Komisja handlu Parlamentu Europejskiego wstrzymała wczoraj – do odwołania – głosowanie nad ratyfikacją umowy handlowej pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. To odpowiedź na amerykańskie groźby aneksji Grenlandii i nałożenia wysokich ceł na sprzeciwiające się temu państwa Wspólnoty. Po wczorajszej rozmowie z Markiem Rutte wycofał się jednak z deklaracji "ukarania" cłami europejskich sojuszników.
Europarlamentarzyści odwołali wczorajsze głosowania i stwierdzili, że nie wierzą, iż wejdzie ona w ogóle w życie. Wątpliwości te wyraził przewodniczący komisji handlu PE.
– Stwarzając zagrożenie dla integralności terytorialnej i suwerenności państwa członkowskiego Unii Europejskiej, a także wykorzystując cła jako instrument nacisku, Stany Zjednoczone podważyły stabilność i przewidywalność relacji handlowych UE-USA. Nie pozostawiono nam wybory, jak zarzucić prace, aż USA zdecydują się powrócić na ścieżkę współpracy, a nie konfrontacji – stwierdził Bernd Lange, szef komisji handlu PE, polityk niemieckiej SPD.
Umowa handlowa pomiędzy Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi została zawarta w lipcu zeszłego roku. Zakłada ona 15% ceł na większość towarów z Europy na rzecz zniesienia ceł na produkty amerykańskiego przemysłu i cześć płodów rolnych. Dokument częściowo wszedł w życie, ale do jego pełnego funkcjonowania wymagana jest zgoda Parlamentu Europejskiego. Przyjęcie umowy widziano również jako ustępstwa wobec grożącego wojną handlową Trumpa, aby utrzymać amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa w obliczu rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Już wtedy krytykowano ją za uległość i wskazywano, że może być niekorzystna dla obu stron.
Trump zagroził, że od 1 lutego na państwa sprzeciwiające się zakupowi i aneksji Grenlandii, nałożone zostanie 10% ceł, a w przypadku dalszego braku zgody, w czerwcu zostaną podniesione o 25%. Lider największego ugrupowania w Europarlamencie – Europejskiej Partii Ludowej – Manfred Weber również stwierdził, że nie będzie żadnych ustępstw w handlu z USA, dopóki Waszyngton nie zaprzestanie gróźb wobec sojuszników.
Donald Trump, przynajmniej na razie, wycofał się z gróźb wysokich ceł na osiem państw Unii Europejskiej. Po rozmowie z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte na Forum Ekonomicznym w Davos stwierdził, że rozmowa była na tyle dobra i produktywna, że zapowiedziane cła nie wejdą w życie 1 lutego. Nie wiadomo jednak, czy ze swoich zapowiedzi wycofa się Unia Europejska. Dziś liderzy Wspólnoty spotkają się dziś w Brukseli, by omówić ewentualną odpowiedź na agresywną politykę Waszyngtonu. W grę wchodzą cła odwetowe na amerykańskie towary o wartości nawet 93 miliardów euro, czyli 103 miliardów dolarów. Komisja Europejska może również wykorzystać swoje prawo do ograniczenia inwestycji na terytorium Wspólnoty.
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
Kongres Polskie Porty 2030+. Relacja LIVE dzień 2.
IMO ewakuuje marynarzy, którzy utknęli w cieśninie Ormuz
Prezesi portów: inwestycje pod kątem militarnym szansą na dodatkowy budżet
Eksperci: skutki gospodarcze brexitu były negatywne, ale bez załamania
10 lat od pierwszej komercyjnej dostawy do Terminala LNG w Świnoujściu
Ocean Network Express uruchamia połączenie kontenerowe z zawinięciami do Gdańska i Gdyni