Resort obrony Rosji poinformował, że zespół okrętów Floty Pacyfiku przeprowadził kompleksowe ćwiczenia z użyciem ognia artyleryjskiego. Aktywność sił morskich państwa jest stale obserwowana przez inne kraje, nawet jeśli ma ona charakter rutynowy, wpisując się m.in. w cykl szkolenia, zgodnych z planem rocznym.
Ministerstwo obrony podało, że w skład zespołu wchodził niszczyciel rakietowy (obecnie klasyfikowany również jako fregata) proj. 1155 Marszał Szaposznikow, korweta proj. 20385 Griemiaszczij i tankowiec proj. 1559V Boris Butoma. Warto nadmienić, że ten zespół niedawno brał udział w ćwiczeniu pk. „Marumeks 2025” wraz z siłami morskimi Mjanmy na jej wodach terytorialnych.
Podczas obecnych ćwiczeń załogi okrętów miały się sprawdzić w zakresie taktyki walki morskiej przeciwko symulowanym okrętom nawodnym wroga (AsuW, Ant-Surface Warfare), wykonując ćwiczenia bojowe obejmujące strzelanie z dział artyleryjskich A-190 i AK-630M do celów morskich.
W trakcie jednego z epizodów ćwiczebnych Marszał Szaposznikow i Griemiaszczij przeprowadziły również symulowane ćwiczenie w zakresie zwalczania okrętów podwodnych. Po wykryciu niezidentyfikowanego okrętu podwodnego obie jednostki ćwiczyły taktykę pościgową, a następnie zmuszały wrogą jednostkę do wynurzenia. Ponadto marynarze mieli też sprawdzać się podczas neutralizowania celów powietrznych (AAW, Anti-Aircraft Warfare). Te ostatnie mocno dały się we znaki Flocie Czarnomorskiej podczas rosyjskiej agresji na Ukrainę, choć trzeba nadmienić, że celem ataków były najczęściej jednostki stojące w portach i zaliczane do słabiej uzbrojonych w broń do zwalczania latających celów. Stąd większość strat czy uszkodzeń dotyczy okrętów desantowych, patrolowców, małych korwet i jednostek pomocniczych. Dotychczas Ukraińcom nie udało się zatopić nowocześniejszej fregaty, korzystając z obecnych metod działania i ataków na cele morskie.
Więcej: Czy Ukraina wygrywa na Morzu Czarnym? Polemika z przekazem na temat konfliktu
Zwalczanie bezzałogowców stało się kluczowym aspektem ćwiczeń rosyjskich sił morskich, biorąc pod uwagę porażki, choć przede wszystkim bardziej wizerunkowe, wskazując nie tyle na słabość rosyjskich okrętów w obliczu ataku wroga, ale bardziej poziom całego systemu obrony przed latającymi bezzałogowcami czy rakietami. Stąd też zwalczanie ich w ramach AAW, ASW i ASuW należy do kluczowych elementów programu szkolenia. Co istotne, biorąc pod uwagę podobne wnioski z konfliktu na Ukrainie, ale też innych rejonów, m.in. Morza Czerwonego i Zatoki Adeńskiej, gdzie bojownicy Huti atakują rakietami i dronami statki i okręty, regularne szkolenia i rozwijanie zdolności w kwestii obrony przed platformami bezzałogowymi to też rosnący w znaczeniu element ćwiczeń sił okrętowych.
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Dramat na pokładzie Steny. Na ratunek wezwano śmigłowiec Marynarki Wojennej
Włochy: Rekin zaatakował turystę niedaleko plaży na Sardynii
Zmiany kadrowe w Wojsku Polskim. Wiceadm. Jaworski zastępcą Dowódcy Generalnego RSZ
Od sierpnia polscy marynarze z sił podwodnych będą się szkolić w Szwecji. Cel - przygotowania na "Orkę"
Znów trzy ofiary w amerykańskim ataku na jednostkę przemytników
Amerykanie ostrzelali masowiec w Zatoce Omańskiej
Obchody Dnia Weterana w Gdyni