jk
7 grudnia turecki drobnicowiec „Koza” nadał sygnał SOS. Jednostka znajdowała się około 100 mil na południe od Freetown, Sierra Leone. Załogę uratowali Polacy.
W momencie nadawania sygnału pomocy, woda wdzierała się do maszynowni drobnicowa, a załoga przygotowywała się do jego opuszczenia. W okolicy tonącego statku znajdowała się polska jednostka „EUROPA” należąca do szczecińskiego armatora EuroAfrica. Polacy ewakuowali 13 marynarzy, pozostali, kapitan i starszy oficer, zostali uratowani przez załogę masowca „Tokio”. Załoga tureckiego statku została przetransportowana do Freetown.
Jak na razie nie wiadomo, co stało się z drobnicowcem.
Cyberprzestrzeń polem wojny. Potrzeba strategii przemysłowej, która zapewni bezpieczeństwo
Portugalia ma swojego "Miecznika". Trzy nowe fregaty zbudują Włosi
Skuter wodny rozbił się o falochron w Górkach Zachodnich
Tajwan: Chiny nasilają nękanie na morzu, by stworzyć iluzję jurysdykcji
Generał Józef Haller wrócił z operacji morskiej
Sześć osób zginęło w rosyjskim ostrzale statku ze zbożem w pobliżu Odessy