Północna Izba Gospodarcza wspiera Zachodniopomorskie Stowarzyszenie Przewoźników Drogowych, które stara się o spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem w sprawie trudnej sytuacji polskiej branży TSL. Kryzys wynika bezpośrednio z wysokich cen paliw, spowodowanych wojną w Zatoce Perskiej. Przewoźnicy obawiają się upadku wielu firm transportowych.
Przewoźnicy z Zachodniopomorskiego wystosowali list do szefa rządu, w którym zwracają się o natychmiastowe uruchomienie mechanizmów, chroniących branżę przed negatywnymi skutkami gwałtownego wzrostu cen paliw i destabilizacji światowego transportu.
Ich apel popierają i komentują eksperci. Wśród nich Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie, która wskazuje, że z głębokimi problemami mierzą się teraz wszystkie branże, które do pracy potrzebują paliw, w tym handel i usługi.
– Nie oczekujemy od rządzących recept na kryzys światowy wywołany na Bliskim Wschodzie, bo wiemy, że na sytuację geopolityczną polscy politycy nie mają wpływu. Mogą jednak pomagać przedsiębiorcom. Dialog i przygotowanie programu osłonowego dla przewoźników drogowych jest potrzebny. Transport jest w Polsce jednym z głównych „budowniczych” PKB. Firmy te od lat borykają się ze zmiennymi warunkami działania. Tym razem jednak może nie obejść się bez wsparcia ze strony rządzących. W gospodarce bardzo popularne stało się pojęcie: Efekty drugiej rundy, czyli podnoszenie przez firmy cen w reakcji na wzrost ich kosztów (pracy, energii, surowców), co skutkuje przyśpieszeniem inflacji. W obecnej sytuacji to pośredni efekt wzrostu cen ropy: droższe paliwa powodują większe koszty transportu czy produkcji niektórych towarów. Zwykle taka sytuacja występuje, gdy drastycznie rosną ceny paliwa albo energii. Przykład: rosną ceny paliwa, a za kilka dni odczuwamy wzrost cen np. pieczywa. Przykład: rosną ceny komponentów nawozowych, a kilka tygodni później droższe są owoce i warzywa. Spodziewamy się SILNEGO efektu drugiej rundy, bo już pierwsze wzrosty kosztów były znacznie wyższe niż się spodziewano. Efekt drugiej rundy w gospodarce będzie wygenerowany przez wzrost cen paliwa – pisze Hanna Mojsiuk.
Prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych Dariusz Matulewicz podkreśla, że zagrożona jest cała branża TSL.
– Petycja do Premiera Donalda Tuska jest wyrazem naszej troski o to, w jak dramatycznej sytuacji znalazła się branża transportowa i jak wielkie problemy nam grożą, jeżeli sytuacja się nie zmieni. Transport jest jednym z budowniczych polskiego PKB. Branża dotykaną szeregiem unijnych restrykcji, a jednocześnie branżą najszybciej odczuwalną zmiany globalne. Czujemy, że nasza sytuacja od lat nie jest najlepsza, a drastyczny wzrost cen paliwa to pogorszenie perspektyw nie tylko na rozwój, ale i w wielu przypadkach po prostu na trwanie w działalności. Mamy już przykłady firm decydujących się na zwolnienia, zawieszanie kursów czy występujących do prawników i mediatorów o wsparcie, bo działanie w tej formule finansowej będzie generowało straty przy tak wielkim wzroście kosztów. I kwartał roku 2026 porównujemy z rokiem 2020 i 2022, czyli czasem pandemii i czasem wojny w Ukrainie – pisze Dariusz Matulewicz.
