• <
gryfia_70lat

Armatorów masowców czeka jeszcze dużo pracy, by rynek na stale wrócił do równowagi

PMK

15.04.2018 22:16 Źródło: własne
Strona główna Porty Morskie, Logistyka Morska, Transport Morski Armatorów masowców czeka jeszcze dużo pracy, by rynek na stale wrócił do równowagi

Partnerzy portalu

Armatorów masowców czeka jeszcze dużo pracy, by rynek na stale wrócił do równowagi - GospodarkaMorska.pl

Eksperci z BIMCO (Baltic and International Maritime Council) przewidują, że w 2020 roku rynek masowców może wrócić do poprzedniej formy, pod warunkiem, że armatorzy nie będą się bali podjąć trudnych decyzji. Pod tym względem przyszły rok ma być kluczowy.

- Rynek przewozów masowych jest w opłakanym stanie. Zmienić to mogą tylko członkowie tej branży, tak jak to bywało w latach 80. i 90. zeszłego wieku. Teraz nadeszła chwila próby dla dzisiejszych armatorów. Potrzeba ich zdecydowanych działań. Głównie chodzi o zezłomowanie dużej liczby starych jednostek i nie zamawianie nowych - powiedział Pgilippe Louis-Dreyfus, prezes BIMCO.
 
Średni wzrost floty od 2007 do 2015 roku wyniósł aż 45 mln dwt (8,6 proc. rocznie). A popyt rósł niemal dwa razy wolniej, bo o 4,5 proc. Katastrofa była więc nie do uniknięcia. Armatorzy zbyt łatwo uwierzyli w swoje siły po znakomitym 2007 roku, kiedy globalnie wykorzystywano aż 99 proc. masowców. Stąd masa nowych zamówień. W efekcie dziś tylko 70 proc. tych jednostek znajduje się w służbie, dla pozostałych 227 mln dwt nie ma po prostu pracy.

By uświadomić sobie powagę sytuacji warto wiedzieć, że 227 mln dwt odpowiada:

- 1260 masowcom capesize o nośności 180 tys. dwt, co daje 73 proc. globalnej flotych tych jednostek
- wszystkim statkom wybudowanym przed 2006 rokiem i znajdującym się obecnie w służbie
- oraz łączemu wzrostowi floty przez ostanie 5 lat.

Rozwiązanie pozostaje wciąż to samo: masowe złomowanie starych jednostek i unikanie składania nowych zamówień. To dla armatorów zupełnie nowa sytuacja na rynku.

- Musimy pozbyć się mnóstwa bezużytecznego tonażu. Od dawna doradzałem złomowanie wszystkich jednostek, których wiek jest powyżej 20 lat. Nie wszystkich to jednak przekonało. To nie tylko złe dla rynku, ale także dla środowiska i bezpieczeństwa załóg - przekonuje Louis-Dreyfus. - Obecnie wszyscy znajdujemy się na łascie rynku spotowego (kontraktów kórtkoterminowych). Musimy się dostosować do sytuacji albo wypaść z rynky. Głęboko wierzę, że wszyscy członkowie naszej branży zdają sobie sprawę z powagi sytuacji - dodaje.

Do 2020 roku branża przewozów masowych zmieni się nie do poznania. Będziemy świadkami bankructw i konsolidacji na rynku. Najlepsi armatorzy będą operować dużą flotą, który pozwoli im lepiej dostosować się do następnych kryzysów. Zmarginalizowana zostanie za to rola mniejszych przewoźników. Kolejne 3 lata obfitować powinno więc w wiele zmian.

Partnerzy portalu

port_gdańsk_bezpieczny_port_dla_biznesu_black_390x100_2020
okmarit_390x100_gif_2020

Dziękujemy za wysłane grafiki.