• <
smartre_2023

Kiedyś ruda żelaza, dziś zboże do Azji. Masowce zmieniają ładunki

jm

03.12.2022 12:13
Strona główna Porty Morskie, Logistyka Morska, Transport Morski Kiedyś ruda żelaza, dziś zboże do Azji. Masowce zmieniają ładunki

Partnerzy portalu

Kiedyś ruda żelaza, dziś zboże do Azji. Masowce zmieniają ładunki - GospodarkaMorska.pl

Masowce, które jeszcze niedawno przewoziły rudy żelaza czy węgiel, są myte, by móc załadować zboże przeznaczone na rynek azjatycki. Zmianę spowodowało pogorszenie się koniunktury na chińskim rynku budowlanym.

W Chinach buduje się mniej mieszkań, co odbija się na ładunkach masowców pływających do Azji. Statki, które jeszcze niedawno transportowały rudę żelaza, niezbędną w projektach budowlanych, czy węgiel na potrzeby hut, dzisiaj zarabiają o połowę mniej. Uwagę na ten fakt zwrócili handlarze żywnością, którzy zatrudniają te statki po niskich stawkach, myją, a następnie transportują nimi kukurydzę czy soję.

Obserwatorzy podają, że choć takich radykalnych zmian ładunków nie ma jeszcze wiele, to trend robi się coraz wyraźniejszy. Wszystko też powiązane jest z wojną w Ukrainie, która zdestabilizowała wiele rynków na całym świecie, rzecz jasna wpływając na handel zbóż. Ceny surowców poszybowały w górę w związku z mniejszą dostępnością, a światowi handlarze, jak Cargill, cieszą się ogromnymi zyskami. Dzięki niższym stawkom za frachtowce mogą zaoszczędzić jeszcze więcej.

Oczywiście transportowanie przez jeden statków różnych ładunków to nic nowego. Mimo tego jednak przejście z rudy żelaza do zboża do zmiana dość ekstremalna, bo wiąże się z czasochłonnym procesem czyszczenia ładowni, by zapewnić odpowiedni poziom bezpieczeństwa przewożonej żywności. Do zboża, a następnie wykonanych z niego produktów spożywczych, nie mogą przedostać się bowiem rdza, metaliczny pył ani inne zanieczyszczenia.

Tymczasem sam proces sprzątania wielkich ładowni masowców jest czasochłonny – ekipy czyszczące mozolnie szorują ściany opuszczając się do ładowni na linach z pomocą wyciągarki. Cała procedura kosztuje około 7-8 tys. dolarów i trwa kilka dni, co wydłuża czas czarteru jednostki. Bywa jednak tak, że zabrudzeń nie da się usunąć klasycznymi metodami. W takim przypadku, aby dostosować statek do nowego ładunku, trzeba ładownię wypiaskować i pomalować. Tym muszą się zająć stoczniowcy. W najlepszym przypadku, przy odpowiedniej dostępności ekip i sprzętu, może to potrwać około tygodnia.

Mimo dodatkowych kosztów dostosowania statku do transportu zbóż i wydłużenia czasu czarteru, jest to mimo wszystko często bardziej opłacalne niż oczekiwanie na dostępność jednostki przeznaczonej od początku do takich ładunków. Jak podają analitycy, najbardziej opłacalne jest to w przypadku najmniejszych jednostek Capesize o pojemności około 100 tys. ton. Według Arrow Shipbroking Group, w okresie od stycznia do października 2022 wynajęcie takiego statku było tańsze niż czarter Panamaxa o średnio 5200 dolarów za dzień. Skorzystały z tego między innymi firmy chińskie i amerykańskie, które za pomocą umytych statków tego typu transportują zboże z Ameryki Południowej do Azji.

Fot. Depositphotos



Partnerzy portalu

port_gdańsk_390x100_2023

Dziękujemy za wysłane grafiki.