W 1986 roku niemiecka stocznia Meyer Werft rozpoczęła nowy etap swojej działalności – przekazała pierwszy wycieczkowiec, który stał się fundamentem dynamicznego rozwoju trwającego do dziś. Od tego czasu stocznia dostarczyła już ponad 60 jednostek tego typu.
– Już wtedy proces budowy wymagał nowego podejścia, odwagi i gotowości do nauki. Wyzwania tamtego okresu przyniosły doświadczenia, które ukształtowały stocznię i do dziś stanowią podstawę jej dalszego rozwoju – czytamy w mediach społecznościowych zakładu z Papenburga.
Homeric to – jak podkreśla stocznia – jednostka wyjątkowa pod wieloma względami. Był to nie tylko pierwszy statek wycieczkowy zbudowany przez Meyer Werft, ale również projekt realizowany jeszcze "pod chmurką" – zadaszone doki powstały dopiero później. Był to także pierwszy i zarazem ostatni statek tej wielkości zwodowany bocznie.
– Wydarzeniu towarzyszyła niemal karnawałowa atmosfera, gdy kadłub zsuwający się do wody wywołał ogromną falę – informuje stocznia.
Po dwóch latach budowy, w 1986 roku jednostkę przekazano armatorowi Home Lines. W 1988 roku statek przemianowano na Westerdam, a rok później wrócił do stoczni na modernizację, która obejmowała wydłużenie jednostki o 40 metrów w celu zwiększenia jej przestrzeni pasażerskiej (warto dodać, że równie spektakularne przebudowy realizowała w ostatnich latach m.in. Gdańska Stocznia Remontowa SA w ramach kontraktu z armatorem Finnlines z 2017 roku).
Wydłużenie Homeric polegało na przecięciu statku na dwie części i wstawieniu dodatkowej sekcji. – Tak rozległa przebudowa wycieczkowca tej wielkości była wówczas przedsięwzięciem bezprecedensowym i ogromnym wyzwaniem dla stoczni – czytamy.
Po modernizacji Westerdam osiągnął długość 244 metrów. Na pokładzie znalazły się m.in. dwupoziomowy salon dla ponad 700 gości oraz basen z rozsuwanym, przeszklonym dachem, umożliwiający wypoczynek na świeżym powietrzu.
Dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji udało się dziś ożywić historyczne momenty związane z budową ex Homerica. – Przeprowadzono rozmowy ze świadkami tamtych wydarzeń, którzy podzielili się wspomnieniami i pozwolili zajrzeć w przeszłość. Dziękujemy za te niezwykłe relacje – to solidny fundament na przyszłość – podsumowuje stocznia Meyer Werft.
Stocznia została założona w 1795 roku w Papenburgu. Początkowo specjalizowała się w budowie niewielkich jednostek żaglowych i przez wiele dekad pozostawała firmą rodzinną, rozwijającą się wraz z lokalnym handlem i żeglugą. W latach 70. XX wieku rozpoczęła specjalizację w budowie statków pasażerskich, a następnie wycieczkowców, co całkowicie zmieniło jej profil i uczyniło ją jednym z liderów tej branży na świecie.
Dziś Meyer Werft należy do najbardziej rozpoznawalnych europejskich producentów statków wycieczkowych, znanych z innowacyjnych rozwiązań i budowy jednych z największych oraz najbardziej zaawansowanych technicznie jednostek pasażerskich na świecie. Zatrudnia ok. 3300 pracowników i dysponuje dwoma suchymi, zadaszonymi dokami o długości ponad 300 metrów – jednymi z największych na świecie.
Dodatkowo jej położenie nad rzeką Ems, ponad 30 km od jej ujścia do zatoki Dollart, sprawia, że każdy rejs statku po zwodowaniu przyciąga tysiące widzów.
Zaczynamy Kongres Polskie Porty 2030. Startujemy we wtorek!
Szwedzi czekają na polskie promy. W porcie Ystad rosną obawy o finanse i przyszłość wspólnego projektu
Latarnie Gospodarki Morskiej 2022 w kategorii "Lider Technologii Morskich". Ruszyło głosowanie online
Nowa wielozadaniowa jednostka ratownicza dla MSPiR powstanie w Remontowej Shipbuilding S.A.
W Chinach ruszyła budowa statków offshore według projektu gdyńskiego biura MMC Ship Design
W Chile zwodowano duży okręt wsparcia logistycznego. Kraj ma ambicje rozwoju przemysłu okrętowego
Kanada wybiera okręty podwodne. Decyzja w czerwcu?
Największe samochodowce w historii Sallaum Lines
Położono stępkę pod pierwszy z serii kanadyjskich niszczycieli typu River