Do niebezpiecznej sytuacji doszło w poniedziałek rano w Świnoujściu. Prom Bielik I nagle stracił moc w swoim silniku. Bez możliwości hamowania, statek nie był w stanie zatrzymać się przed przystanią, co doprowadziło do jego uderzenia w nabrzeże. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Obsługa promu zdając sobie sprawę z braku możliwości wyhamowania, rozpoczęła procedurę ostrzegania pasażerów. Posłużyła do tego m.in. sygnalizacja dźwiękowa. Większość pasażerów była zaskoczona sytuacją i natychmiast zareagowała, próbując znaleźć oparcie i przygotowując się na nadchodzący wstrząs.
Po incydencie prom Bielik I został odstawiony na boczne nabrzeże, a wszelka działalność eksploatacyjna na nim została wstrzymana. Na miejsce incydentu przybyli pracownicy żeglugi oraz przedstawiciele Urzędu Morskiego, którzy podjęli niezbędne kroki w celu przeprowadzenia oględzin i zbadania przyczyn tego zdarzenia. Nikomu z pasażerów oraz załogi promu nic się nie stało.
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Gdańska Giełda Zboża ponownie połączyła najważniejszych przedstawicieli branży
FRS Windcat odebrał nowy statek z kadłubem z Polski
Rośnie potencjał podażowy LNG. Inwestycje na rynku amerykańskim ustabilizują rynek [ANALIZA]
Na masowcach marynarze pracują bezpieczniej. Statki jednak wciąż toną i są przedmiotem zbrojnych ataków
TT-Line zamówiło kolejny prom nowej generacji
Oświadczenie prezesa PŻB S.A. w sprawie przedstawionych mu zarzutów