Małe porty morskie, tak jak te o podstawowym znaczeniu, powinny zostać uznane za infrastrukturę krytyczną. Ich rozwój i przygotowanie do MEW, może przyspieszyć centralny fundusz, a Urzędom Morskim trzeba zwiększyć budżety na bieżące utrzymanie dostępności do portów. Takie postulaty padły w Kołobrzegu, podczas wyjazdowego posiedzenia senackiej Komisji Samorządu Terytorialnego Administracji Państwowej.
Jednym z tematów obrad były porty instalacyjne i serwisowe oraz budowa infrastruktury terminalowej offshore. O nadziejach i problemach związanych z Morską Energetyką Wiatrową dużo do powiedzenia mieli gospodarze spotkania, prezydent Kołobrzegu Anna Mieczkowska i Artur Lijewski, prezes miejskiej spółki Zarząd Portu Morskiego Kołobrzeg, który od 2016 roku stoi również na czele Związku Małych Portów Morskich.
W kwietniu tego roku ZPM podpisał list intencyjny ze spółką Orlen Neptun, która planuje w Kołobrzegu serwisować swoje farmy wiatrowe na Bałtyku, zlokalizowane w pobliżu kurortu. W sumie, podobnych listów z deweloperami lub podmiotami kooperującymi z nimi, Port Morski Kołobrzeg ma już cztery. Jego problemem jest duże rozdrobnienie własnościowe i mozolne odkupowanie portowych gruntów od właścicieli prywatnych. Na to potrzeba potężnych funduszy. Ale to nie wszystko na co zwrócił uwagę prezes: - Małe porty, które reprezentuję, są supportami portów o podstawowym znaczeniu dla gospodarki kraju. Mamy te same funkcje – mówił przypominając m.in. wkład Kołobrzegu w tranzyt ukraińskiego zboża. - Teraz zyskamy nową funkcję. A z MEW wiąże się ściśle bezpieczeństwo i ochrona przyszłej infrastruktury, którą już dziś określa się mianem infrastruktury krytycznej. Jej obsługa będzie się odbywała w portach, które też powinny być tak traktowane – podkreślił. - Duże porty: Szczecin – Świnoujście, Gdynia i Gdańsk, mają ścisłe regulacje prawne dotyczące ich otwartości. W takich portach jak Kołobrzeg brakuje tych regulacji, prosimy więc by się nad tym pochylić.
Kolejny postulat dotyczył zwiększenia budżetów Urzędów Morskich odpowiedzialnych za bieżące utrzymanie dostępu do portów. - Mamy w porcie dwuwładzę – ocenił Artur Lijewski. - Przez ostatnie trzy dekady, prace utrzymaniowe, za które odpowiada administracja morska były wykonywane tylko interwencyjnie, niemal w sytuacji zagrożenia zamknięciem portu. Tymczasem nawet 20 cm w głębokości toru wodnego, oznacza ograniczenie tonażu wpływających jednostek i poważne straty podmiotu zarządzającego portem.
Utworzenie funduszu portowego było trzecim tematem przywołanym przez prezesa ZPM. Pismo w tej sprawie, podpisane przez przedstawiciel Związku Małych Portów, trafiło już do sekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury. Zarządcy portów liczą na spotkanie z Arkadiuszem Marchewką. - Nie wszyscy mamy możliwości sięgnięcia po pieniądze z Krajowego Programu Odbudowy – usłyszeli senatorowie. - Mielibyśmy dwa lata na wykonanie inwestycji. W przypadku Kołobrzegu, od 10 lat staraliśmy się znaleźć partnera do rozmowy w Ministerstwie Obrony Narodowej i dopiero od września ub. roku pracujemy nad trójstronnym porozumieniem. Przygotowanie się do inwestycji jest trudne i wymaga więcej czasu.
Mowa o likwidacji wąskiego gardła wejścia do kołobrzeskiego portu, „ścięciu" zachodniego przyczółka i przebudowie nabrzeża Portu Wojennego. Na tę inwestycję Kołobrzeg nie dostał pieniędzy z KPO. Na decyzji miał zaważyć brak dokumentacji. - Tylko, że jej przygotowanie przez ZPM dla inwestycji dotyczącej cudzej infrastruktury, groziłoby naruszeniem dyscypliny finansów publicznych – mówił senatorom prezes Lijewski.
– MON trzyma te swoje kilkadziesiąt hektarów i nie chce nic zrobić, a nabrzeże może runąć i zablokować nam port – komentował słowa prezesa kołobrzeski senator Janusz Gromek. Gdy przywołano także brak krajowej strategii rozwoju małych portów, przewodniczący komisji senator Zygmunt Frankiewicz zauważył, że samorząd województwa wsparty przez parlamentarzystów, mógłby zawnioskować o przyjęcie takiego dokumentu przez rząd: - Od tego trzeba zacząć. A potem przejść do bardziej szczegółowych postulatów – mówił senator. – Bo ten fundusz portowy musi wynikać z jakiegoś strategicznego dokumentu. Inaczej minister finansów powie: a niby na co mają być te pieniądze?
Za to senator Stanisław Gawłowski już teraz widzi w inicjatywie przedstawicieli Związku Małych Portów duży potencjał: - Pomysł na fundusz portowy jest bardzo dobry. Zwłaszcza, że podatek od nieruchomości, które zostaną zrealizowane na Bałtyku, będzie wpływał w całości do budżetu państwa. Gminy nie będą tu miały żadnego udziału. To jest domena państwa i wydaje się to uzasadnione, żeby w takim wymiarze wspierać małe porty. Nie mogą być zostawione same sobie.
Posłowie Marek Hok i Jacek Karnowski zobowiązali się do pomocy w kontaktach Kołobrzegu z MON. A prezydent Anna Mieczkowska zwróciła uwagę, że przebudowa portu, to nie tylko sprawa przyszłości energetycznej państwa i udziału Kołobrzegu w obsłudze MEW, ale i szansa na rozwój turystycznej oferty miasta: - Nam potrzebna przebudowa portu, by rozwijać funkcję pasażerską. Chcielibyśmy być oknem na Skandynawię. Mieliśmy przewozy pasażerskie realizowane przez podmiot prywatny. Niestety zakończył to COVID. My nie rozmawiamy o tym, że chcemy być portem serwisowym, bo nim będziemy. Chcemy pójść krok dalej. Chcemy przygotować nowe atrakcje, bo wciąż funkcja turystyczno – uzdrowiskowa jest u nas dominującą gałęzią gospodarki.
00:01:54
8
Gigantyczne suwnice STS dotarły do terminalu BCT w Gdyni
Baltic Hub dołącza do Baltic Ports Organization
Nowe połączenie kolejowe z Baltic Hub do Czech
Chiński ciężarowiec półzanurzalny pobił rekord podczas załadunku offshore
Do floty Maersk dołącza nowy, dwupaliwowy kontenerowiec, Tema Maersk
Port Gdańsk ogłasza przetarg na opracowanie koncepcji zwiększenia głębokości wewnątrzportowego toru wodnego
Z Gdańska towary trafią na Słowację. Uruchomiono połączenie kolejowe