominąć Cieśninę Ormuz