Marek Błuś
Czy fiński rocznik statystyczny poświęcony Kanałowi Saimiańskiemu może się nam do czegoś przydać? Chyba tak, bo najnowsze dzieje drogi wodnej łączącej wschodnią część Pojezierza Fińskiego z morzem (w rosyjskim obecnie Wyborgu) przypominają po trosze losy Wisły i Odry. Nie wdając się w szczegóły, chodzi o fakt porzucenia, zaniedbania i reaktywacji – u nas planowanej a tam zrealizowanej prawie 50 lat temu. Kanał Saimiański zamknięty w 1939 roku, w 1945 ostatecznie przecięty granicą fińsko-radziecką, został ponownie otwarty w 1968 roku. I całą tę nową historię wyrażoną liczbami ton i statków znajdujemy co roku w zeszycie „Ruch w Kanale Saimiańskim i innych kanałach Finlandii” wydawanym przez tamtejszy urząd zajmujący się transportem. Dodajmy, tym „innym kanałom” poświęcono zaledwie osiem z 49 stron rocznika, bo większość utraciła znaczenie gospodarcze.
Wracając do głównego bohatera publikacji, to liczby z jej tabel wywołują pewne statystyczne zamieszanie, ponieważ w zasadzie jest to kanał morski. W ubiegłym roku przeszło nim prawie 1000 morskich frachtowców i tylko dwie barki (licząc ruch tam i z powrotem). Przeładunki 10 portów i przystani nad jeziorem Saimaa widnieją więc także w fińskich statystykach dotyczących żeglugi międzynarodowej i kabotażu, co czasem wywołuje błąd podwójnego zarachowania przy obliczaniu wyników całego transportu tego kraju.
Przejdźmy teraz do liczb z mianem tony. Kiedy w końcu lat 50. ubiegłego wieku Finowie podjęli decyzję o odbudowie Kanału i szykowali się do negocjacji w sprawie dzierżawy (!) jego rosyjskiej części, zakładali optymistycznie, że leśne zagłębie wokół Saimaa zapewni przewozy rzędu pięciu milionów ton wliczając spław drewna w formie holowanych tratw. Jak się okazało, osiągnięcie miliona ton wymagało 11 lat, rekordowe 2,4 mln ton odnotowano w 2004 roku i od tego czasu utrzymuje się tendencja spadkowa. Co ciekawe, zarówno jeden milion w 1979 roku, jak i 2,4 mln w 2004 stanowiły nieco ponad 2% całości fińskich przeładunków, bo porty na wybrzeżu rosły w tym samym tempie co na Saimaa. Czyli Kanał nie zastąpił szlaków lądowych a jedynie spowolnił przyrost kolejowego i drogowego frachtu do portów południowej Finlandii. Natomiast w 2016 roku przetransportowano Kanałem tylko 1,2 mln ton, czyli 1,1% wszystkich przeładunków (105 mln ton).
Nie znając liczb wyrażonych w markach fińskich i euro, trudno ocenić gospodarcze walory Kanału, natomiast łatwo wskazać przyczyny procesów powolnego wzrostu w latach 70. i obecnego spadku. W pierwszym przypadku przez ponad 20 lat przemysł drzewny i papierniczy rozwijał się „odwrócony” od wody, bo cały wywóz jego wyrobów do portów morskich musiał odbywać się lądowymi środkami transportu. Ten kapitał lądowej infrastruktury nie mógł być nagle porzucony, choćby z tego powodu, że chociaż każdy tartak i każda fabryka leży tam nad brzegiem jeziora, to budowa nowych, „pełnomorskich” nabrzeży i ich wyposażenie wymagały czasu i nakładów. Natomiast obecny spadek ma przyczynę w fakcie, że współcześnie konkurują ze sobą kompletne „łańcuchy logistyczne” a nie poszczególne środki transportu na poszczególnych odcinkach. Może więc przewóz papieru samochodami z Saimaa do Helsinek jest droższy niż statkiem do redy tego portu, ale dalsza droga do Niemiec pojazdowcem o nośności 10 tysięcy ton jest zdecydowanie tańsza niż żegluga czterech „saimaxów” po 2,5 tysiąca ton. Zauważmy jeszcze, średni statek towarowy na Kanale wiózł w 2016 roku tylko 1230 ton ładunku, czyli mniej niż średnia barka na Renie i mniej niż pociąg towarowy fińskich kolei…
Gdy w 1962 roku rozpoczynano odbudowę Kanału Saimiańskiego, pojazdowce były w powijakach, nikt nie przewidywał, że po fińskich drogach pojadą samochody ciężarowe o wadze 76 ton, a koncern papierniczy Stora Enso wprowadzi do użytku kontener kolejowo-morski o ładowności 80 ton (SECU). Nasuwa się więc pytanie, co będziemy wiedzieli o transporcie w Polsce roku 2050 wbijając w 2022 pierwszą łopatę na budowie „autostrady na Wiśle”?
Link do rocznika Kanału Saimiańskiego:
http://www2.liikennevirasto.fi/julkaisut/pdf8/lti_2017-01_saimaan_kanavan_web.pdf#
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
00:04:15
Największe kontenerowce świata - przegląd
Polski masowiec zderzył się z suwnicą i żurawiami
Bangladesz odmawia przyjęcia rosyjskiego statku z elementami elektrowni jądrowej
Rewolucja w rosyjskich portach Bałtyku - czy grozi im upadek?
Baltic Hub dołącza do Baltic Ports Organization
Nowe połączenie kolejowe z Baltic Hub do Czech
Chiński ciężarowiec półzanurzalny pobił rekord podczas załadunku offshore
Do floty Maersk dołącza nowy, dwupaliwowy kontenerowiec, Tema Maersk
Port Gdańsk ogłasza przetarg na opracowanie koncepcji zwiększenia głębokości wewnątrzportowego toru wodnego
Z Gdańska towary trafią na Słowację. Uruchomiono połączenie kolejowe