Duńska stocznia Hirtshals Yard zostanie zamknięta z końcem roku. Jej właściciele twierdzą, że jej dok jest już za mały, by zaspokoić potrzeby klientów.
Hrtshals Yard przestanie funkcjonować na początku 2025 roku. Decyzję o zamknięciu zakładu jej właściciele uzasadniają zbyt małymi możliwościami stoczni, które nie spełniają już wymagań klientów.
Zamknięcie zakładu ma pozostać bez wpływu na trwające projekty. Cześć działalności firmy zostanie przeniesiona pod skrzydła siostrzanej spółki Vestkajens Maskinværksted.
Cytowany w komunikacie prasowym dyrektor Hirtshals Yard Anders Hecht-Pedersen mówi, że decyzja o zamknięciu stoczni jest „trudna, ale konieczna”.
– Zapotrzebowanie na doki i przebudowy dostosowane do możliwości stoczni spada. Pojawiła się tendencja w kierunku większych statków, których nie możemy przyjąć do doku, zatem po długim i wnikliwym badaniu możliwości stoczni musimy stwierdzić, że stocznia jest na dobrej drodze do utraty swojego znaczenia na rynku. Budowa większego doku wymagałaby ogromnych inwestycji, a sfinansowanie takiego zwiększenia wydajności nie jest możliwe – argumentuje Hecht-Pedersen.
Dyrektor stoczni dodaje, że wypełnione będą „wszystkie należyte rozliczenia w stosunku do klientów, dostawców i innych partnerów biznesowych”.
W ostatnim roku stocznia zatrudniała średnio 39 pracowników na pełen etat. Zarząd Hirtshals rozpoczął negocjacje z zatrudnionymi. Prawdopodobnie część z nich otrzyma oferty pracy w Vestkajens Maskinværksted, w grę wchodzą także inne stocznie w okolicy. Hecht-Pedersen twierdzi, że nie powinni oni mieć problemu ze znalezieniem zatrudnienia w innych lokalnych firmach sektora.
Choć są to być może ostatnie, to na pewno nie pierwsze tarapaty, w jakich znalazła się Hirtshals Yard. Obecnym właścicielem stoczni jest fundusz Hornsnes Invest, który zakupił ją w 2018 roku, kiedy zmagała się z problemami finansowymi. W tym samym roku wspomniany wcześniej pływający zadaszony dok przechylił się i częściowo zatonął, kiedy znajdowała się na nim rybacka jednostka. Do podobnego wypadku doszło też trzy lata wcześniej z powodu huraganu Freja.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
FRS Windcat odebrał nowy statek z kadłubem z Polski
Rośnie potencjał podażowy LNG. Inwestycje na rynku amerykańskim ustabilizują rynek [ANALIZA]
Na masowcach marynarze pracują bezpieczniej. Statki jednak wciąż toną i są przedmiotem zbrojnych ataków
TT-Line zamówiło kolejny prom nowej generacji
Oświadczenie prezesa PŻB S.A. w sprawie przedstawionych mu zarzutów
USA chce szybko zbudować okręty. Pyta w Korei