W duńskim porcie Korsor doszło do kolizji z udziałem statku towarowego Olymp Trader. Jednostka podczas manewrów przy nabrzeżu uderzyła w zacumowany jacht żaglowy. Jak ustalono później, oficer wachtowy odpowiedzialny za prowadzenie statku znajdował się pod wpływem alkoholu.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 8 czerwca, kiedy statek przypłynął do Danii z niemieckiego Wismar. Na nagraniu opublikowanym przez duńską telewizję TV2 widać, jak 104-metrowa wykonując manewr podejścia do nabrzeża uderza w zacumowany jacht żaglowy, uszkadzając przy tym także polery cumownicze.
Na pokładzie jachtu znajdowała się niemiecka para, która w rozmowie z mediami relacjonowała przebieg zdarzenia. Zdołali w ostatniej chwili opuścić pokład i przeskoczyć na nabrzeże, zanim ich jednostka została staranowana i dosłownie zmiażdżona przez kadłub statku. W wyniku uderzenia maszt jachtu wygiął się pod kątem około 45 stopni.
Para określiła zdarzenie jako koniec wieloletniej przygody żeglarskiej. Po tym incydencie zdecydowali, że wracają do domu pociągiem i nie planują już powrotu do tej formy podróżowania. Straty oszacowano na ponad 100 tys. euro.
Duńskie służby przeprowadziły kontrolę na pokładzie statku. Oficer wachtowy – 54-letni obywatel Rosji – został poddany badaniu alkomatem. Wynik wykazał przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkoholu we krwi. Mężczyźnie grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności, a także utrata uprawnień. Został zatrzymany przez policję i przewieziony na dalsze czynności procesowe.
Właścicielem statku jest firma Baltic Shipping z Łotwy. Jednostka została zbudowana w 2002 roku, a obecny armator przejął ją w kwietniu 2026 roku. Jak przekazał prezes firmy cytowany przez media branżowe, m.in. The Maritime Executive, za zatrudnienie załogi odpowiadała zewnętrzna agencja crewingowa. Oficer, który naruszył obowiązujące w firmie zasady całkowitej abstynencji alkoholu podczas służby, został zwolniony.
Duńska Administracja Morska zdecydowała o zatrzymaniu jednostki Olymp Trader do czasu przeprowadzenia pełnej inspekcji technicznej. Statek pozostaje obecnie w porcie Randers.
Choć branża morska od wielu lat wprowadza coraz bardziej rygorystyczne procedury, przypadki związane z alkoholem na pokładach statków nadal się zdarzają i regularnie prowadzą do poważnych incydentów w portach na całym świecie.
Nie są to wyłącznie spektakularne katastrofy, ale także zdarzenia podczas rutynowych manewrów portowych, wejść i wyjść z portów czy operacji cumowniczych. W wielu przypadkach dopiero późniejsze badania lub kontrole ujawniają, że członkowie załogi znajdowali się pod wpływem alkoholu w chwili zdarzenia.
W ostatnich latach odnotowano między innymi przypadki zatrzymań nietrzeźwych kapitanów i oficerów kontenerowców przed wyjściem w morze, w tym w polskich i europejskich portach, gdzie kontrole wykazały znaczne przekroczenia dopuszczalnych norm alkoholu.
Jednym z takich przypadków było zatrzymanie kapitana kontenerowca w Gdańsku, który według ustaleń miał ponad 2 promile alkoholu we krwi i planował wyjście z portu do Niemiec. W innym przypadku w brytyjskim Felixstowe ujawniono, że kapitan statku kontenerowego MSC Roshney V znajdował się pod wpływem alkoholu podczas manewrów portowych.
W Gdańsku na Motławie doszło do zderzenia pogłębiarki ze statkiem turystycznym Czarna Perła, a badania wykazały, że członkowie załogi jednej z jednostek byli pod wpływem alkoholu.
Nawet jeśli nietrzeźwość zostaje wykryta przed poważnym wypadkiem, sama obecność alkoholu na pokładzie stanowi istotne zagrożenie i problem wizerunkowy dla armatorów oraz całej branży.
W odpowiedzi na te ryzyka coraz więcej firm żeglugowych, oprócz polityki „zero tolerancji” wobec alkoholu, wprowadza także dodatkowe systemy. Jednym z przykładów jest SIEM Ship Management Poland, należąca do międzynarodowej grupy SIEM Industries, w której portfolio znajdują się m.in. SIEM Shipping, SIEM Car Carriers, Subsea7, SIEM Offshore oraz Seaway7.
Spółka od kilku lat wdraża na swoich jednostkach systemy automatycznej kontroli trzeźwości załóg. Jednym z takich rozwiązań jest urządzenie K-Nox, które umożliwia szybkie i precyzyjne prowadzenie regularnych testów trzeźwości z jednoczesną weryfikacją tożsamości marynarza (pisaliśmy o nim także przed trzema laty w artykule „Rusadir wypłynął z Nauty na szerokie wody”).
Każdy członek załogi minimum dwa razy dziennie przechodzi trwający około 30 sekund test, który nie wymaga obecności dodatkowego personelu ani nadzoru oficerów. Wyniki testów są automatycznie przesyłane do systemów nadzoru na lądzie oraz do kapitana jednostki. Rozwiązanie ma na celu ograniczenie ryzyka błędów ludzkich i zwiększenie bezpieczeństwa operacji morskich.
Raport po katastrofie MSC Elsa 3: awarie, zaniedbania i błędy w szkoleniu załogi
Port Gdańsk uczestnikiem Forum Portów Morskich w Chinach
Spędzili niemal rok na porzuconym statku. Wreszcie wrócą do domu
Baltic Hub dołącza do Baltic Ports Organization
Nowe połączenie kolejowe z Baltic Hub do Czech
Chiński ciężarowiec półzanurzalny pobił rekord podczas załadunku offshore