PMK
Greccy armatorzy będą płacić minimum 75 mln euro rocznie do budżetu rządowego – poinformowało biuro greckiego premiera, Alexisa Tsiprasa. Suma ta odpowiada 10-procentowej prowizji od dywidend.
Żegluga wraz z turystyką jest kluczowym sektorem dla tego śródziemnomorskiego kraju. Greccy armatorzy obsługują jedne z największych na świecie tankowców i masowców. Żegluga grecka odpowiada za prawie połowę całkowitej pojemności floty UE.
Tsipras powiedział, że zgodnie z prawem greckim armatorzy nie są zobowiązani do wyrażenia zgody na jakiekolwiek wpłaty finansowe i że transakcja stanowiła "znaczący" wkład w wysiłki tego kraju zmierzające do wyjścia z kryzysu zadłużenia, który trwa prawie dziesięć lat.
- To pokazuje, że istnieje zbiorowa odpowiedzialność za nasze wysiłki zmierzające do wyjścia z kryzysu - powiedział Tsipras. - Wszyscy musimy zdać sobie sprawę, że wyjście z kryzysu oznacza większe możliwości biznesowe – dodał.
Grecja od dawna przyznawała hojne ulgi podatkowe swoim armatorom. Ten trend obiecał zakończył Tsipras, kiedy został wybrany na premiera po raz pierwszy w 2015 roku. Od tego czasu jednak nic się nie zmieniło.
Od 2014 roku armatorzy greccy dokonali dobrowolnych płatności na rzecz państwa na mocy umowy, która wygasła w ubiegłym roku. Nowa umowa sprawia, że płatności są stałe.
Właściciele statków wielokrotnie ostrzegali, że podatki turystyczne mogą skłonić ich do przeprowadzki za granicę. Theodore Veniamis, przewodniczący Związku Greckich Armatorów (UGS) powiedział, że przemysł wspiera "wysiłki rządu na rzecz lepszej przyszłości w Grecji".
Raport po katastrofie MSC Elsa 3: awarie, zaniedbania i błędy w szkoleniu załogi
Port Gdańsk uczestnikiem Forum Portów Morskich w Chinach
Spędzili niemal rok na porzuconym statku. Wreszcie wrócą do domu
Baltic Hub dołącza do Baltic Ports Organization
Nowe połączenie kolejowe z Baltic Hub do Czech
Chiński ciężarowiec półzanurzalny pobił rekord podczas załadunku offshore