Nasilający się konflikt w regionie Zatoki Perskiej stawia marynarzy i pracowników portowych w bezpośrednim niebezpieczeństwie. W wyniku ataków rakietowych zginął jeden marynarz, a kilku innych zostało rannych. Międzynarodowe organizacje domagają się respektowania fundamentalnej zasady swobody żeglugi oraz ochrony osób wykonujących swoją pracę na morzu.
Międzynarodowe organizacje żeglugowe, w tym World Shipping Council oraz International Maritime Organization, podkreślają konieczność zapewnienia bezpieczeństwa cywilnym pracownikom morskim.
- Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie powoduje zakłócenia w globalnym transporcie. Wielu armatorów wstrzymuje lub zmienia swoje serwisy - powiedział dyrektor generalny World Shipping Council Joe Kramek. - Bezpieczeństwo marynarzy jest najważniejsze, a fundamentalna zasada swobody żeglugi musi być respektowana.
Obecna sytuacja doprowadziła już do ofiar. Na jednym ze zbiornikowców, w który uderzył pocisk rakietowy u wybrzeży Omanu, zginął marynarz. Rannych zostało również czterech członków załogi innego statku - Skylight.
Sekretarz generalny Międzynarodowej Organizacji Morskiej, Arsenio Dominguez wezwał firmy żeglugowe do zachowania ostrożności i zalecił zmianę tras statków tak, aby - tam, gdzie to możliwe - unikały tranzytu przez zagrożony region.
Islamic Revolutionary Guard Corps ogłosiła zamknięcie cieśniny i zagroziła atakami na jednostki próbujące przepłynąć przez ten szlak. W wyniku tego, jak informują media zagraniczne, ponad 200 statków utknęło na kotwicowiskach Zatoki Perskiej. Wśród nich co najmniej 25 statków należących do siedmiu niemieckich firm żeglugowych, w tym dwa statki wycieczkowe, na których przebywa około 7 tys. pasażerów.
Stanowisko w tej sprawie zajęła także International Transport Workers' Federation.
- Wszyscy pracownicy transportu w regionie muszą być chronieni przed działaniami wojskowymi. Są niewinnymi obserwatorami tego konfliktu - podkreślił sekretarz generalny Stephen Cotton, podkreślając prawa marynarzy w obliczu rosnącego zagrożenia. - Marynarze na statkach w rejonie Cieśniny Ormuz lub planujących tam przepłynąć muszą mieć prawo do odmowy rejsu w strefę wysokiego ryzyka, a jednocześnie być chronieni przed konsekwencjami dyscyplinarnymi czy utratą wynagrodzenia - dodał.
Komunikat branży żeglugowej jest jednoznaczny - pracownicy nie mogą stać się ofiarami konfliktów, w które nie są bezpośrednio zaangażowani.
AL, z mediów
Fot.: Depositphotos
Kongres Polskie Porty 2030+. Relacja LIVE dzień 2.
IMO ewakuuje marynarzy, którzy utknęli w cieśninie Ormuz
Prezesi portów: inwestycje pod kątem militarnym szansą na dodatkowy budżet
Eksperci: skutki gospodarcze brexitu były negatywne, ale bez załamania
10 lat od pierwszej komercyjnej dostawy do Terminala LNG w Świnoujściu
Ocean Network Express uruchamia połączenie kontenerowe z zawinięciami do Gdańska i Gdyni