Relacje między Australią a Chinami ponownie zaogniły się w związku z planami rządu w Canberze dotyczącymi odzyskania kontroli nad strategicznym Portem Darwin. Chiński ambasador w Australii, Xiao Qian, ostrzegł, że Pekin "ma obowiązek podjąć środki" w celu ochrony interesów chińskiej firmy Landbridge Group, jeśli dojdzie do przymusowej zmiany umowy dzierżawy portu.
Premier Australii Anthony Albanese potwierdził w styczniu 2026 r. plany przywrócenia portu pod australijski zarząd, powołując się na obawy o bezpieczeństwo narodowe w kontekście rosnącego napięcia geopolitycznego w regionie Indo-Pacyfiku. Konflikt eskalował pod koniec stycznia 2026 r., gdy ambasador Xiao podczas dorocznego briefingu medialnego nazwał potencjalne działania Australii "nieetycznym postępowaniem" i "złym sposobem prowadzenia biznesu".
Pekin argumentuje, że dzierżawa została uzyskana w ramach otwartego i zgodnego z prawem przetargu, a wszelkie zmiany mogłyby zaszkodzić chińskim inwestycjom w Australii. Z kolei australijskie środowiska rolnicze wyrażają obawy przed ewentualnymi odwetowymi taryfami celnymi ze strony Chin na australijskie produkty, co mogłoby zaszkodzić eksportowi.
Port Darwin, zlokalizowany w północnej Australii na Terytorium Północnym, jest kluczowym węzłem logistycznym obsługującym przeładunki towarów, w tym surowców mineralnych i kontenerów. Chińska firma Landbridge Group zarządza główną częścią komercyjną portu, w tym operacjami przeładunkowymi, infrastrukturą. Dzierżawa obejmuje 99-letni kontrakt na 80% udziałów w Darwin Port Operations Pty Ltd, co daje Landbridge kontrolę nad komercyjnymi aspektami pracy portu.
Obecnie Australia zachowuje nadzór nad elementami strategicznymi i wojskowymi – port jest blisko bazy US Marines, a instalacje obronne pozostają pod kontrolą rządu federalnego i nie są objęte dzierżawą.
Do zawarcia umowy dzierżawy doszło w 2015 r., gdy rząd Terytorium Północnego, kierowany przez Partię Liberalną, zdecydował o prywatyzacji portu w celu pozyskania funduszy na rozwój infrastruktury. Landbridge Group wygrała przetarg, oferując 506 mln dolarów australijskich (ok. 330 mln USD w tamtym czasie), pokonując innych oferentów. Decyzja ta spotkała się z natychmiastową krytyką ze strony Stanów Zjednoczonych, które wyraziły obawy o potencjalne ryzyka szpiegowskie i wpływ na operacje wojskowe w regionie. Mimo to umowa została zatwierdzona, a Landbridge zainwestowała w modernizację portu, zwiększając jego możliwości przeładunkowe.
Obecne napięcia wpisują się w szerszy kontekst rywalizacji USA-Chiny i planów rozbudowy obecności wojskowej USA w Australii. Rząd Australii prowadzi nieformalne negocjacje z potencjalnymi nabywcami terminala portowego, w tym amerykańskimi firmami jak Cerberus Capital, ale podkreśla gotowość do bezpośredniej interwencji federalnej, jeśli będzie to konieczne.
Analitycy wskazują, że rozwiązanie sporu może wymagać delikatnej dyplomacji, aby uniknąć eskalacji konfliktu.
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
00:04:15
Największe kontenerowce świata - przegląd
Polski masowiec zderzył się z suwnicą i żurawiami
Bangladesz odmawia przyjęcia rosyjskiego statku z elementami elektrowni jądrowej
Rewolucja w rosyjskich portach Bałtyku - czy grozi im upadek?
Rusza tramwaj wodny po Zatoce Gdańskiej. Ile zapłacimy za bilet?
Konflikt rosyjsko-ukraiński potęguje problemy na rynku węgla. Zapasy w największych terminalach maleją a ceny rosną
Nowy intermodalny szlak z Chin omija Rosję
Indeks CPPI Banku Światowego: dominacja chińskich portów kontenerowych [RAPORT]
Przeładunki portowe a dbałość o Bałtyk. Premiera ważnej publikacji podczas Kongresu Polskie Porty 2030
Raport po katastrofie MSC Elsa 3: awarie, zaniedbania i błędy w szkoleniu załogi
Port Gdańsk uczestnikiem Forum Portów Morskich w Chinach
Spędzili niemal rok na porzuconym statku. Wreszcie wrócą do domu
Baltic Hub dołącza do Baltic Ports Organization