W 2026 r. zbiornikowce należące do armatorów działających w krajach UE pomagały Rosji utrzymać transfer ropy na rynek światowy. Tankowce operatorów europejskich w styczniu br. pobrały w zbiorniki i przetransportowały morskimi szlakami 35% ropy załadowanej w rosyjskich terminalach paliwowych – wynika z najnowszych danych Windward i firmy analitycznej Vortexa. Zakłada się, że produkty z ropy Ural przerabiane w rafineriach Turcji i Indii kupowane są przez kraje UE.
– Presja na Rosję spowodowana sankcjami obniżyła ceny ropy do poziomów poniżej unijnego i brytyjskiego limitu cen ropy, co miało niezamierzony skutek w postaci umożliwienia tankowcom należącym do UE dalszego uczestnictwa w zyskownych transakcjach zgodnych z limitem, które pomogły utrzymać łańcuch logistyczny Kremla – twierdzi Michelle Wiese Bockmann, analityczka wywiadu morskiego, ekspertka od śledzenia flot cieni i nieuczciwych praktyk żeglugowych.
6 grudnia 2026 r. Ursula von der Leyen wydała oświadczenie, w którym stwierdziła: „W kwestii energetyki wprowadzamy całkowity zakaz przewozu rosyjskiej ropy naftowej drogą morską”. Jej zdaniem „spowoduje to dalsze obniżenie dochodów Rosji z eksportu surowców energetycznych i utrudni znalezienie nabywców na jej ropę”.
W oświadczeniu przewodniczącej Komisji Europejskiej w sprawie 20. pakietu sankcji wobec Rosji czytamy również, że kolejny pakiet przyniesie efekty, ponieważ „transport morski to globalny biznes, proponujemy wprowadzenie tego całkowitego zakazu we współpracy z partnerami o podobnych poglądach po decyzji G7”.
20. pakiet sankcji objął również 20 rosyjskich banków regionalnych i zaplanowano działania ograniczające wykorzystanie kryptowalut, restrykcje w stosunku firm handlujących nimi oraz platform umożliwiających handel. To działanie ma zamknąć drogi obejścia przepisów.
– Celujemy również w kilka banków w państwach trzecich, które ułatwiają nielegalny handel towarami objętymi sankcjami – zapowiedziała von der Leyen i podkreśliła: – W ramach trzeciego bloku środków zaostrzamy ograniczenia eksportowe do Rosji, wprowadzając nowe zakazy dotyczące towarów i usług, od gumy po traktory i usługi cyberbezpieczeństwa, o wartości ponad 360 mln euro.
Komisja Europejska wprowadziła również zakazy importu metali, chemikaliów i minerałów krytycznych, które nie są jeszcze objęte sankcjami, o wartości ponad 570 mln euro. Po trzech latach wojny Komisja Europejska zdecydowała się wprowadzić „ograniczenia eksportowe dotyczące towarów i technologii wykorzystywanych w rosyjskich działaniach wojennych, takich jak materiały używane do produkcji materiałów wybuchowych”.
Sankcjami objęto kolejne 43 zbiornikowce. Łącznie sankcjami UE i Wielkiej Brytanii objęto łącznie 640 statków do przewozu ropy. Oznacza to, że ponad 1 000 statków szarej floty i statków-zombie dalej będzie wozić ropę. Nic nie mówi się o sankcjach na handel produktami wytworzonymi w rafineriach z ropy rosyjskiej, których szeroki strumień płynie do krajów UE.
Zauważa to Michelle Wiese Bockmann.
– Sposób egzekwowania zakazu przewozu ropy morskiej nie został określony i jestem pewna, że Grecja i Cypr będą miały coś do powiedzenia – mówi.
Co więcej, Windward ustalił, że rosyjskie zbiornikowce znalazły „bezpieczną” trasę na Morzu Czarnym. Na podstawie danych satelitarnych, analiz sygnałów identyfikacyjnych statków i AI ustalono już pod koniec grudnia 2025 roku, że aby uniknąć ukraińskich ataków na zbiornikowce zawijające do rosyjskich portów, wiele jednostek zaczęło podążać nową trasą. Portal Windward odnotował: „flota tankowców cieni rezygnuje z przejść przez Morze Czarne i zamiast tego podąża wzdłuż wybrzeża Turcji”.
Analitycy firmy ustalili, że statki załadowane ropą w portach rosyjskich lub zmierzające do nich korzystały z nowej trasy. Były to m.in. statki Biełomor, Jumbo, Virel, Tendua, Vayu 1 i Torx, które przez Windward są klasyfikowane jako jednostki o wysokim ryzyku uczestnictwa w nielegalnych transportach ropy.