O stronie prawnej wpływu wojny na sytuację przewoźników pisze Michał Gajda, adwokat pracujący z przedsiębiorcami
– Polskie prawo od dawna dostrzega, że pewne nadzwyczajne zdarzenia mogą w sposób radykalny zmienić realia wykonywania umowy. Oczywiście opiera się na zasadzie, że umowy należy wykonywać zgodnie z ich treścią. Jednak istnieje w naszym porządku prawnym mechanizm pozwalający reagować na sytuacje nadzwyczajne, jest to tzw. klauzula nadzwyczajnej zmiany stosunków. Jeżeli po zawarciu umowy nastąpi zdarzenie o charakterze wyjątkowym, którego strony nie mogły przewidzieć, a jego skutkiem jest poważne zachwianie równowagi kontraktowej, sąd może zmienić sposób wykonania umowy, wysokość świadczenia, a nawet ją rozwiązać. W praktyce oznacza to, że jeżeli po zawarciu umowy nastąpi zdarzenie o charakterze wyjątkowym i trudnym do przewidzenia, którym jest nieoczekiwany konflikt zbrojny, nagłe załamanie łańcuchów dostaw, skokowy wzrost cen surowców czy zamknięcie szlaków transportowych – a wykonanie umowy zaczyna grozić jednej ze stron rażącą stratą, prawo dopuszcza możliwość ingerencji w treść zobowiązania. Warto jednak podkreślić, że sama wojna jako wydarzenie medialne nie jest jeszcze wystarczająca. Kluczowe jest wykazanie realnego wpływu tych zdarzeń na konkretny kontrakt i na możliwość jego wykonania – podkreśla adwokat Michał Gajda.
Poniżej pełna treść listu Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych do premiera Donalda Tuska, podpisanego przez prezesa ZSPD Dariusza Matulewicza i członka zarządu ZSPD Krszysztofa Tasa:
Petycja w sprawie pilnego wprowadzenia doraźnych mechanizmów osłonowych dla branży transportowej w związku z drastycznym wzrostem cen paliw
Działając w imieniu Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych (ZSPD), składamy pilny wniosek o podjęcie natychmiastowych działań osłonowych na rzecz ochrony sektora transportu drogowego w Polsce przed skutkami gwałtownego wzrostu cen paliw i destabilizacją rynku przewozów.
Branża transportowa w Polsce znajduje się w stanie kryzysu. Drastyczny wzrost cen energii i paliw – w tym ponad 40-procentowa podwyżka ceny hurtowej paliw w ostatnim okresie – bezpośrednio dotyka tysięcy polskich firm przewozowych. Nasi przedsiębiorcy zmagają się z najwyższymi w Europie podwyżkami, co niweluje naszą konkurencyjność rynkową.
Wzrost kosztów operacyjnych nie może być szybko przerzucony na klientów ze względu na długoterminowe kontrakty i sztywne stawki frachtowe. W efekcie polscy przewoźnicy w całości ponoszą ciężar tych obciążeń, co prowadzi do natychmiastowej utraty rentowności. W połączeniu z presją płacową i wysokimi obciążeniami fiskalnymi, grozi to utratą kluczowej przewagi konkurencyjnej Polski jako europejskiego lidera logistycznego. Kontynuacja tego trendu spowoduje paraliż łańcuchów dostaw, wzrost cen towarów i usług dla wszystkich obywateli oraz poważne straty finansowe dla gospodarki narodowej.
W celu doraźnej poprawy sytuacji sugerujemy do czasu stabilizacji rynku:
- Wprowadzenie czasowych dopłat do litra zakupionego paliwa dla podmiotów posiadających licencję na transport drogowy (interwencyjna tarcza paliwowa);
- Okresową redukcję stawek akcyzy i opłaty paliwowej do minimalnego poziomu zgodnego z prawem unijnym, w celu obniżenia ceny hurtowej;
- Uruchomienie pilotażowego mechanizmu „paliwa profesjonalnego” z czasowym zwrotem części kosztów zakupu paliwa dla firm transportowych w okresach ekstremalnych skoków cen;
- Wprowadzenie czasowych ulg lub odroczeń w daninach publicznoprawnych dla przedsiębiorstw zagrożonych upadkiem z powodu kryzysu paliwowego.
Transport drogowy to krwiobieg polskiej gospodarki. Oczekujemy pilnego dialogu z Rządem RP i wdrożenia rozwiązań, które zapewnią przetrwanie polskich firm w tym bezprecedensowym kryzysie.
---
Fot. Depositphotos
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
00:04:15
Największe kontenerowce świata - przegląd
IMO ewakuuje marynarzy, którzy utknęli w cieśninie Ormuz
Kongres Polskie Porty 2030+. Relacja LIVE dzień 2.
Prezesi portów: inwestycje pod kątem militarnym szansą na dodatkowy budżet
Eksperci: skutki gospodarcze brexitu były negatywne, ale bez załamania
10 lat od pierwszej komercyjnej dostawy do Terminala LNG w Świnoujściu
Ocean Network Express uruchamia połączenie kontenerowe z zawinięciami do Gdańska i Gdyni