Podczas wizyty w Waszyngtonie Kacper Płażyński, przewodniczący sejmowej komisji gospodarki morskiej, odbył szereg spotkań z przedstawicielami amerykańskiego Kongresu oraz środowisk eksperckich, których głównym tematem był projekt Portu Haller i jego znaczenie dla bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO.
Na Kapitolu uczestnikami rozmów byli m.in. Brian Mast, przewodniczącym Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów USA, Pete Sessions, współorganizator Interparliamentary Security Forum oraz liczni amerykańscy kongresmeni. Co istotne, w programie wizyty znalazło się również spotkanie z Alexandrem Yui, przedstawicielem dyplomatycznym Tajwanu w Waszyngtonie.
Centralnym punktem rozmów był Port Haller, planowany port typu ro-ro (roll-on/roll-off), który miałby powstać w rejonie Choczewa na Pomorzu. Projekt zakłada stworzenie nowoczesnego terminala przeznaczonego do obsługi pojazdów kołowych, naczep drogowych oraz transportów wojskowych. Według założeń inwestycja miałaby pełnić funkcję infrastruktury podwójnego zastosowania (dual-use), służącej zarówno gospodarce, jak i bezpieczeństwu państwa oraz NATO.
- W trakcie spotkań podkreślano, że Port Haller może stać się strategiczną bramą logistyczną dla przerzutu sprzętu wojskowego na wschodnią flankę NATO, wzmacniając zdolności transportowe Stanów Zjednoczonych, państw skandynawskich oraz krajów Europy Środkowej. Projekt jest postrzegany jako element budowania większej odpowiedzialności europejskich sojuszników za bezpieczeństwo regionu, zgodnie z kierunkiem wskazywanym przez amerykańską strategię bezpieczeństwa - podkreśla Kacper Płażyński.
Port Haller jest koncepcją nowego pełnomorskiego portu specjalizującego się w przeładunkach ro-ro. Inwestycja miałaby wykorzystać infrastrukturę drogową i kolejową budowaną obecnie na potrzeby pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w Choczewie. Zwolennicy projektu wskazują, że dzięki temu możliwe będzie efektywne wykorzystanie wielomiliardowych nakładów infrastrukturalnych oraz stworzenie nowego węzła logistycznego na Bałtyku, obsługującego korytarze transportowe północ–południe i wzmacniającego mobilność wojskową NATO. Krytycy podkreślają z kolei, że nie ma jasnych przesłanek ekonomicznych, czy część cywilna projektu będzie mogła być sfinansowana przez inwestorów i przyniesie realne zyski. Za bardziej realne uważają inwestycje w już istniejące porty.
– Port Haller nie jest projektem lokalnym. To infrastruktura bezpieczeństwa, handlu i realnej zdolności NATO do działania na wschodniej flance Paktu Północnoatlantyckiego. W sytuacji rosnących wyzwań geopolitycznych Europa musi inwestować w rozwiązania zwiększające jej odporność i zdolności logistyczne. Port Haller może stać się jednym z najważniejszych takich projektów w regionie Morza Bałtyckiego – podkreśla Kacper Płażyński.
Port Haller tematem rozmów w Kongresie USA
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
00:04:15
Największe kontenerowce świata - przegląd
Polski masowiec zderzył się z suwnicą i żurawiami
Bangladesz odmawia przyjęcia rosyjskiego statku z elementami elektrowni jądrowej
Rewolucja w rosyjskich portach Bałtyku - czy grozi im upadek?
10 lat od pierwszej komercyjnej dostawy do Terminala LNG w Świnoujściu
Ocean Network Express uruchamia połączenie kontenerowe z zawinięciami do Gdańska i Gdyni
Indeks CPPI Banku Światowego: dominacja chińskich portów kontenerowych [RAPORT]
Przeładunki portowe a dbałość o Bałtyk. Premiera ważnej publikacji podczas Kongresu Polskie Porty 2030
Raport po katastrofie MSC Elsa 3: awarie, zaniedbania i błędy w szkoleniu załogi
Port Gdańsk uczestnikiem Forum Portów Morskich w Chinach