Statki operują w strefie 12-milowych wód terytorialnych Turcji. Dlatego operatorzy flot mogą liczyć na to, że ukraińskie siły zbrojne nie przeprowadzą ataku. Ukraina nie będzie ryzykować incydentu zbrojnego oraz ryzyka zanieczyszczenia wybrzeży Turcji.
Dotąd tradycyjny szlak żeglugowy z Noworosyjska do Bosforu przebiegał przez środek Morza Czarnego. Dzięki nowej trasie przybrzeżnej długość każdego rejsu wydłuża się o około 350 mil, czyli o 70%. Wiąże się to z dodatkowymi kosztami paliwa i dłuższym czasem transportu. Ale dla operatorów floty cieni obliczenia są proste. Korzyści pokrywają koszty operacyjne. Maleją również stawki ubezpieczeniowe przy przejściu przez wody terytorialne Turcji.
Chiny, Turcja i Indie należały do istotnych odbiorców rosyjskiej ropy, a jej produkty eksportowały do krajów Unii Europejskiej. M.in. Indian Oil Corp (IOC.NS), Bharat Petroleum Corp (BPCL.NS) i Nayara od lat regularnie kupują rosyjską ropę — donosi Nidhi Verma, korespondentka Reutersa z New Delhi. Verma dodaje, że dyrektor firmy Reliance Industries (RELI.NS), która wstrzymała zakupy rosyjskiej ropy na miesiąc, poinformował w zeszłym tygodniu, że spółka będzie nabywać do 150 tys. baryłek dziennie począwszy od lutego.
Wiadomo, że Rosja zdołała dokonać przekształceń własnościowych operatorów statków i firm, które handlują ropą. Zostały one zamienione w spółki zależne od podmiotów działających w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. A ponieważ cena ropy Ural gwałtownie spadła, to zbiornikowce z UE szybko powróciły do łask. Ich udział w handlu rosyjską ropą wzrósł z 17% w listopadzie ub.r. do 29% w grudniu i 35% w styczniu 2026 r. – twierdzi Michelle Wiese Bockmann.
Mimo zapowiedzi, że Indie zamierzają zrezygnować z ropy Ural, korespondentka Reutersa informuje, że „cztery firmy i Ministerstwo Ropy Naftowej Indii nie odpowiedziały na e-maile z prośbą o komentarz”. Natomiast udało się ustalić, że Indie przygotowują się jednak do zmniejszenia importu rosyjskiej ropy do poziomu poniżej 1 mln baryłek dziennie. Zakłada się, że docelowo import ropy Ural wyniesie do 600 tys. baryłek dziennie. Indyjski import rosyjskiej ropy osiągnął szczyt w wysokości około 2 mln baryłek dziennie w czerwcu ubiegłego roku.
Według nowej analizy opublikowanej niedawno przez TankerTrackers, zbiornikowce ropy z rosyjskich portów nadal podążają trasą wzdłuż wybrzeża Turcji, gdzie znajdują „bezpieczne” wody. Z tej trasy korzystał na przykład statek Strateg – podaje Windward. Według ekspertów tej firmy w końcu 2025 roku flota cieni liczyła ponad 1 900 statków, czyli około 10% wszystkich zbiornikowców ropy.
Bockmann twierdzi, że co najmniej 32 zbiornikowce floty cieni zmieniły banderę na rosyjską od czasu zatrzymania Skippera 10 grudnia (stan na 26 stycznia), a ponad 50 od lipca ub.r. Windward zidentyfikował kolejne 110 zbiornikowców, wszystkie objęte sankcjami i zarejestrowane w fałszywych rejestrach, które prawdopodobnie będą szukać schronienia w Rosji w nadchodzących miesiącach. Ale na morskim transporcie ropy i produktów zarabiają głównie legalni przewoźnicy, porty morskie i terminale paliwowe. Czy floty Unii Europejskiej będą zarabiać na handlu rosyjską ropą w wyniku specjalnie zapisanych luk w kolejnej już 20-tej grupie sankcji? Odpowiedź zna każdy operator na rynku ropy i paliw.
00:04:03
Rekordowy tunel dnie Bałtyku połączy Niemcy i Danię w 2029 roku (wideo)
Indeks CPPI Banku Światowego: dominacja chińskich portów kontenerowych [RAPORT]
Przeładunki portowe a dbałość o Bałtyk. Premiera ważnej publikacji podczas Kongresu Polskie Porty 2030
Raport po katastrofie MSC Elsa 3: awarie, zaniedbania i błędy w szkoleniu załogi
Port Gdańsk uczestnikiem Forum Portów Morskich w Chinach
Spędzili niemal rok na porzuconym statku. Wreszcie wrócą do domu
Baltic Hub dołącza do Baltic Ports Organization