PMK
Na relatywnie wysokim poziomie utrzymuje się Baltic Dry Index, śledzący zarobki masowców. Jego wartość w poniedziałek wyniosła w piątek 963 pkt., 0,5 pkt więcej niż tydzień temu.
Jego wartość jest ponad dwukrotnie wyższa, niż rok temu, kiedy BDI wynosił 400 pkt., co było rekordowo niskim poziomem w historii jego notowania (minimum zanotowano 2 lutego - 290 pkt.) od 1985 r.
Na początku grudnia indeks wzrósł do ponad 1000 pkt - poziomu gwarantującego zwrócenie kosztów żeglugi. Szczyt wzrostu stawek masowców mamy już jednak za sobą. Wartość indeksu ponownie spadła poniżej 1000 pkt. z powodu okresu urlopowego związanego z świętami Bożego Narodzenia i Nowego Roku.
Indeks bierze pod uwagę średnie, dzienne zarobki masowców typu: capesize (pow. 80 tys. ton nośności), panamax (60-80 tys. ton), supramax (35-59 tys. ton) oraz handysize (10-35 tys. ton).
Armatorzy masowców, których jednostki transportują głównie węgiel, rudy metali i zboża, najgorzej radzili sobie w ostatnich latach z kryzysem na rynku żeglugi. Wpływ na to miało załamanie w Chinach - największym światowym importerze tych towarów. Nie wszyscy wytrzymali presję. Upadło wielu armatorów, w tym koreański Hanjin.
Armatorzy patrzą w przyszłość jednak z nadzieją, wierząc, że najgorsza część kryzysu jest już za nimi.
- Nikt nie twierdzi, że nadejdzie nagle bajkowy boom na rynku, ale najgorsze jest już za nami. Obecnie sytuacja jest dosyć stabilna - powiedział Mats Berglund, szef Pacific Basin.
„Logistyka lubi ciszę”. Czy przepisy stoją na przeszkodzie rozwoju branży logistycznej? [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
Polska bramą do Europy Środkowo-Wschodniej [KONGRES POLSKIE PORTY 2030+]
Aż 420 dzieci biegało po terminalu kontenerowym. VI ONE Terminal Run Gdynia Hutchison Ports wspiera szkoły i fundacje
Kongsberg dostarcza zaawansowany system VTS dla Wielkiego Bełtu
Kongres Polskie Porty 2030+. Relacja LIVE dzień 2.
IMO ewakuuje marynarzy, którzy utknęli w cieśninie Ormuz